129 obserwujących
3990 notek
1805k odsłon
  109   0

Na europarlamentarnym froncie: od elektrowni atomowej na Białorusi do cenzury w Internecie

Lutowa sesja Parlamentu Europejskiego w Brukseli w zeszłym tygodniu zdominowana została przez relacje Unia-Rosja i – co oczywiste – szczepionki, które Unia Europejska tak negocjowała, że ich nie ma. To najważniejsze, ale nie jedyne tematy posiedzenia PE, które miało miejsce wciąż w formie hybrydowej: po części europosłowie występowali na sali plenarnej (jak ja), a po części były to przemówienia transmitowane z biur informacyjnych PE w poszczególnych krajach. 

Europejski Bank Centralny przeciwko umorzeniu długów „Eurolandu”

Omówiliśmy raport roczny za rok 2020 Europejskiego Banku Centralnego. Występowała jego nowa szefowa, Francuzka Christine Lagarde, wcześniej prezes Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Trzeba przyznać, że nie uległa presji i wypowiedziała się przeciwko automatycznemu umorzeniu długu krajów strefy euro. Bardzo się tą deklaracją ucieszyłem, bo mój kraj nie jest w strefie euro i nikt nie występuje z propozycją umorzenia nam długów.

Debatowaliśmy też o wdrożeniu dyrektywy „w sprawie zapobiegania handlowi ludźmi”. Innym tematem sesji był „Europejski program na rzecz umiejętności służący zrównoważonej konkurencyjności, sprawiedliwości społecznej i odporności”. Mieliśmy też debatę na temat niewątpliwe „socjalny”: „Ograniczenie nierówności ze szczególnym uwzględnieniem ubóstwa osób pracujących”. O polityce azylowej UE mówiliśmy w kontekście dyrektywy europarlamentu i Rady sprzed ośmiu lat o procedurach udzielania i cofania „ochrony międzynarodowej”. Głosowaliśmy też sprawozdanie w sprawie kontroli nabywania i posiadania broni palnej.

Dużymi pieniędzmi zapachniało w trakcie długiej, bo 4,5-godzinnej debaty zakończonej głosowaniem następnego dnia na temat „Ustanowenia Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności”. Chodzi o 672,5 miliardów euro na walkę ze skutkami gospodarczymi kryzysu wywołanego przez COVID-19. Jest to kluczowa część słynnego „Recovery Fund” czyli Funduszu Odbudowy, który opiewa na 750 miliardów euro. Tenże Fundusz Odbudowy zwany jest też Next Generation EU. Za tym oceanem pieniędzy było 582 posłów, przeciwko 40, wstrzymało się 69. Warto tu jednak dodać, że w tych hektolitrach miodu jest tez potężna beczułka dziegciu. Aby otrzymać te pieniądze trzeba zobowiązać się, że 37% z nich będzie przeznczone na „cele klimatyczne”, a 20% na cyfryzację. Zatem poszczególne kraje członkowskie nie będą mogły tych pieniędzy przeznaczyć na swoje najpilniejsze potrzeby, ale zgodnie z rozpiską ustaloną wcześniej na poziomie unijnym. I tu jest pies pogrzebany…

Komisja Europejska o szczepionce, której... nie ma

Parlament Europejski potwierdził, że jest sobą, skoro odbyła się debata na temat „Faktycznego zakazu aborcji w Polsce”. Zwracam uwagę na ten przymiotnik „faktyczny”, który w oryginale brzmiał „de facto”. Został użyty po to, aby odeprzeć protesty, że przecież w wymiarze formalno-prawnym żadnego nowej ustawy nie wprowadzono…

Poza stosunkami Bruksela-Moskwa i wystąpieniem szefa unijnej dyplomacji Hiszpana Josepa Borrella Fontellesa, który opowiadał, że był w Moskwie, bo … nie chciał prowadzić polityki zagranicznej „zza biurka”(sic!) -omawialiśmy też sytuację humanitarną i polityczną w Jemenie, ale także w Birmie (Mjanma) oraz układ stowarzyszeniowy z Ukrainą.

Polaków pewnie bardziej zaciekawi debata na temat „Bezpieczeństwa elektrowni jądrowej w Ostrowcu na Białorusi” niż te, które miały miejsce w punkcie dotyczącym „Łamania praw człowieka, zasad demokracji i państwa prawa”., gdzie omówiliśmy sytuację w czterech krajach: Rwandzie, Ugandzie, Etiopii i Kazachstanie. W tym ostatnim przypadku odnotowałem sporo bezrefleksyjnych, czy wręcz bezmyślnych wypowiedzi, które miały jeden polityczny wspólny mianownik: obojętnie od intencji ich autorów atakowanie Kazachstanu, który coraz bardziej otwarty jest na Zachód i robienie interesów przede wszystkim z nami, a nie Federacją Rosyjską jest w praktyce wpychaniem Astany w łapy Kremla.

Spowodowana pandemia COVID-19 była przedostatnia debata podczas tej sesji PE, poświęcona „Homologacji i Dystrybucji Masek Przezroczystych”. Również ta o „Wpływie COVID-19 na młodzież i sport”, to swoisty „signum temporis” czyli „znak czasu”. Jednak najważniejszą debatą w tym obszarze była aż czterogodzinna dyskusja, która rozpoczęła środowy dzień obrad. Chodzi o dyskusję na temat „Stanu realizacji strategii UE dotyczącej szczepionek przeciwko COVID-19”. Głos zabrali w niej również nie tyko europarlamentarzyści, ale także przedstawiciele prezydencji portugalskiej oraz Komisji Europejskiej. Trudno było wytłumaczyć europosłom dlaczego nie ma wynegocjonowanych szczepionek...

Europarlament: brak inicjatywy legislacyjnej i postępująca ideologizacja

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka