127 obserwujących
3834 notki
1755k odsłon
90 odsłon

Rosja: zmiana premiera i brak zmian w polityce zagranicznej i wewnętrznej

Wykop Skomentuj

Polecam lekturę zapisu mojego radiowego wywiadu, którego udzieliłem ze studia PE w  Strasburgu - PR 24. Rozmowę ze mną przeprowadził red. Antoni Opaliński. 

Dobry wieczór Państwu, Antoni Opaliński, zapraszam na „Świat w powiększeniu". Dzisiaj w Strasburgu między innymi debata na temat stanu praworządności w Polsce. Która to już z kolei? My się łączymy w tej chwili ze Strasburgiem, tam jest poseł do Parlamentu Europejskiego Pan Ryszard Czarnecki. Halo, dobry wieczór.  

- Witam Pana, witam Państwa, właśnie ze Strasburga. Tuż po debacie na temat Polski. Trwa debata o Czechach. 

Zanim porozmawiamy o kolejnych debatach to prośba o komentarz do chyba jednak najważniejszego dzisiaj wydarzenia w polityce międzynarodowej – wystąpienie Władimira Putina, zapowiedź zmian w konstytucji Federacji Rosyjskiej, ale także dymisja rządu, przedstawienie nowego kandydata na premiera. Czy z perspektywy Strasburga te zmiany są jakoś zauważane, komentowane?  

– Kiedyś Andrzej Rosiewicz śpiewał „Michaił, Michaił”- to było o Gorbaczowie. Teraz może zaśpiewać „Michaił, Michaił”-to o Miszustinie. Miszustin - nowy premier Rosji, dotychczas szef Federalnej Służby Podatkowej, ale, prawdę mówiąc, myślę, że nie jest to jakaś zmiana jakościowa. Tutaj rosyjski car, pułkownik Władimir Władimirowicz Putin te lejce mocno trzyma, a przesunięcie dotychczasowego premiera i byłego prezydenta Miedwiediewa na wiceszefa Rady Bezpieczeństwa przy prezydencie to są podobne ruchy kadrowe, które kiedyś były w partii komunistycznej w tejże Moskwie. Natomiast na pewno pokazuje to, że prezydent Putin zauważył, że społeczeństwo rosyjskie jest zmęczone i niezadowolone z sytuacji gospodarczej i że takie już dosyć nachalne cały czas pokazywanie wrogów zewnętrznych -Ukraina już się zużyła, teraz Polska jest wrogiem zewnętrznym, o niej się dużo mówi, bzdurzy się na temat historii - to nie chwyta. To nie powoduje już wzrostu poparcia dla Putina, to poparcie jest słabsze. Stąd taka żonglerka personalna. 

Czy to, co dzisiaj zostało zapowiedziane, czy to jest przygotowanie do jakiegoś przegrupowania w obozie władzy? Czy mają rację ci komentatorzy, którzy twierdzą, że Władimir Putin nie zamierza ustępować i że być może przy wzroście kompetencji premiera i parlamentu kosztem prezydenta on zamierza być np. następnym premierem? Po jakimś czasie...  

– Ja tylko przypomnę, że on , Putin był prezydentem, potem premierem, potem znowu Prezydentem, więc ja nie wykluczam żadnego wariantu. Na pewno w tej chwili jest cały czas realnym „playmakerem”, rozgrywającym. Te zmiany są kontrolowane, to nie są zmiany przeciwko Putinowi tylko z inicjatywy Putina. Myślę, że tutaj na razie nic się nie zmieni. 

A czy te zmiany mogą mieć jakikolwiek wpływ na politykę zagraniczną Federacji Rosyjskiej? Czy tutaj raczej mamy do czynienia z jednym twardym kierunkiem?  

 – Nihil novi sub sole. Nic nowego pod tym rosyjskim słońcem. W moim przekonaniu żadnych zmian w polityce zewnętrznej ani też jakichś specjalnych w polityce wewnętrznej nie będzie z powodu tego, że jeden Pan M.zastąpił drugiego pana M. czyli Miszustin pana Miedwiediewa. 

Poza roszadą na temat panów M. Władimir Putin zapowiedział również dalszą walkę o prawdę na temat historii, taką prawdę, jaką oczywiście chciałyby widzieć władze rosyjskie. Zdaje się, że na temat tych sporów o historię była mowa również w Parlamencie Europejskim.  

– Tak, ważna debata. Ja się cieszę, że Parlament Europejski, ale także Komisja Europejska, Rada Europejska przyszły w sukurs w Polsce, że stanęły jednoznacznie za Polską w tym sporze. To pokazuje, że Polska nie jest samotna. To pokazuje, że potrafimy wykorzystać, właśnie wykorzystać, Unię Europejską do obrony polskich interesów. Kiedyś niemiecki pisarz Tomasz Mann ,ten od „Czarodziejskiej Góry” napisał coś takiego, że „nie ma nie- polityki, wszystko jest polityką”. Oczywiście polityka historyczna to jest też część polityki. Ja się bardzo cieszę, że tutaj taki jednak odpór żeśmy dali. Przypomnę coś, co miało miejsce dwanaście lat temu – też pierwsza połowa, 2007 rok, prezydencja niemiecka w Unii i wtedy świętej pamięci prezydent Lech Kaczyński świetnie wykorzystał sytuację, gdy cała Unia Europejska, a w jej imieniu pani kanclerz Merkel broniła polskich interesów, gdy chodzi o embargo rosyjskie na polskie mięso. Teraz stało się podobnie, bardzo się cieszę, że tak to zostało rozegrane. Te oszczerstwa Putina, te oszczerstwa rosyjskie nie padły na podatny grunt i tutaj Europa jednoznacznie była za Polską. 

Czy rzeczywiście jest tak, że w tych szeroko pojętych elitach europejskich, raczej lewicowych, nielubiących w ogóle Europy Środkowo-Wschodniej takie argumenty o tym, że właściwie tutaj też byli jacyś faszyści, którzy współpracowali z innymi faszystami i nie ma co się zagłębiać w szczegóły. Czy to wciąż nie pada na podatny grunt?  

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka