118 obserwujących
3440 notek
1646k odsłon
48 odsłon

Polak liderem!

Wykop Skomentuj

Zapraszam gorąco do lektury wywiadu ,jakiego udzieliłem właśnie branżowemu portalowi żużlowemu „po-bandzie.com .pl”. Rozmowę przeprowadził red. Łukasz Malaka. 

Europoseł Ryszard Czarnecki tradycyjnie już obecny był na sobotnim turnieju Grand Prix, który został rozegrany na Stadionie Narodowym w Warszawie. Byłego prezesa i wiceprezesa Sparty Wrocław(przez 8 lat)zapytaliśmy o ocenę sobotnich zawodów. 

Panie Ryszardzie,  w Pańskim odczuciu gdzie były plusy  sobotnich zawodów  

 Stałym już plusem był oczywiście stadion pełen kibiców którzy doskonale reagowali na wydarzenia na torze. Była tez dzięki nim biało -czerwona „kartoniada”. Drugim plusem był jak na Warszawę bardzo dobry,choć jednorazowy tor, który umożliwiał walkę oraz mijanki ,których było dużo . Kolejnym plusem dla mnie  był fakt, że trzech Polaków było w pierwszej ósemce zawodów mimo absencji Macieja Janowskiego. Największy  plus to oczywiście fakt, że Polak- Patryk Dudek jest liderem klasyfikacji Grand Prix . Tym samym być może chce potwierdzić ,mówiąc żartobliwie ,że lata nieparzyste w żużlu należą do niego. Bartek Zmarzlik odnosi sukcesy w latach parzystych 2016 i 2018 – a Patryk w nieparzystych 2017 i oby 2019. Piąty i ostatni plus to dla mnie osobiście doskonały występ młodego Bartosza Smektały który tym samym potwierdził że rozwija się doskonale i przyszłość stoi przed nim otworem. 

 A minusy sobotnich zawodów…  

Nie chcę, aby ktoś pomyślał że mi czy polskim kibicom się w głowach poprzewracało ,jednak ponownie Polak nie wygrał w Warszawie. Na ten fakt czekamy chyba wszyscy. Oglądałem zawody ze Zbigniewem Bońkiem i przed półfinałami Zbyszek był niemal pewien że podium obsadzimy Polakami. Ostatecznie stało się to tylko w jednej trzeciej i na najniższym stopniu podium. Lekki niedosyt może pozostał ,ale to też świadczy o tym że jesteśmy ambitni. Kolejny minus dla mnie to słabszy występ Taia Woffindena. Tutaj jednak może wpłynął na jego słabszą dyspozycję fakt, że zabrakło go na piątkowym treningu ze względu na mecz Sparty w Gorzowie. 

No, właśnie. Przed Grand Prix w Krsko będzie kolejna sytuacja kiedy to część zawodników ze względu na polską ligę opuści trening…  

Sama idea nowej formuły treningu przed Grand Prix jest słuszna i na pewno daje jakieś dodatkowe emocje. Przy obecnym kalendarzu ligi nie jest łatwo to pogodzić. Szkoda że kolizja terminów miała miejsce na początku sezonu Grand Prix. „Tajski” może być zły ,bo odpadły mu treningi przed dwoma pierwszymi turniejami. Mam nadzieję że takie sytuacje będą zdarzały się jak najrzadziej. 

Dziękuje za rozmowę   

I ja dziękuję



Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport