128 obserwujących
3858 notek
1762k odsłony
90 odsłon

Rosja: zmiana premiera i brak zmian w polityce zagranicznej i wewnętrznej

Wykop Skomentuj

– Na pewno w części klasy politycznej czy też establishmencie medialnym pewne stereotypy na temat Polski niejako funkcjonują i są nawet podsycane. Natomiast ja mówię tutaj konkretnie o stanowisku politycznym Parlamentu Europejskiego i instytucji unijnych. Te instytucje jednoznacznie opowiedziały się w tym ataku Rosji na Polskę za Polską. To jest bardzo ważne, to pokazuje skuteczność polskiej polityki zagranicznej. My się możemy w ramach Unii Europejskiej wadzić, o tym pewnie za chwilę powiemy, natomiast ważne jest to, że na zewnątrz instytucje Unii Europejskiej Polskę poparły w kontekście tego ataku, agresji propagandowej Rosji. 

Porozmawiajmy teraz o debatach na temat praworządności w poszczególnych krajach, akurat zupełnie przypadkiem naszej części Europy i jakie ważkie albo nieważkie słowa padły podczas debaty o Polsce?  

– Moment historyczny, pierwsze w historii Parlamentu Europejskiego jednego dnia, jednego popołudnia, debaty o trzech krajach. Najpierw Węgry potem Polska, na deser teraz Czechy - ta debata w tej chwili trwa. Takie grillowanie krajów z naszego regionu. Mam wrażenie, że praworządność jest tutaj tylko pretekstem. Tak jak kiedyś pretekstem była Puszcza Białowieska, Trybunał Konstytucyjny, media, cokolwiek jeszcze. Mianowicie tak naprawdę chodzi o to, aby ograniczyć, mówię o faktycznym powodzie, ograniczać konkurencyjność gospodarczą naszego kraju i krajów naszego regionu. Polska zwłaszcza, ale także inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej bardzo się dynamicznie rozwijają i stąd usiłuje się znaleźć jakiś kij bejsbolowy w postaci, a to praworządności, a to czegoś innego, żeby tę konkurencyjność zmniejszyć. Ponieważ stajemy się coraz bardziej konkurencyjny wobec tych największych krajów. A co do tej debaty, charakterystyczne cały czas takie deklamacje, że w Polsce jest źle, że jest łamana praworządność. Kiedy pytałem o konkrety, zabierałem głos też w tej debacie obok pani premier Szydło i kolegów – zero odpowiedzi, nie ma. Są tylko slogany po drugiej stronie, jakieś stereotypy, mity, deklamacje, ale na pytanie o konkrety głucha cisza. 

Dobrze, ale kiedy czyta się o tym, że np. Rzecznik Komisji Europejskiej pan Christian Wigand mówi o tym, że funkcjonowanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego tworzy ryzyko nieodwracalnej szkody dla polskich sędziów i w związku z tym Komisja musi występować do Trybunału Sprawiedliwości o tak zwane środki tymczasowe. Przecież szefowa Komisji Europejskiej została wybrana, że tak powiem, przy fanfarach sukcesu dyplomatycznego również głosami polskich europosłów, które zdaje się, że były w tym wyborze decydujące, czy to nie jest tak, że przed tym wyborem należało jednak ustalić pewne fakty i wytłumaczyć Pani  Przewodniczącej, że w Polsce nie ma jakiejś strasznej dyktatury?  

– Przez pół roku pani przewodnicząca von der Leyen zachowywała się rozsądnie, uczciwie. Natomiast rzeczywiście być może pewne rzeczy trzeba jej przypomnieć. Jest faktem, że wtedy, ja mówię bardzo tak konkretnie, była alternatywa jednoznaczna – albo pani von der Leyen, albo powrót do kandydatury Timmermansa – dla Polski znacznie gorszej. Dlatego tez dobrze żeśmy to rozegrali. Dobrze, że pani Von der Leyen została przewodniczącą Komisji. Natomiast, ja powiem w ten sposób: oczywiście trzeba przypomnieć wszystkim urzędnikom, urzędnik to powiedział, unijnym, eurobiurokratom, że trzeba respektować traktaty europejskie. Traktat Lizboński, akurat obchodzimy 10 lat, od kiedy wszedł w życie, 10 lat i miesiąc, on jednoznacznie stwierdza, że system sprawiedliwości, wymiar sprawiedliwości to jest sprawa wewnętrznych kompetencji państw członkowskich Unii Europejskiej, a nie Unii jako takiej. W związku z tym ja bardzo bym nie chciał, żeby Komisja Europejska żarłocznie poszerzała swoje kompetencje kosztem państw narodowych, państw członkowskich wbrew Traktatowi, poza Traktatem , pozatraktatowo, nawet ten Traktat łamiąc. 

Jakieś były, jakieś wypowiedzi ze strony polskich polityków, które popierały to stanowisko mówiące o tym, że w Polsce z praworządnością jest niedobrze.  

– Znowu powiem „nihil novi sub sole”, „nic nowego pod słońcem”, tym razem, że teraz strasburskim. Przedstawiciele tej opozycji, która dzisiaj znowu była opozycją totalną, przedstawiciele Platformy czy lewicy, bo i pani Spurek, pan Biedroń, paru europosłów Platformy właśnie- oni wewnętrzne polskie sprawy wyeksportowali, te nasze spory, które są normą w demokracji, wyeksportowali do europarlamentu. Starali się przenieść tam wojnę polsko-polską. Były wystąpienia w moim przekonaniu bardzo demagogiczne i szkoda, że jak nie są w stanie uzyskać poparcia Polaków już w sześciu, tak : sześciu kolejnych wyborach to uciekają się do pomocy zagranicznej, zewnętrznej. Na razie uciekali się do niej przez ostatnie cztery lata i przegrywali kolejne wybory. 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka