121 obserwujących
3530 notek
1674k odsłony
219 odsłon

Smutek Donalda Tuska nie jest moim smutkiem

Wykop Skomentuj5

Gorąco polecam zapis mojego wywiadu radiowego, jakiego ostatnio udzieliłem red. Michałowi Kolanko. Rozmowa została wyemitowana na falach „Radia dla Ciebie”. 

Dzień dobry, Michał Kolanko, „Polityka w południe”, dzisiaj moim i Państwa gościem jest europoseł z Warszawy, Pan Ryszard Czarnecki. 

- Witam Pana, witam Państwa 

Dzisiaj tematem dnia będzie to, dlaczego Donald Tusk zdecydował się nie kandydować na urząd prezydenta RP i jakie ma to konsekwencje? Donald Tusk wczoraj napisał na Twitterze, że jest mu smutno. A Panu, Panie pośle, jest smutno? Pewnie nie. 

- Obojętnie tak naprawdę. Smuteczek Donalda Tuska nie jest moim smuteczkiem. Natomiast ja się tej decyzji spodziewałem i mówiłem o tym publicznie co najmniej od 1,5 roku. Nawet myślałem, że Pan do mnie powie „proroku Ryszardzie”. A już tak bardzo serio to powiem w ten sposób – w wyborach prezydenckich ludzie oczekują starcia, konfrontacji, bokserów wagi ciężkiej –  mówiąc metaforycznie. 

A Donald Tusk nie jest takim bokserem? 

- Donald Tusk jest takim bokserem wagi ciężkiej. Można go krytykować, ja go krytykowałem wielokrotnie, ale nim jest. Platforma chyba takich nie ma w tej chwili, bo na przykład Donald Tusk, który oszukał Polaków w wielu rzeczach, podniósł wiek emerytalny, ale w debatach wypadał dobrze. Ja nie widziałem żadnej debaty z panią Kidawą-Błońską. Myślę, że jeżeli do takiej debaty dojdzie, to prezydent Duda miałby wielką przewagę. Ponadto starcie z urzędującym prezydentem jest bardzo trudne. To trzeba być Bronisławem Komorowskim, żeby je przegrać. 

Albo Aleksandrem Kwaśniewskim, żeby je wygrać. 

- Tak i tutaj myślę, że prezydent Andrzej Duda ma wielką pracę – powtórzyć osiągnięcie Aleksandra Kwaśniewskiego, który był jako jedyny w historii Polski  prezydentem przez dwie kadencje. A ciężko na to pracuje, prezydent Duda jeździ po Polsce, spotyka się z Polakami, nie boi się Polaków, myślę, że jest tak trochę niesiony ich entuzjazmem, poparciem, zaufaniem. Odwiedził każdy powiat, był w wielu miejscowościach: małych, na wsiach, gdzie nigdy nie było żadnego prezydenta czy premiera. Także to jest najważniejsze, ma duże sukcesy, jeśli chodzi o politykę międzynarodową, relacje polsko-amerykańskie, zniesienie wiz, wzmocnienie naszych więzów regionalnych  - to wszystko buduje naszą pozycję w świecie. To jest też  w wielkiej mierze zasługa prezydenta Andrzeja Dudy. 

A czy to jest tak,  że sprawy zagraniczne w ogóle w kampaniach prezydenckich mają znaczenie – bo wczoraj była konferencja prasowa Andrzeja Dudy i ambasador USA, Georgette Mosbacher o wizach od 11 listopada, czyli za kilka dni ruch bezwizowy zostanie uruchomiony, że tak się wyrażę technicznie – i pytanie, czy to ma znaczenie w kampaniach prezydenckich? 

- Na pewno to są elementy, które są istotne. Ale Polacy bardzo długo byli w tej złej sytuacji, takiej asymetrii – Amerykanie nie mieli do nas wizy „od zawsze”, a Polacy tam byli w topniejącej liczbie krajów europejskich od których oczekiwano wizy. I to nie było fajne. Teraz prezydent Andrzej Duda będzie się kojarzył z tym, który poszerzył obszar polskiej wolności – także o wyjazd do USA. I to na pewno też jest jego zasługa. Prezydent Duda kilkakrotnie spotykał się z prezydentem Trumpem oraz z ludźmi z amerykańskiej armii. Prezydent Duda ma świetne i będzie miał świetne te relacje z USA. 

 Co jeszcze będzie ważne w kampanii prezydenckiej? Na ile będzie ważna mobilizacja wyborców Prawa i Sprawiedliwości? W wyborach parlamentarnych były miejsca, gdzie ta mobilizacja mogła być większa. W eurowyborach w tym roku była bardzo wysoka i to chyba wszędzie – czy będzie bardzo wysoka w wyborach prezydenckich czy wyborcy PiS-u w jakimś sensie pogodzili się z pewnymi decyzjami prezydenta Dudy, które im się nie podobały – jak decyzja o podwójnym wecie, relacje z ówczesnym ministrem Macierewiczem, itd.. To już myśli Pan, że ta mobilizacja będzie? 

- Mobilizacja po stronie elektoratu obozu patriotycznego, obozu niepodległościowego będzie – bo musi być. Pokazały ostatnie wybory parlamentarne, że myśmy wygrali. To jest rzecz historyczna, ale ten wynik, zwłaszcza w kontekście Senatu, mógł być lepszy. Dlaczego? Ta mobilizacja mogła być większa. Myśmy byli na 100% zmobilizowani, gdy chodzi o wybory europejskie. Te sondaże, które dawały nam zwycięstwo i większość bezwzględną mandatów w sejmie być może niektórych uśpiły. Nie tyle wyborców, co może niektórych kandydatów do Senatu, którzy uznali, że to już im się należy. Nikomu się nic nie należy, trzeba walczyć o każdy głos. Tak będzie robił prezydent Duda. Tak będzie robiło Prawo i Sprawiedliwość w tej kampanii prezydenckiej. Natomiast widzimy po drugiej stronie skłóconą opozycję, nie będzie żadnego wspólnego kandydata, nie będzie żadnych prawyborów, o których mówili. Kandydatami  będą :  kandydat z PO, PSL-u, lewicy. I uwaga, nawet jeśli w drugiej turze spotka się ktoś z Platformy z urzędującym prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej, to wcale nie jest powiedziane, że elektorat PSL-u  odda głosy na kandydata liberałów, na kandydata Platformy. Ba, liderzy PSL-u apelowali do swojego elektoratu, aby oddał głosy na prezydenta Komorowskiego w 2015 roku. I elektorat PSL-u ich nie posłuchał – poparł w znacznej większości właśnie wtedy doktora Andrzeja Dudę. Myślę, że teraz będzie podobnie, bo prezydent Duda pokazywał wielokrotnie – co się nawet, jak Pan mówił niektórym naszym wyborcom nie podobało – że jest jednak  kandydatem  „szerszym” niż Prawa i Sprawiedliwości. Stąd spotkania z liderami PSL-u w kancelarii prezydenta. Stąd spotkania z Pawłem Kukizem między innymi. Chciał pokazać, że jest prezydentem Polski, prezydentem Państwa Polskiego.  -    Czy wyborcy mu wybaczyli?  -    Myślę, że wyborcy prawicy, centroprawicy, obozu patriotycznego, niepodległościowego są bardzo pragmatyczni, oni wiedzą, że prawica podzielona, jak w roku 1993, 2001, przegrywała wybory na rzecz lewicy. Teraz, nawet jeżeli nie wszyscy są zachwyceni wszystkimi decyzjami prezydenta Dudy – to wiedzą, że alternatywą jest wybór kogoś z lewicy lub z obozu liberałów. W związku z czym w tych wyborach, nawet jeżeli będą mieli do niego zastrzeżenia, będą popierać prezydenta Rzeczpospolitej pana Andrzeja Dudę. 

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka