Ryszard Czarnecki Ryszard Czarnecki
72
BLOG

Opozycja chce sprzedać firmy paliwowe obcemu kapitałowi!

Ryszard Czarnecki Ryszard Czarnecki Paliwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 2

Zapraszam do lektury mojego wywiadu dla portalu Fronda.pl. Udzieliłem go red.Mariuszowi Paszko, a dotyczy on wejścia Polski do eurolandu oraz planów opozycji sprzedaży obcemu kapitałowi firm sektora energetycznego, paliwowego, przemysłu zbrojeniowego i lotnisk(!).


Panu Grabowskiemu zalecałbym, żeby przyjrzał się temu, co się obecnie dzieje w Chorwacji, która przyjęła tę walutę właśnie  podczas kryzysu, będąc jednym z czterech najbiedniejszych krajów w Unii Europejskiej obok Bułgarii, Rumunii i Łotwy. Tam z dnia na dzień doszło do diametralnych podwyżek cen. Euro tak, jak wszędzie indziej, gdzie było wprowadzane, stało się pretekstem dla różnych firm i spekulantów, aby łupić konsumentów podnosząc sztucznie ceny – mówi w rozmowie z serwisem Fronda.pl eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki.
Mariusz Paszko, portal Fronda.pl: Wielu polityków Platformy Obywatelskiej, ale też innych ugrupowań, w tym także ich ekspertów wypowiada się na temat rzekomo ogromnych korzyści z przejścia przez Polskę na walutę euro. Mówił też o tym w jednym z ostatnich wywiadów na antenie Radia ZET związany z Platformą Obywatelską polityk i były członek Rady Polityki Pieniężnej w rządzie Donalda Tuska pan Bogusław Grabowski. Jak by to Pan Poseł skomentował?

Ryszard Czarnecki, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości: Przede wszystkim radziłbym tym osobom wziąć na początek zimy prysznic, ponieważ przyjęcie euro w czasie kryzysu – a on przecież obecnie trwa – jest najgorszym z możliwych rozwiązań. Kraje z naszego regionu, które przyjmowały euro wcale nie w okresie kryzysu, jak chociażby Litwa czy Słowacja, zapłaciły za to bardzo wysoką cenę. Panu Grabowskiemu zalecałbym, żeby przyjrzał się temu, co się obecnie dzieje w Chorwacji, która przyjęła tę walutę właśnie w podczas kryzysu, będąc jednym z czterech najbiedniejszych krajów w Unii Europejskiej obok Bułgarii, Rumunii i Łotwy. Tam z dnia na dzień doszło do diametralnych podwyżek cen. Euro tak, jak wszędzie indziej, gdzie było wprowadzane, stało się pretekstem dla różnych firm i spekulantów, aby łupić konsumentów podnosząc sztucznie ceny. W związku z tym powinniśmy dziękować Bogu, że Polska do tej strefy nie weszła, ponieważ pozbawilibyśmy się pewnego amortyzatora.czy też - posługując się obrazowym przykładem z dziedziny motoryzacji - pewnego systemu ABS, który daje temu samochodowi gospodarki możliwość automatycznego reagowania w trudnych sytuacjach związanych z poślizgami czy wręcz całkowitego wyhamowania, żeby nie doszło do wypadku.
        Oczywiście euro może być korzystne dla części elit finansowych, natomiast dla gospodarki narodowej jako takiej i dla ogromnej większości polskiego społeczeństwa byłoby to zdecydowanie niekorzystne. Pomijam w tym rozważaniach aspekt pozaekonomiczny : wspólna waluta jest pewnym elementem narodowej suwerenności, który dla wielu Polaków jest bardzo ważny. Nie jest to przekładalny na pieniądze czynnik ekonomiczny, ale jednak bardzo istotny.

Reasumując, w moim przekonaniu nie ma żadnej potrzeby, aby wchodzić do strefy euro, szczególnie podczas kryzysu. Ale nawet w przewidywalnej przyszłości też takiej potrzeby nie widzę. Często odwołuję się do Romana Dmowskiego, ale tym razem przytoczę słowa Józefa Piłsudskiego, który mówił „w czasach kryzysu strzeżcie się agentur”. Trawestując słowa Marszałka powiem: „w czasach kryzysu strzeżcie się euro”.
          Pan Grabowski pytany o sytuację z Chorwacji tuż po wprowadzeniu w tym kraju euro kluczył, po czym zmienił temat.

Postąpił zgodnie z popularną zasadą,  że jeśli rzeczywistość przeczy tezie, to gorzej dla rzeczywistości. Jego zachowanie jest bardzo niepoważne. Jego student za coś takiego otrzymałby ocenę niedostateczną, ale on – mówiąc slangiem uczelnianym - sam siebie nie obleje.

Wracając do tematu korzyści z przystąpienia do strefy euro, w roku  2019 m.in. „Deutsche Welle” opublikowało wyniki analiz instytutu „Centre for European Policy in Freiburg”, z których jasno wynika, że korzyści z tego tytułu odnoszą jedynie Niemcy i w niewiele mniejszym stopniu Holandia. Najbardziej straciły zaś Włochy, Francja i Portugalia. Teraz do tego dochodzi jeszcze oczywiście Chorwacja.
          To jest bardzo dobry przykład, że nawet.kraje o wysoko rozwiniętej gospodarce na tym straciły, jak wspomniane przez Pana Redaktora Francja czy Włochy. Czy należy więc szukać jakichś lepszych przykładów, żeby przestrzec nasze społeczeństwo przed tym bezmyślnym owczym pędem w kierunku tej -ewidentnie w praktyce niemieckiej- waluty ? Niemieckiej w sensie korzyści...

Kolejna teza Pana Grabowskiego dotyczyła prywatyzacji. On chciałby prywatyzować dosłownie wszystko, a więc – gdyby doszli do władzy – to rozdzieliliby Orlen od Lotosu oraz wpuścili firmy z obcym kapitałem na rynek paliw energetycznych dla – jak to określił – większej konkurencji. Stwierdził też, że w ogóle nie widzi potrzeby, żeby spółki były państwowe. Jest zdania, że należałoby prywatyzować także branże kluczowe dla bezpieczeństwa kraju, jak lotniska, przemysł zbrojeniowy czy paliwowy. Mnie osobiście przypomina to nieco zapędy do tego, co już w Polsce miało miejsce po roku 1989, a zostało określone jako tzw. złodziejska reprywatyzacja.
           Bardzo się cieszę z tej wypowiedzi polityka związanego z Platformą Obywatelską, ponieważ teraz każdy wyborcza, który będzie głosował jesienią w wyborach parlamentarnych w Polsce, widzi jasno, do czego mógłby doprowadzić powrót do władzy Donalda Tuska i jego ekipy. Należy podkreślić, że byłaby to znowu negacja państwa polskiego. Byłby to powrót ideologii, gdzie państwo w rozumieniu liberałów ma być dla gospodarki nocnym stróżem i niczym więcej. Takie podejście to zdecydowane zaprzeczenie rządów Zjednoczonej Prawicy, gdzie polskie państwo wraca poprzez np. tworzenie urzędów pocztowych tam, gdzie za rządów PO-PSL zostały one zlikwidowane, odtwarzanie stacji kolejowych, przywrócenie jednostek wojskowych. Szczególnie ważne będzie teraz jesienią tworzenie punktów wyborczych w miejscowościach, w których nigdy wcześniej ich nie było, ponieważ – mówiąc eufemistycznie – państwo pod rządami Donalda Tuska miało w nosie ludzi z małych miejscowości. Tą wypowiedzią pan Grabowski pokazał jak w soczewce, co by się stało, gdyby Platforma Obywatelska i Donald Tusk wygrali wybory.
          Warto w tym momencie podkreślić również to, że Orlen zaczął się liczyć na arenie międzynarodowej, ponieważ jest na etapie tworzenia wielkiego narodowego kombo. Grabowski natomiast mówi o podzieleniu go i jeszcze chciałby zaprosić zagraniczny kapitał, a więc mielibyśmy powtórkę z tego, co już od ćwierć wieku było robione, zwłaszcza przez kilkanaście lat rządów PSL (o czym często się zapomina), w tym dwóch kadencji rządów PSL z Platformą Obywatelska. Uprawiono taką politykę, że sukcesywnie zmniejszano rolę państwa, a zwiększano rolę kapitału, który jednak miał narodowość, ponieważ był to kapitał niemiecki, holenderski, francuski itd., ale nie był polski..Jeśli więc ktoś nawet jest niezadowolony z rządów PiSu, ponieważ nasza partia ma różne błędy i słabości, które są niewątpliwe, to po wysłuchaniu takiego wywiadu powinien bez żadnych wątpliwości popierać obecny rząd. W innym przypadku mielibyśmy w naszym kraju ponownie do czynienia z inwazją źle pojętego kosmopolityzmu.
           Czy silne państwo bez własnej waluty w ogóle jest możliwe?
     
   W moim przekonaniu o silne państwo bez własnej waluty jest zdecydowanie trudniej. Łatwiej jest zachować niezależność i siłę posiadając walutę narodową. Widzimy to doskonale na przykładach reagowania polskiego rządu tarczami na różne elementy czy fazy kryzysu gospodarczego.

Przypominając przykład Chorwacji można powiedzieć, że ich gospodarcze "hamulce" są poza granicami ich kraju. Chorwacja będzie od teraz jechała tym tempem, w jakim porusza się strefa euro. To jest właśnie pozbawienie się tego instrumentu, gdzie narodowy samochód gospodarczy może przyspieszyć lub zwolnić i zoptymalizować swoją jazdę. Przede wszystkim należy wskazać, że przy własnej walucie, decyzje zapadają we własnym kraju, a nie poza nim.
          Politycy PO, ale nie tylko, twierdzą, że należy drastycznie ograniczyć programy socjalne wprowadzone przez rząd Zjednoczonej Prawicy, ale wraca też temat podniesienia wieku emerytalnego, co Pan Grabowski określił nawet jako „konieczne” i „nieuniknione”. Co Pan Poseł o tym sądzi?

Cóż mogę powiedzieć… Więcej takich Grabowskich i więcej takiej szczerości. Wreszcie wiemy, co by było gdyby wybory wygrała Platforma Obywatelska. Podwyższenie wieku emerytalnego można porównać do wejścia do cudzego domu, okradzenie go i wyjście z łupami. To wprost jest skandal i sięganie do cudzej kieszeni!

Uprzejmie dziękuję Panu Posłowi

historyk, dziennikarz, działacz sportowy, poseł na Sejm I i III kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VI, VII, VIII i IX kadencji, były wiceminister kultury, były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej i minister - członek Rady Ministrów, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego 

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka