Ryszard Czarnecki Ryszard Czarnecki
84
BLOG

SKANDYNAWSKA ODSIECZ

Ryszard Czarnecki Ryszard Czarnecki Polityka Obserwuj notkę 1

Jak to się wszystko zmienia ! Tam,gdzie nie spodziewasz się niczego dobrego- zderzasz się z miłymi niespodziankami. Tam ,gdzie teoretycznie mógłbyś spodziewać się czegoś pozytywnego - wręcz przeciwnie. 

Nagle ciepłe wiatry powiały z mroznej Skandynawii. Najpierw Konferencja Episkopatow Skandynawii wydała twarde oswiadczenie krytykujace sodomie -znacznie bardziej jednoznaczne niż wiele episkopatow, biskupów ,mediów katolickich w krajach,gdzie katolicy są (formalnie) większością ,a nie zdecydowaną mniejszością ,jak choćby w Szwecji,Norwegii czy Danii. Potem władze w Sztokholmie spektakularnie przeprosiły się z gotówką, prawdziwymi pieniędzmi -i to akurat w czasie,gdy Unia Europejska przykręca śrubę bezgotowkowa . Przypomnieć się godzi ,ze Królestwo Szwecji należy do UE od trzydziestu jeden lat -zatem nasi sąsiedzi przez morze popłynęli pod brukselski prąd. Przy okazji krótka historyczną przypominajka sprzed ponad trzech dekad ,gdy ważyły się losy poszerzenia Unii o cztery kraje: Norwegię, Finlandie ,Szwecje właśnie oraz Austrie. Z tej czwórki dwa społeczeństwa były dość sceptyczne : norweskie przede wszystkim ,ale też szwedzkie. Norwedzy odrzucili ofertę Brukseli i pozostali na swoim. Co więcej : nigdzie się nie wybierają do tej pory. S

Natomiast w sąsiedniej Szwecji sondaże pokazywały niewielka przewagę Unio - entuzjastow nad UE-sceptykami (czy UE-realistami,jak zwał ,tak zwał) i miejscowy.,ale też brukselski establishment drżal czy operacja przejęcia Sztokholmu się powiedzie. Coprawda Szwedzi potęga demograficzna nie są,ale gospodarczą już tak -i dlatego byli łakomy kąskiem dla Unii. Dodajmy do tego ,ze to jedno z dwóch największych terytorialnie państw UE obecnie -UE zyskiwala na tym akcesie sporą powierzchnię. 

Co jednak przekonało Szwedów do akcesu UE -12 ? Tak ,to nie pomyłka ,wtedy "Wspólnoty Europejskie" liczyły tylko dwanaście państw . Otóż wędka i rybą dla "Sverige" (oficjalna nazwa tego kraju po szwedzku) okazała się oferta ,która po raz pierwszy w historii pojawiła sie na stole rokowan między EWG/UE a państwem kandydackim. Bruksela zaproponowała mianowicie spore środki finansowe ,co dotychczas było marchewką dla biedniejszych państw Europy Południowej (Grecja,Hiszpania, Portugalia w latach 1980-ch) czy Irlandii (początek lat 1970-ch). Jakim że to cudem możliwe było więc to przekupstwo? Ano wymyślono w cwany sposób specjalne "krany finansowe" dla regionów...słabo zaludnionych! Akurat w idealny sposób podlegały pod taką definicje olbrzymie,puste połacie Szwecji północnej . To był pierwszy i ostatni taki casus w dziejach integracji europejskiej ,że bogacz dostał ocean szmalu. Konkretnie były to na przykład sowite dotacje na firmy ,które funkcjonowały w północnej części kraju. Ba,szereg firm ze Sztokholmu, Goeteborga, Malmoe,Vesteras, Helsinborgu, Jonkopingu czy Skovde ... specjalnie przenosiło swoje siedziby na północ. Jakoś przypominało to plantacje oliwek, które specjalnie pod kątem wysokich dotacji unijnych powstawały w Helladzie czy na Półwyspie Iberyjskim. 

O potrzebie,ba, koniecznosci obrony gotówki , "realnego pieniądza" w naszym,szeroko rozumianym, środowisku mówi się od lat. Sam na ten temat pisałem artykuły , zabierałem głos publicznie. I oto odsiecz w tej sprawie niespodziewanie przyszła ze strony,której się nie spodziewaliśmy -kraju permanentnej ofensywy banków,przelewów kart płatniczych. Te skandynawskie posiłki są tym bardziej istotne,że szeroko zakrojona kontrofensywe w tej kwestii przeprowadza Bruksela ,ale także niektóre kraje czlonkowskie,jak choćby inne Królestwo - Belgii. Przybiera to postać nieraz wręcz patologiczną . Można i warto o tym porozmawiać z Belgami,obojętnie Flamandami czy Walonami. 

Kiedyś nieszczęsny Lech Wałęsa mówił o tym ,że Polska powinna być "drugą Japonią". Potem Jaroslaw Kaczyński mówił o "drugim Budapeszcie" . Czy dziś , przynajmniej, w sprawie gotówki - czyli wolności ,bo o to tu przecież chodzi ! - należy rzucić hasło o Polsce jako "drugiej Szwecji" ?

*Artykuł ukazał się w "Najwyższym Czasie"


historyk, dziennikarz, działacz sportowy, poseł na Sejm I i III kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VI, VII, VIII i IX kadencji, były wiceminister kultury, były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej i minister - członek Rady Ministrów, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka