137 obserwujących
4801 notek
1947k odsłon
  109   0

Czy polskie firmy będą odbudowywać Ukrainę?

Władze w Kijowie zapowiadają kontrofensywę na lipiec. To zrozumiałe: do tego czasu będą miały znacznie więcej broni z Zachodu (idzie przez Polskę, to jasne), ale tez zdąża wyszkolić ludzi, którzy będą umieli z tego, w dużym stopniu nowoczesnego czy bardzo nowoczesnego, uzbrojenia efektywnie skorzystać . Wojna pewnie jeszcze potrwa i to jak zapowiada prezydent Biden: „nie dni, nie miesiące”. Jeśli nawet jednak przeciągnie się bardzo długo, już dziś trzeba myśleć, co stanie się po niej – „the day after”. Chodzi oczywiście o odbudowę naszego wschodniego sąsiada: infrastruktury i gospodarki. Ukraina już otrzymuje bardzo znaczące środki finansowe z USA i UE oraz dostaje lub dostanie wkrótce kolejne : z Banku Światowego, EBI (Europejski Bank Inwestycyjny z siedziba w Luksemburgu, związany z Unią), EBOR-u (Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju z siedzibą w Londynie) czy IMF (Międzynarodowy Fundusz Walutowy). Kijów te środki skonsumuje – mam nadzieję, że tym razem obejdzie się bez  korupcji, a takie zarzuty kierowała Bruksela wobec administracji zarówno prezydenta Petra Poroszenko, jak i Wołodymyra Zełenskiego – ale jest oczywiste, że będzie potrzebował pomocy już nie finansowej, ale organizacyjno-technicznej ze strony zagranicznych firm. Chciałbym wierzyć, że będą to w dużym stopniu firmy z Polski, a nie głównie z Niemiec. Pomagaliśmy i pomagamy Ukrainie na gigantyczną skalę i jak na nasze warunki i możliwości - i będziemy pomagać. Berlin obudził się w tej sprawie dopiero niedawno. Mam nadzieję, że Kijów uwzględni to przy przetargach, zamówieniach, ofertach kierowanych do podmiotów zagranicznych. Mam nadzieję, że Ukraina nie zachoruje w tej sprawie na amnezję, jak żałosne ukraińskie jury z piosenkarskiego konkursu "Eurowizji"…

*tekst ukazał się na portalu wio.waw.pl (17.05.2022)

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka