118 obserwujących
3441 notek
1646k odsłon
434 odsłony

Bronię Zbigniewa Ziobro: zamienił wymiar niesprawiedliwości na wymiar sprawiedliwości

Wykop Skomentuj4

 Polecam lekturę zapisu ostrego wywiadu red. Konrada Piaseckiego ze mną w porannym paśmie TVN 24. Był to wywiad z cyklu "Rozmowa Piaseckiego”.


Dzień dobry, witam w poniedziałkowy poranek w „Rozmowie Piaseckiego”. Moim gościem jest Ryszard Czarnecki. Dzień dobry, witam. 

- Witam Pana, witam Państwa. 

Cytat: „Nie zapomnimy ran, które Niemcy zadali Polakom. Przyjmujemy tę odpowiedzialność, którą narzuca na nas historia. Chylę czoła przed narodem polskim i proszę o przebaczenie” – przyzna Pan, że to godne zapamiętania słowa niemieckiego prezydenta.

- To ważne słowa. 

I w odpowiedzi na nie polski premier mówi: „o stratach trzeba mówić, domagać się zadośćuczynienia” – ma to brzmieć „musicie zapłacić, a potem będziemy przebaczać”? 

- Ważne słowa prezydenta Republiki Federalnej i też ważne słowa polskiego premiera, który reprezentuje naród ofiar – i w moim przekonaniu dobrze, że premier Morawiecki podkreśla to, że mamy prawo do roszczeń. 

Ale czy nie czuje Pan w tym zastawieniu jakiegoś zgrzytu, jakiegoś takiego nierównoprawnego tonu: z jednej strony jest mowa o winie, o przebaczeniu, padają słowa przepraszam, a z drugiej strony jest mowa o pieniądzach. 

- Z jednej strony był agresor, a z drugiej strony była ofiara. I proszę o tym pamiętać, Pan jest historykiem, ja też, więc o tym wiemy, a chciałem bardzo mocno podkreślić, że ja doceniam to, co powiedział prezydent Niemiec, a wcześniej szef MSZ, Frank Walter Steinmeier. Natomiast słowami nie da się zamknąć pewnego okresu. Rewindykacje z naszej strony są na poważnie i będziemy się ich domagać. 

Tylko albo układamy relacje w kontekście historycznym, w takiej perspektywie historycznej , w pojednaniu i przebaczeniu, albo układamy je na interesach i pieniądzach. Nie uważa Pan, że trudno to ze sobą zestawiać. 

- Ma Pan rację, że trzeba opierać te relacje na fundamencie, jakim jest pojednanie i przebaczenie, ale elementem tego pojednania i przebaczenia tak, jak w  przypadku relacji niemiecko-izraelskich po wojnie -jest kwestia realizacji pewnych roszczeń odszkodowawczych. 

Czyli Niemcy będą przepraszać, a my żądać pieniędzy. 

- Niemcy przepraszają i to dobrze. Mam nadzieję, że również niemieccy politycy będą tak samo mówić w niemieckich mediach. Natomiast to nie przekreśla ze strony Grecji czy Polski kwestii reparacji. 

Czy pamięta Pan od ilu lat politycy Prawa i Sprawiedliwości mówią o reparacjach wojennych? 

- My zaczęliśmy mówić to od kadencji, w której rządzimy, od kiedy było instrumentarium. 

No tak, ale mówiliście też wcześniej, Lech Kaczyński ówczesny szef PiS-u, prezydent Warszawy mówił o reparacjach już na początku wieku. 

- W kontekście Warszawy. 

W 2015 roku prezes Kaczyński mówił „rachunek krzywd nigdy nie został wyrównany w sensie prawnym, ciągle jest aktualny”. Mamy cztery lata rządu, gdzie jest jakikolwiek rachunek mówiący jak duży ma być ten rachunek? 

- Po pierwsze udało się tę sprawę przenieść na poziom oficjalnych rozmów politycznych, bo przecież o tymże mówił prezydent Steinmeier spotykając się na Malcie z prezydentem Andrzejem Dudą – o tym właśnie rozmawiał, o tym Panowie rozmawiali. 

Postawiliśmy twarde żądania? Bo ja nie słyszałem ani jednego zdania polskiego polityka, w którym takie, no,ciężko powiedzieć, że one są górnolotne te słowa, bo one górnolotne to nie są, ale takie słowa na użytek krajowy są wypowiadane na temat reparacji, ale nie przełożone na takie twarde realne żądanie? 

- Pan przed chwileczką był gołębiem, a teraz stał się jastrzębiem. 

Ja nie jestem gołębiem, tylko zastanawiam się na ile to jest tak, że politycy PiS-u o tych reparacjach mówią, oceniają to na wszelkie sposoby. A kiedy przychodzi do rozmów międzynarodowych, to milkną i stają się dziwnie nieśmiali w tej sprawie. 

- Nie, nie jesteśmy dziwnie nieśmiali. Po pierwsze… 

To gdzie jest rachunek? 

- Nad tym pracuje komisja, którą kieruje pan poseł Arkadiusz Mularczyk 

 Komisja już skończyła pracę . 

- Jest przygotowywany dokument. 

Tak, ale w tym dokumencie nie pada ani słowo na temat realnych strat i realnych żądań odszkodowawczych. 

-To jest kwestia ekspertów, natomiast zapewniam Pana, że jest wola, aby te sprawę na poziomie już międzyrządowym, a jak trzeba będzie to i międzynarodowym, bo tu też jest ta perspektywa - choć uważam, że Niemcy woleliby to załatwić w wymiarze bilateralnym, dwustronnym - postawić i będziemy się tego domagać. 

 Panie Pośle, ale wy rządzicie od czterech lat. Przez cztery lata mogliście sporządzić bilans polskich strat wojennych, Lechowi Kaczyńskiemu, kiedy był prezydentem Warszawy udało się to zrobić w przeciągu kilku miesięcy. W ciągu kilku miesięcy stwierdził, że Warszawa poniosła 45 miliardów dolarów strat w czasie II wojny światowej. Czy jest taki dokument rządu po czterech latach, w czasie których nieustająco mówi się o reparacjach wojennych? 

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo