137 obserwujących
4720 notek
1936k odsłon
  270   0

USA z największym wzrostem przestępczości od 1960 roku. Bezradność burmistrzów z Partii De

Dopiero co wróciłem z dziesięciodniowego pobytu w USA. Przyjechałem tu po dłuższej przerwie związanej z COVID-em i mam wrażenie, że przyjechałem do innego już kraju niż było to jeszcze niedawno. Nie chodzi tu tylko o politykę. Raczej o bardzo niekorzystne zjawiska społeczne, jak na przykład bardzo znaczące zwiększenie przestępczości. Oczywiście ma to swój kontekst polityczny- w myśl tego, co pisał w swoim czasie niemiecki pisarz Thomas Mann: „Nie ma nie- polityki. Wszystko jest polityką” . Bo rzeczywiście przestępczość lawinowo rośnie w miastach rządzonych głównie przez Demokratów. To dla republikańskiej opozycji koronny dowód, że ich przeciwnicy nie radzą sobie nie tylko w Białym Domu, ale też w metropoliach, w których rządzą.
Rasizm w druga stronę czyli na bezdrożach „dyskryminacji pozytywnej”
W Chicago, zarządzanym tradycyjnie przez Demokratów, a od niedawna przez panią burmistrz Lori Lightfoot odnotowało w ostatnich dwóch latach wzrost morderstw o 100%! Jednak dla pani „mayor” miasta, w którym ma mieszkać około miliona Polaków i Amerykanów polskiego pochodzenia, ma inne priorytety -jej ostatni „ból głowy” to nie szalejąca przestępczość w tej metropolii, lecz… pogarda dla białych dziennikarzy. Mrs. Lightfoot oświadczyła ,ze od tej pory nie udzieli wywiadu żadnemu… „białemu” Amerykaninowi! Owszem zgadza się na wywiady z „czarnymi” Amerykanami, przepraszam Afroamerykanami, także z Latynosami oraz obywatelami Stanów Zjednoczonych Ameryki pochodzącymi z regionu Azji i Pacyfiku. Wywołało to oburzenie mediów, ale też sporej części „białych” wyborców Partii Demokratycznej. Burmistrz Chicago to przedstawicielka  wzrastającego na sile lewego skrzydła Demokratów , któremu patronuje wiceprezydent USA o hindusko -jamajskich korzeniach Kamala Devi Harris. Pani Lightfoot przeszła do finału prawyborów na kandydata Partii Demokratycznej na burmistrza Chicago wraz z inną Afroamerykanką. Sama otwarcie utożsamia się ze środowiskiem LGBT.

Jednak statystycznie to nie Chicago przewodzi na liście 20 najbardziej niebezpiecznych miast Stanów Zjednoczonych Ameryki. Nie jest również na niej Nowy Jork, mimo wzrostu strzelanin ze skutkiem śmiertelnym lub ciężkim poranieniem -w ciągu roku o 40%. Na liście tej przewodzi St. Louis w stanie Missouri. W mieście tym rządzą, jak w Chicago,  Demokraci, a burmistrzem jest też kobieta Tishaura Jones. Na drugim miejscu w tej tragicznej klasyfikacji, znaczonej tysiącami morderstw jest niegdyś robotnicza aglomeracja, także ,jak Chicago, z  wielkim skupiskiem Polaków - Detroit. W tym położonym w stanie Michigan miastem rządzi burmistrz Mike Duggan. Reprezentuje ... Partię Demokratyczną. Trzecim najniebezpieczniejszym miastem USA jest Memphis w stanie Tennessee i tam tez rządzą Demokraci, a burmistrzem jest Jim Strickland.
Na kolejnym, czwartym miejscu tej niechlubnej tabeli jest Milwaukee w stanie Wisconsin. Burmistrzem tej aglomeracji jest tu Cavalier Johnson, wystawiony przez - nie ma niespodzianki-Partię Demokratyczną.
Baltimore w stanie Maryland okupuje miejsce piąte i tu rządzą Demokraci – burmistrzem jest ich reprezentant Brandon Scott.
W następnych dwóch miastach, na miejscu szóstym i siódmym w tej klasyfikacji najniebezpieczniejszych amerykańskich miast również rządzą Demokraci. To Oakland w stanie Kalifornia (burmistrz Libby Schaaf) oraz Kansas City w stanie Missouri (burmistrz Quinton Lucas). Skądinąd to już drugie w pierwszej siódemce miasto ze stanu Missouri. Dopiero na ósmym miejscu jest pierwsze miasto rządzone przez Republikanów : chodzi o Stockton w stanie Kalifornia (jak Oakland) z burmistrzem Kevinem Lincolnem.
Kolejnych osiem najbardziej niebezpiecznych miast w Stanach również rządzonych jest przez Demokratów. Chodzi o Cleveland w stanie Ohio (burmistrz Frank Jackson), Indianapolis położone, jak nazwa wskazuje, w stanie Indiana (burmistrz Joe Hogsett). To dziewiąte i dziesiąte miasto w tej klasyfikacji.
85% wstydu Demokratów
Drugą dziesiątkę otwiera stolica -Waszyngton, co musi doprawdy niepokoić ze względu na wizerunek USA w świecie. Miasto nazwane tak na cześć pierwszego prezydenta USA, Jerzego Waszyngtona (burmistrz Muriel Bowser) jest od lat twierdzą Demokratów.
Następne miasto: Toledo, drugie już ze stanu Ohio, jest rządzone Demokratę także ,ale przede wszystkim przez naszego rodaka, a właściwie Amerykanina o polskich korzeniach Wade’a Kapszukiewicza. Naszemu krajanowi życzyć należy powodzenia w walce z przestępczością, ale chyba łatwo nie będzie.
Na trzynastym miejscu znajduje się Atlanta w stanie Georgia, mająca w 2021 roku wzrost o prawie 60% (sic!) przestępstw z bronią palna w porównaniu z rokiem poprzednim. Demokratyczna burmistrz nazywa się Keisha Lance Bottoms.
I dalej w klasyfikacji znajdują się: na miejscu 14 Buffalo w stanie Nowy Jork, z burmistrzem Byronem Brownem, na 15 Nashville – już drugie miasto ze stanu Tennessee - z Johnem Cooperem oraz na 16 Newark w stanie New Jersey (burmistrz Ras Barak). W tej klasyfikacji na 17 miejscu znajduje się największe miasto Alaski Anchorage. Jest tam formalnie bezpartyjny burmistrz Dave Bronson, mający jednak republikańskie korzenie i afiliacje.
Ostatnie trzy miasta na liście dwudziestki najniebezpieczniejszych aglomeracji USA okupują Minneapolis w stanie Minnesota z burmistrzem Jacobem Freyem z Partii Demokratycznej, słynna Filadelfia w stanie Pensylwania (też niemało Polaków) z burmistrzem od Demokratów Jimem Kenneyem. Na końcu tej nieszczęsnej TOP -20 Miami na Florydzie z republikańskim burmistrzem o latynoskich korzeniach Francisem Suarezem.
Podsumowując: na dwadzieścia najbardziej niebezpiecznych miast amerykańskich aż siedemnaście z nich rządzone jest przez Demokratów, tylko dwa przez Republikanów i jedno przez burmistrza bezpartyjnego. Nawet jeżeli zaliczyć oficjalnie bezpartyjnego burmistrza Archorage na Alasce, ze względu na jego przeszłość jako człowieka Republikanów – to i tak statystyki są porażające dla amerykańskiej lewicy, czyli amerykańskich liberałów: aż 85% miast tej w „krwawej dwudziestce” są kierowane przez Demokratów.
Republikanie pokazują, że można
Oczywiście, już słyszę tłumaczenia, że w USA, podobnie jak w Rzeczpospolitej, duże miasta rządzone są głównie przez lewicę. Jednak to żadne tłumaczenie, zwłaszcza gdy zapoznamy się z klasyfikacją… pięciu najbardziej bezpiecznych miast amerykańskich. Chodzi o Irvine w stanie Kalifornia z burmistrzem Farrahem Khanem, Gilbert w stanie Arizona z burmistrz Brigette Peterson, Glendale w stanie Kalifornia z burmistrz Paulą Devine, Plano w stanie Texas z burmistrzem Johnem Munsem oraz Santa Clarita w stanie Kalifornia z burmistrz Laurene Weste. Pomijając już fakt, że trzy z tych pięciu miast leży w Kalifornii, to w dwóch z nich rządzą politycy związani z Republikanami, a tylko w jednym z Demokratami. W pozostałych dwóch burmistrzowie są bezpartyjni, w tym jeden wywodzi się ze związków zawodowych.
Jak widać , tu jakoś nie obowiązuje zasada, że w miastach rządzą głównie Demokraci. Zresztą republikanin Rudy Giuliani (a właściwie Rudolph William Louis Guliani III) pokazał Ameryce ,jak można zaprowadzić porządek w metropolii słynącej przed trzema dekadami z gigantycznej i brutalnej przestępczości . Był to wówczas Nowy Jork. Jego dewiza „zero tolerancji” sprawdziła się znakomicie.
A teraz mamy do czynienia z największym wzrostem przemocy w USA od roku 1960, od kiedy zaczęto prowadzić takie statystyki…


*artykuł ukazał się w Gazecie Polskiej Codziennie (13.01.2022)

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka