121 obserwujących
3534 notki
1675k odsłon
695 odsłon

Politycznie ślepy towarzysz Timmermans „żółtych kamizelek” nie widział

Wykop Skomentuj5

Zapraszam do lektury zapisu wywiadu radiowego, jakiego udzieliłem w tym tygodniu red. Grzegorzowi Jankowskiemu. Nasza rozmowa była emitowana na falach Polskiego Radia 24 (PR 24).


Dwadzieścia pięć minut, żeby zdążyć do szkoły albo pracy – i w tym czasie wysłuchajcie mojej rozmowy z Ryszardem Czarneckim, eurodeputowanym Prawa i Sprawiedliwości. Witam Pana serdecznie. 

- Witam Państwa, witam Pana jeszcze bardziej serdecznie niż Pan mnie. 

Ojojoj… 

- Dobry początek, na dobry początek dnia. 

Tak, na dobry początek. Tak jest. Przechodzimy do spraw poważnych „Dziennik Gazeta Prawna” dzisiaj na czołówce : „Wymiar sprawiedliwości, system antykorupcyjny, przestrzeganie konstytucji i wolność mediów” – te obszary chce kontrolować Komisja Europejska we wszystkich krajach członkowskich, chce sprawdzić, jak funkcjonuje mechanizm „checks and balances” w poszczególnych krajach. Co Pan na to? 

- Świetnie. 

Tylko tyle? 

- Nie, na początek. Ponieważ bardzo dobrze, że nastąpił tutaj znaczący postęp, przypomnę wszystkim, że dotychczas Komisja Europejska – i to była działka pana czy towarzysza Timmermansa, bo to przecież członek partii socjalistycznej - Partii Pracy - skupiała się na takim bardzo selektywnym przeglądzie tych właśnie tematów w krajach naszego regionu: Polska, Czechy, Węgry, Słowacja, Rumunia . Były debaty na ten temat w Parlamencie Europejskim, Komisja Europejska usiłowała być takim cenzorem tego, co dzieje się właśnie w tych pięciu krajach w Europie Środkowo-Wschodniej. Natomiast teraz koncepcja, którą przeforsowała pani przewodnicząca Komisji Europejskiej, tej Komisji, której jeszcze nie ma, bo dopiero powstanie zapewne od 1 grudnia, równo za tydzień rozpocznie się sesja europarlamentu w Strasburgu, na której to sesji posłowie, zapewne, bo całkowitej pewności nie ma, zdecydują o powstaniu Komisji Europejskiej. Ale pani przewodnicząca już przedstawiła koncepcję, którą tutaj Pan streścił. Mianowicie nie tylko Polska czy Czechy, Węgry, i kraje naszego regionu, ale wszystkie kraje Unii Europejskiej.  I to jest OK, to jest wyraźny progres. 

Już widzę, jak Komisja Europejska bada praworządność we Francji, gdzie policja tłucze na ulicach demonstrantów w żółtych kamizelkach, albo już widzę jak do Hiszpanii jedzie wielka Komisja i sprawdza, jak leją ludzi w Barcelonie, w Katalonii. 

 - Ma Pan wyobraźnię i dobrze. To cechuje dziennikarza. Teraz ma się tym zajmować Czeszka Vera Jurova. 

Jaka ona jest? 

- Brunetka, jeżeli Pan pyta o wygląd. 

W sensie politycznym oczywiście. 

- W sensie politycznym reprezentowała rząd lewicowo-liberalny. Natomiast jest osobą, która jest z naszego regionu, a więc myślę, że jest to pewien postęp w porównaniu z panem Timmermansem, który … 

To Czeszka będzie nas grillować? 

- Na pytanie o „żółte kamizelki” pan Timmermans mówił: „o co chodzi, wszystko jest w porządku, jest dobrze, we Francji nic złego nie widzę”. Czyli, że tak powiem politycznie ślepy był, jak tylko pytano go o te cotygodniowe protesty, gdzie ginęli ludzie – przypomnę, że we Francji były tysiące rannych i  szereg osób zabitych w tych demonstracjach, które są co tydzień i teraz znowu ,choć na mniejszą skalę się pojawiły. Natomiast teraz, myślę, że to będzie bardziej uczciwa ocena i nie uważam, żeby kwestie relacji między Komisją Europejską a polskim rządem były nacechowane takim napięciami jak były poprzednio. Także ze względów pragmatycznych : pani von der Leyen jest pragmatyczną Niemką, która wie, że tak naprawdę została szefową Komisji Europejskiej dzięki europosłom Prawa i Sprawiedliwości – wygrała dziewięcioma głosami, a 26 europosłów - w tym mówiący te słowa, Pana dzisiejszy gość - zagłosowało za nią. W związku z tym, teraz na przykład szereg socjalistów, którzy zagłosowali na nią mówi, że nie zagłosują. Tym bardziej będzie potrzebowała naszych głosów, nie sądzę więc, żeby chciała atakować sojusznika. 

Ale w tej Komisji Europejskiej zostaje, jak to Pan mówi, towarzysz Timmermans, tyle że będzie odpowiedzialny teraz za klimat i będzie nas grillować w kwestiach klimatycznych.   

- Tak, zostaje jest jednym z wiceprzewodniczących, jednym z siedmiu. Chociaż oczywiście był wcześniej wiceprzewodniczącym – w związku z tym na pewno nie należy lekceważyć ani jego osoby, ani jego działań. Myślę, że tutaj czeka nas twardy bój, musimy być uzbrojeni w argumenty merytoryczne – myślę, że będzie to czynił nowy minister środowiska, pan Michał Kurtyka .  Zwracam też uwagę na zapowiedź pani Ursuli von der Leyen, która powiedziała, że po stu dniach pracy Komisji Europejskiej przedstawi takie nowe założenia, gdy chodzi o politykę ekologiczną, klimatyczną, kwestię neutralności klimatycznej. Ponieważ przesunęło się to powstanie Komisji o co najmniej miesiąc, czyli zapewne w drugiej połowie marca zobaczymy jakie są te założenia i  dopiero się do nich zapewne ustosunkujemy. 

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka