121 obserwujących
3479 notek
1657k odsłon
128 odsłon

Frekwencja wyborcza w Polsce wyższa niż w Holandii Timmermansa

Wykop Skomentuj

Polecam lekturę spisanej wersji wywiadu radiowego ,jakiego udzieliłem PR 24. Rozmowę przeprowadził redaktor Grzegorz Jankowski. 

24 pytania „Rozmowa Poranka”. Może nawet więcej o kilka pytań, moim gościem jest Pan Ryszard Czarnecki, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości, witam Pana serdecznie. 

-  Witam Pana, witam Państwa. 

Dzień dobry, dzień dobry. Właśnie mam przed sobą tygodnik „Solidarność”, a  środku wywiad właśnie z Panem, tytuł brzmi: „Nikt nie zbuduje na antypolonizmie pozycji w Unii Europejskiej”. Jest antypolonizm w Unii, kto go reprezentuje? 

- W ostatnich pięciu latach bardzo spektakularnie pokazywał, że ma antypolską obsesje Frans Timmermans. I gdy doszło do wyborów na szefa Komisji Europejskiej, to został wskazany przez takie nieformalne „biuro polityczne” Unii Europejskiej, czyli przez Francję, Niemcy, z poparciem własnego kraju ,Holandii -gdzie uwaga, rząd liberalno-chadecki poparł socjalistę, poparł człowieka z innej opcji- i Hiszpanii. Te cztery kraje usiłowały narzucić reszcie państw europejskich kandydaturę Fransa Timmermansa na szefa Komisji Europejskiej. To wówczas polski rząd zainicjował akcję, nie tylko gdy chodzi o państwa naszego regionu, chociaż w dużej mierze, ale także kilka krajów z tzw. „starej” Unii, z EWG, z „Piętnastki” opowiedziało się przeciwko kandydaturze pana Timmermansa, m. in. na przykład Irlandia i Włochy i ta kandydatura upadła. A więc to jest przykład na to, że nikt , kto poważnie myśli o czołowych, kluczowych stanowiskach nie może swojej pozycji na antypolonizmie, na antypolskości budować. 

Co teraz robi Timmermans właściwie? 

- Timmermans teraz będzie ponownie wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej, ale nie będzie zajmować się kwestią praworządności, tylko sprawami klimatycznymi – w tej mierze będzie kooperować z polskim komisarzem, który będzie zajmować się rolnictwem, panem Januszem Wojciechowskim. To będzie ciekawa współpraca. 

Ponieważ ostatnio rozpoczęła się burza w sprawie maili Roberta Biedronia. I czytam fragment tego wywiadu: „(…) wejście pana Biedronia do Parlamentu Europejskiego sprawiło, że teraz anty-PiS nie dba o pozory.  Wcześniej szefowie opozycji zwalczali rząd bardziej w białych rękawiczkach, teraz już nie maja hamulców”. O co chodzi? 

- Chodzi o to, że gdy w PE nastąpiły wybory do prezydiów komisji, a  więc kluczowych struktur europarlamentu i gdy kandydowali Polacy, pani premier Beata Szydło, mówiący te słowa Ryszard Czarnecki, Witold Waszczykowski i Zdzisław Krasnodębski, wówczas, 10 lipca, konkretnie o godzinie 12:41 Robert Biedroń w imieniu delegacji „Wiosny” w Parlamencie Europejskim wysłał maila wzywającego zagranicznych europosłów, aby na jego rodaków, na Polaków nie głosować. Mam przed sobą skan tego waśnie maila, a pan Robert Biedroń zaprzeczał, że go wysłał, to ja pokazuję, proszę bardzo przekazuję Panu i chciałem powiedzieć, że oczekuję, żeby pan Robert Biedroń wycofał  się ze swoich słów, że ja kłamałem w tej kwestii. Tu jest dowód koronny. Jeżeli tego nie zrobi, to wytoczę mu sprawę sądową. 

Tutaj jest napisane, drodzy Państwo przez szefa „Wiosny”, że zgodnie z linią naszej grupy… 

 - To jest napisane po angielsku 

 … apelujemy, by nie popierać partii FIDESZU Orbana, węgierskiego premiera oraz „Law and Justice” czyli polskiej partii Prawa i Sprawiedliwości , czyli polskiej partii rządzącej. I tutaj wam wysyłam pełną listę kandydatów i są na niej Pan Waszczykowski, Pani Szydło, Pan Krasnodębski i Pan Czarnecki. Best regards, Robert Biedroń.  Czarno na białym. A autentyczność tego maila? 

- On został wysłany do, według mnie ,co najmniej stu parudziesięciu posłów z zagranicy i jak widać nie są szczelni ci europosłowie, skoro byli łaskawi mi to udostępnić. 

No to w takim razie, teraz o Unii Europejskiej, ale też o sprawach polskich. Janusz Wojciechowski ma ogromne szanse zostać komisarzem do spraw rolnictwa. A czy jego celem będzie ściągnięcie do Polski pieniędzy tak, żeby polscy rolnicy dostali dopłaty na europejskim poziomie – to, co obiecywał ostatnio Jarosław Kaczyński? 

- Dobre pytanie, na razie na stole mamy budżet Komisji Europejskiej na następne siedem lat 2021-2027. I z przykrością stwierdzam, że Komisja Europejska Junckera i Timmermansa przygotowała budżet dla unijnego rolnictwa fatalny - minus 5% na CAP, Wspólną Politykę Rolną, na dopłaty minus 1 %, a pod tym podpisała się komisarz Elżbieta Bieńkowska. Mimo że jednym z większych beneficjentów Wspólnej Polityki Rolnej jest Polska, która jest największym po Grecji -procentowo -krajem ludzi zatrudnionych w rolnictwie. Szkoda, że pani komisarz Bieńkowska jednak pod takim antyrolniczym budżetem się podpisała. Teraz będziemy go korygować i to też jest zadanie nowego komisarza do spraw rolnictwa. Chociaż oczywiście na razie odbędą się przesłuchania w Parlamencie Europejskim, początek 30 września, koniec 8 października, a wcześniej poszczególne komisje, także  Komisja Rolnictwa, gdzie zresztą pan Janusz Wojciechowski przez parę kadencji  był wiceprzewodniczącym wystosowała do kandydatów na komisarzy pięć pytań pisemnych. Mają czas, żeby na nie odpowiedzieć do 26 września. 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka