137 obserwujących
4726 notek
1937k odsłon
  18   0

MPPK w mocnej obsadzie były świetną propagandą żużla!

Rozmowa z Honorowym Patronem żużlowych imprez, europosłem Ryszardem Czarneckim



*Porozmawiajmy o ostatnich tegorocznych imprezach rozegranych pod Twoim Honorowym Patronatem i przy Twojej wydatnej pomocy polegającej głównie na szukaniu sponsorów, bo bez nich an rusz. Najpierw IME w ice speedwayu. Pod nieobecność wykluczonych Rosjan, championem Starego Kontynentu został Austriak Harald Simon. Bez rosyjskich gladiatorów to były raczej takie „wicemistrzostwa”… Był sens ich przeprowadzenia?


- Jasne, że tak. Chyba nie uważasz, że jak Rosjanie nie mogą startować, to mistrzostwa powinny być odwołane? Zawodnicy z Rosji ponoszą konsekwencje tego, co zrobił ich kraj. Kropka. Po raz drugi w historii ME w ice speedwayu wygrał Austriak - i znów w Polsce, bo pierwszy raz też u nas, w Sanoku w 2008 roku, zwyciężył Franz Zorn. Niespodziewanie wysoko tym razem był też nasz jedynak Michał Knap. Czyni postępy - i dobrze.



*Już jako dzieciak wiedziałem, że speedwayowy sezon w Polsce, na który zimą tak czekałem(śmy), zaczyna się od prestiżowego bydgoskiego „Kryterium Asów”. W ostatnich latach idea i tradycja jakby padły. Ale teraz historyczne „Kryterium” wróciło! Pod Twoim Patronatem. I to w znakomitej obsadzie. Z kompletem wygrał Bartek Zmarzlik. Problem w tym, że on - nawet w towarzyskiej imprezie - jedzie na limicie, tam pod bandą już nie ma gdzie wcisnąć szpilki. Nie przegina? Twój komentarz do „Asów”?



- Bartek Zmarzlik jest, jaki jest. Zresztą, na szczęście dla niego i polskiego żużla. Ma niepohamowaną chęć zwyciężania, obojętnie czy jest to bieg decydujący o tytule mistrza świata czy tradycyjny, prestiżowy, ale jednak „towarzyski” turniej. Pamiętam sprzed lat rozmowę z Markiem Cieślakiem, który trochę pod nosem narzekał na to, że Bartek w każdym biegu chce wygrać, nawet jeśli jedzie w parze z kolegą z drużyny. Pewnie było w tym trochę przesady, ale przecież ta właśnie niesamowita wola zwyciężania uczyniła z Bartka dwukrotnego mistrza i dwukrotnego wicemistrza świata. A co do „Kryterium Asów”, to dla mnie prawdziwy zaszczyt, że już po raz drugi mogę być Patronem Honorowym tych zawodów wskrzeszonych, na chwałę polskiego speedwaya, po latach.



*Dopiero co śnieg padał, a za nami już wspomniane „Kryterium Asów”, „Korona Chrobrego”, Memoriał Smoczyka, IMME i MPPK. Czy taki mocny ostrzał na sam początek sezonu był potrzebny? Czy nie lepiej było się w ciszy własnych torów przygotowywać do ligi, żeby odpowiednio się wyjeździć? A po zimie trzeba się przyzwyczaić do tej mocy żużlowych motorów i do szybkości.


- Kocham polskie przysłowia i powiedzenia. Na przykład takie: „Jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził”. Przecież postulowaliśmy, w tym i Ty, by MPPK było na początku sezonu, co zagwarantuje start najlepszych żużlowców i podniesie prestiż zawodów. Nie można zjeść ciastko i mieć ciastko. Dostrzegam szereg zalet takiego mocnego startu sezonu żużlowego i choć nierzadko zdarza mi się mieć inne zdanie niż PZM, GKSŻ i Ekstraliga, to tym razem będę ich decyzji bronił. Zresztą nie ma chyba lepszego przygotowania do sezonu niż przez starty z najlepszymi, a nie tylko w klubowym gronie.



*W IMME pod Twoim Patronatem znów wygrał Bartek Zmarzlik. Wyraźnie masz do niego szczęśliwą rękę. Dla mnie to on jest najlepszym żużlowcem świata, a koronę stracił na rzecz nudziarza - startowca Artioma Łaguty, któremu w Toruniu specjalny tor pod niego przygotował… wrocławski toromistrz, który przez moment, hm, „udawał” toromistrza toruńskiego. Znana historia. Twoja ocena IMME?


- Też uważam, że na wczoraj, na dziś i na jutro Bartek to najlepszy jeździec globu. Nie deprecjonuj jednak jego sukcesów, a także srebrnego medalu z GP ‘2021, bo przecież wielokrotnie wygrywał z Artiomem Łagutą i w Ekstralidze i w GP - i wygrywał ze świetnym żużlowcem. Uznając w sumie prymat Bartka w światowym speedwayu w ostatnich trzech latach, szanujmy żużlową klasę i osiągnięcia Artioma. Co do toromistrza Sparty pana Grzegorza Węglarza, o którym wspomniałeś - mam za małą wiedzę, żeby się wypowiadać. Na pewno od kilku sezonów z zaangażowaniem pracuje na rzecz żużla we Wrocławiu. A swoją drogą, jestem szczęśliwy, że już siódmy raz z rzędu mogłem wspierać IMME jako Patron Honorowy - choć po raz pierwszy miało to miejsce w Toruniu.



*Już na samym początku kwietnia mamy rozdane pierwsze medale. Dzięki nakazom PZM i GKSŻ, MPPK odzyskały swoją rangę. Są organizowane przez Speedway Events Maćka Polnego pod Twoim Honorowym Patronatem. Tym razem kluby musiały wystawić swoje najmocniejsze duety w tym najlepszego stranieri. Niestety, miałem wrażenie, że niektórym ścigantom jakby nie chciało się ścigać. Bo nie ta kasa co w lidze? No i te kamienie na poznańskim torze, jeden zranił w rękę Doyle’a, a innym ponoć pękały kaski…



- Cieszę się, że władze polskiego żużla dały się przekonać, aby MPPK robić tuż przed sezonem, a więc w najlepszej obsadzie, nie zaś przed play-offami, kiedy kluby wystawiają składy bez gwiazd, bo je oszczędzają na „mecze o wszystko”. Zawody w Poznaniu okazały się świetną promocją „czarnego sportu”, bo przecież było w nich wszystko: porażki faworytów z Gorzowa i Wrocławia, zmiany na prowadzeniu, łącznie z ostatnim biegiem Stali z Unią Leszno, który przesądził, że po przegranej 1:5 liderzy z Gorzowa nie znaleźli się nawet na podium, a Unia niespodziewanie na nie wskoczyła. Dodajmy jeszcze baraż o srebro, historyczne, bo pierwsze złoto Motoru Lublin i jednak bardzo niespodziewany medal obrońców tytułu z Grudziądza, którzy zdobyli złoto na własnym torze pół roku temu, ale chyba się nie spodziewali, że przy tak świetnej obsadzie dojadą do podium. Wszystkie te czynniki spowodowały, że MPPK, które z dekoracją trwało ponad trzy godziny były fantastyczną propagandą naszej najpopularniejszej nieolimpijskiej dyscypliny.


*Rozmawiamy przed inauguracją Ekstraligi ‘2022. Betard Sparta przegrała swoje sparingi, mimo że stosowała próbnie ZZ za A. Łagutę. W lidze dadzą radę?


- „Pierwsze śliwki robaczywki”… Na początku IMME w Toruniu byłem zaniepokojony formą Spartan, ale pod koniec tych zawodów byłem już zadowolony, bo Tai Woffinden był drugi, a Maciek Janowski jechał w barażach. Jednak następnego dnia na MPPK była jedna klapa i znów kibice z Wrocławia mają prawo trochę się niepokoić. Jednak to dopiero początek sezonu, dużo wody w Odrze upłynie do play-offów, w związku z tym nie ma co wyrokować zbyt wcześnie. W ostatnich latach Sparta zawsze była w pierwszej czwórce i na pewno o nią będzie ostro walczyć i w tym sezonie. Oczywiście to dla niej cel minimum minimorum. Ten maksymalny też jest znany.



*Następne imprezy pod Twoim Honorowym Patronatem? Jak je zareklamujesz i jak na nie nas zaprosisz?



- Wszystkich zapraszam na „Złoty Kask”, który już po raz piąty odbędzie się przy moim wsparciu, jako Patrona Honorowego. Zawody będą miały miejsce w drugi dzień Świąt Wielkiej Nocy, w Lany Poniedziałek w Opolu, a rozpoczną się o godzinie 14.00. Pomysł, żeby Święta były trochę „żużlowe” ma już swoją tradycję i uważam, że trzeba ją podtrzymać…


Pytał Bartłomiej Czekański


*tekst ukazał się w "Tygodniku Żużlowym" (nr.16, 12.04.2022)

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport