137 obserwujących
4717 notek
1936k odsłon
  12   0

Oby rok 2022 był czasem chwały Biało-Czerwonego speedwaya!

Zapraszam do lektury mojego wywiadu dla żużlowego portalu pobandzie.PL. Rozmowę przeprowadził red. Bartłomiej Czekański .

Ryszard Czarnecki:
Ryszard Czarnecki – honorowy patron wielu żużlowych imprez i przyjaciel speedwaya – podsumowuje sezon, mówi o kulisach powrotu icespeedwaya do Sanoka, o play-offach, o zmianach regulaminowych, a także o tym, dlaczego w Polsce powinny funkcjonować trzy ligi żużlowe. Zapraszamy!
 
*Żałowaliśmy, że IME w ice speedwayu, których jesteś Honorowym Patronem, możemy oglądać tylko w pięknej hali w Tomaszowie Mazowieckim, natomiast w ostatnich latach ta odmiana żużla omijała Sanok, gdzie na otwartym stadionie lodowym odbywały się najbardziej urokliwe imprezy w żużlu z kolcami.  Okazuje się, że 19 lutego jednak odbędzie się tam runda IME ‘2022, a potem 19 marca kolejna zostanie przeprowadzona w Tomaszowie. To oznacza, że do gry ponownie wchodzi trzech organizacyjnych muszkieterów: Ty jako Honorowy Patron, Maciej Polny ze Speedway Events oraz były szef klubu z Krosna Janusz Steliga. Mamy nawet w tym gronie wspólne zdjęcie z Twego biura w PE w Brukseli. To staro-nowe rozdanie w ice speedwayu…
 
- Poszliśmy za ciosem po zorganizowaniu dwóch finałów IME w ice speedwayu pod moim Honorowym Patronatem w Tomaszowie Mazowieckim w 2020 i 2021 roku. Arena Lodowa - znajdująca się wbrew mylącej nazwie miasta jednak na Ziemi Łódzkiej, a nie na Mazowszu - jest znakomitym miejscem dla żużla na lodzie, gdyż uniezależnia organizatorów od kaprysów pogody. Przyznajmy jednak, że ME na otwartym powietrzu, a to gwarantuje Sanok, mają swój niezapomniany urok. Idziemy drogą eksperymentu i w 2022 roku przeprowadzimy w Polsce dwa turnieje IME w ciągu miesiąca. A co do Janusza Steligi, o którym wspomniałeś, to przecież on pomagał - z każdym rokiem w większym stopniu - przy organizacji w zasadzie wszystkich imprez w ice speedwayu, które dotąd przeprowadzono w Sanoku, łącznie z IME rozegranymi tam 13 lat temu. Bardzo też pomógł w ostatnich dwóch latach w przygotowaniu toru na zawody w Tomaszowie Mazowieckim.
 
* Oceń dla Czytelników portalu Po-bandzie.com.pl ostatni finał IME w ice speedwayu rozegrany pod Twoim Patronatem w Tomaszowie Mazowieckim ze szczególnym uwzględnieniem groźnej sytuacji w biegu finałowym.
 
- W finale broniący tytułu Rosjanin Soliannikow, który gonił swego rodaka Bogdanowa wywrócił się. Wpadł na niego jadący na trzecim miejscu Szwed Ledstrom. Widzowie na trybunach nie byli świadomi grozy sytuacji. Motocykl Rosjanina uderzył bowiem w Skandynawa co prawda lekko, ale charakterystyczne dla ice speedwaya groźne kolce z koła o milimetry przeszły obok szyi Szweda. Naprawdę mogło dojść do tragedii. Skończyło się happy endem dla zawodnika "Trzech Koron", który po wykluczeniu Soliannikowa sięgnął po wicemistrzostwo Starego Kontynentu! Tym razem podium było międzynarodowe: Rosjanin, Szwed i Włoch, a w roku 2020, było znacznie nudniej, gdyż stali tam sami Rosjanie.
 
* Wracajmy do klasycznego żużla. Transfery, które znane były już na długo przed okresem transferowym, kontrakty zawodników znacznie powyżej regulaminu finansowego… Fajne Ci się żyje w takiej żużlowej fikcji?
 
- To nie żadna fikcja, ale real i to trwający u nas od lat. Pytanie tylko, czy w tej sytuacji należy utrzymywać fikcję prawną? Póki co, wszyscy znają reguły gry, ale nikt ich nie przestrzega. Co więcej, wszyscy wydają się być z takiego stanu rzeczy zadowoleni. No, może poza co bardziej dociekliwymi dziennikarzami. Prawdę mówiąc, owe reguły gry ustala samo środowisko, a skoro klubom, Ekstralidze i GKSŻ ten stan rzeczy pasuje, to nie sądzę, by szybko coś się zmieniło w owej materii.
 
*Niektórzy uważają, że powołanie Ekstraligi U-24 to mnożenie kosztów i w wielu przypadkach sztuczne przedłużanie sportowej kariery żużlowym nieudacznikom, którzy dotąd kończyli ją w wieku 22 lat, gdy stawali się niepotrzebnymi nikomu seniorami. Teraz zaś na koszt klubów będą mogli „kaleczyć” do 24 roku życia. Co sądzisz na ten temat?
 
- Życie, jak to życie, zweryfikuje ten pomysł. Pewnie nie byłoby tego projektu, gdyby nie olbrzymie pieniądze z tytułu praw telewizyjnych, którymi Ekstraliga w sporej części musiała obdzielić kluby. Zapewne kierowano się przesłanką, że nie ma sensu iść w zabójczy wyścig cenowy i szaloną licytację międzyklubową o najlepszych zawodników, tylko warto spróbować zainwestować w zaplecze i tam w przyszłości szukać sporo tańszych, a już odpowiednio wyszkolonych i przygotowanych żużlowców do swojej pierwszej ekstraligowej drużyny.
 
*Sześć drużyn w play offach Ekstraligi i 1. Ligi w sezonie ‘2022 to dobry pomysł? Będzie więcej meczów, ale walka w rundzie zasadniczej może być już mniej zacięta niż dotąd…
 
- To taka "mała reforma", jak wiele innych w ostatnich latach w polskim żużlu. Da klubom dochód z dodatkowego meczu w play offach. Minusem jest to, że drużyny - zwłaszcza te z górnej półki, pewne awansu - nie będą musiały już walczyć o play off jak o życie, bo w szóstce zawsze się jakoś zmieszczą. Oczywiście, że każdy zawodnik pojedzie po swoje pieniądze, a kluby zechcą zająć jak najlepszą pozycję wyjściową do play offów (pierwszy mecz na wyjeździe i z potencjalnie słabszym zespołem), więc może nie będzie tak źle i wszystkie mecze jednak okażą się zacięte i ciekawe. Kiedyś, lata temu, już mieliśmy sześć ekip w play offach, ale z czasem się z tego wycofano. Przeanalizujmy dziś dlaczego? Poszerzenie play off to ukłon w stronę drużyn, które ustępowały najmocniejszym i plasowały się gdzieś między czołową "czwórką" a strefą spadkową. Np. Włókniarz Częstochowa ostatnio dwa razy pod rząd nie dostał się do play off-ów. Zobaczymy jak ta "mała reforma" teraz sprawdzi się w praktyce.
 
*Toruń królem transferowego polowania, „drogą zakupu” nabył Sajfutdinowa i Dudka. Motor wzmocnił się powracającym banitą Drabikiem juniorem zaś Betard Sparta wygrała żenujący wyścig po rezerwowego juniora Włókniarza - Kowalskiego (tego, co obiecywał klubom swe usługi, a potem się zmywał). Jak zatem oceniasz rozstaw sił w Ekstralidze ‘2022? Kto mistrzem, a kto spadnie?
 
- Życie pokaże. Głośne transfery nie zawsze są strzałem w "10", choć te akurat pokazują duże ambicje drużyny z Torunia, która bardzo chce nawiązać do sukcesów tego dawnego Apatora, czy Unibaksu. Betard Sparta Wrocław nie musiała się tak bardzo wzmacniać, bo już i tak jest mega-mocna. Uważam, że te niespodziewanie wielkie emocje w czworokącie klubów: Częstochowa, Grudziądz, Gorzów i na koniec Wrocław w zaciętej rywalizacji o juniora Kowalskiego wynikały z przepisu zabraniającego kontraktowania zagranicznego młodzieżowca do Ekstraligi. Dlatego rodzimi juniorzy są tak poszukiwani i są w takiej cenie. Podnosi się fakt, że kiedyś jako juniorzy jeździli u nas Woffinden, Sajfutdinow i inni stranieri, a nie zahamowało to karier np. Janowskiego, Dudka itd. To prawda, ale tak widzi się to z perspektywy klubowej. Ja patrzę jednak szerzej na polski speedway i dlatego jestem za stawianiem na poziomie Ekstraligi wyłącznie na naszych juniorów. Tu różnię się wyraźnie z moim przyjacielem  Andrzejem Rusko z naszej wspólnej Sparty Wrocław. Także w przeciwieństwie do niego optuję za poszerzeniem Ekstraligi. Ale wracajmy do rozgrywek sezonu ‘2022. Faworytami znów będą finaliści z sezonu ‘2021, czyli Betard Sparta i Motor Lublin. Duże aspiracje ma ekipa Zmarzlika - Stal Gorzów. O Toruniu już mówiłem, powalczy o jak najwyższe cele. Zresztą, przed chwilą dzwonił do mnie staro-nowy nabytek starego - nowego Apatora Emil Sajfutdinow, któremu pomagam w różnych życiowych sprawach. Życie pokaże też na co będzie teraz stać Włókniarza. Najpierw temu, że Częstochowa nie awansowała do play offów winien był Marek Cieślak. Potem Cieślaka tam już nie było i… też nie awansowali. Kto spadnie? Ciężko utrzymać się będzie beniaminkowi. Ale w sezonie ‘2021 beniaminek z Torunia świetnie sobie poradził, a zleciał Falubaz Zielona Góra. Unia Leszno jako DMP z sezonu ‘2015 w następnym roku o mały włos nie spadła.
 
*Czy potrzebne w Polsce są trzy żużlowe ligi, czy nie lepiej połączyć 1. z 2.? Podobno GKSŻ nie chce przyznać licencji na starty na naszym drugim, de facto trzecim, froncie słabiutkim niemieckim „Wilkom” z Wittstock. Czy jazda zagranicznych drużyn w polskich ligach ma sens? Ponoć to duże koszty dla polskich klubów (choćby podróże). Czy my zawsze musimy uszczęśliwiać świat?
 
- Jestem przeciwny połączeniu 1. i 2. ligi., między innymi dlatego, że poziom drużyn powinien być wyrównany w ramach jednej dywizji, a poza tym, taka rywalizacja ze spadkami i awansami nakręca całą dyscyplinę, jest solą zmagań , dopinguje do walki wszystkich - tych na górze i tych na dole tabeli. W tym kontekście jako negatywne przykłady pokazywać należy tzw. ligi zamknięte, np. niegdyś, w przeszłości, siatkarską. Co do zagranicznych drużyn w naszych ligach, to jestem zdecydowanie za, choć zdaję sobie sprawę, że generuje to większe koszty dla polskich klubów. Patrzę jednak na to w znacznie szerszym kontekście, nie tylko w wymiarze sportowym. Kiedy bowiem rozmawiam z zagranicznymi politykami i opowiadam im, że w Polskiej Lidze Siatkówki w przyszłym roku zagra zespół z Ukrainy, a w polskich żużlowych ligach już występują ekipy z Niemiec, a także z Łotwy, to widzę w ich oczach uznanie dla siły przyciągania Polski i polskiego sportu. Bo to oznacza, że nawet dla bogatych Niemiec, Polska jawi się dziś jako atrakcyjny kraj - także gospodarczo, bo bez tego nie ma silnego sportu, w tym żużla - gdzie oni mogą rywalizować na najwyższym poziomie sportowym i organizacyjnym, znacznie wyższym niż to jest np. u nich w speedwayu, czy w siatkówce (to w przypadku Ukrainy, ale i mistrz Niemiec też chciał grać w PLS!). I to u nas mają większe możliwości rozwoju, i działania.
 
*Wiem, że zastanawiasz się, czy nie ograniczyć swojej aktywności na  patronacko-żużlowym polu do najbardziej prestiżowych imprez i tylko na nie skierować swoje wysiłki. Jaka jest Twoja decyzja?
 
- Moi przyjaciele z One Sport i Speedway Events jednak przekonali mnie, żebym nie ograniczał swojej aktywności w żużlu. Przypomnieli mi, że zobowiązuje mnie do tego m.in. moje zwycięstwo przed paroma laty w plebiscycie "Przeglądu Sportowego" na najbardziej wpływowego człowieka w polskim speedwayu. Skądinąd to na portalu Po-bandzie.com.pl w każdy wtorek publikuję swój felieton o sporcie, nie tylko o żużlu. Niedawno Wasz portal obchodził trzecie urodziny. W tym wieku człowiek strasznie rozrabia. Życzę więc portalowi Po-bandzie.com.pl, by rozrabiał w żużlu, naruszał tabu, zadawał trudne pytania, nie unikał kontrowersji, stawiał sprawy na ostrzu noża i dociekał prawdy, bo jak mówił pisarz i publicysta Józef Mackiewicz "Tylko prawda jest ciekawa". Redakcji i Czytelnikom życzę tradycyjnych, prawdziwie polskich, radosnych Świąt Bożego Narodzenia - a nie "okresu świątecznego", jak chciała Komisja Europejska. My w przeciwieństwie do wielu innych krajów, kultywujemy tradycje. Życzę też, żeby rok 2022 był rokiem wielkich sukcesów polskich żużlowców i wielkiej chwały polskiego speedwaya.
 
Rozmawiał Bartłomiej Czekański

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport