121 obserwujących
3530 notek
1674k odsłony
175 odsłon

„Prorok Ryszard” i Tusk...

Wykop Skomentuj

Polecam zapis radiowego wywiadu ze mną, jaki został wyemitowany na falach Radia Wnet. Rozmowę przeprowadził red. Krzysztof Skowronski, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Jest 7:34 „Poranek Radia Wnet”, a gościem jest Ryszard Czarnecki, europoseł, polityk Prawa i Sprawiedliwości, dziś w Warszawie na żywo, w studiu, dzień dobry Panu. 

- Witam Pana, witam Państwa bardzo serdecznie. 

Skoro jest Pan w Warszawie, to oznacza, że w Warszawie dzieje się coś istotnego. Co takiego? 

- W Warszawie dzieją się same istotne rzeczy. Zwłaszcza, że finiszujemy z przygotowaniami do nowego, choć pewnie starego-nowego rządu, który będzie zatwierdzony w najbliższym czasie przez ścisłe władze Prawa i Sprawiedliwości. I mam nadzieję, że to już kwestia dni, jak ten rząd będzie powołany. 

Czy już Pan wie, kto będzie ministrem sprawiedliwości? I czy misja Pana Profesora  Czaputowicza będzie przedłużona? 

- Głęboko wierzę w to, że ministrowie, którzy się sprawdzili w rządzie, pozostaną. A minister Czaputowicz wykonał bardzo dobra robotę , minister Ziobro był dobrym ministrem sprawiedliwości. Był  i wierzę, że tę misję będzie dalej pełnił. Jacek Czaputowicz -wierzę, że będzie dalej szefem resortu spraw zagranicznych. 

Bo jest dobrym ministrem spraw zagranicznych? 

- Jest ministrem spraw zagranicznych, który koncentruje się na działalności dyplomatycznej  a nie – przy całym szacunku, Panie Redaktorze -  na działalności medialnej czy Twitterowej – tak, jak to robili ministrowie spraw zagranicznych za czasów Platformy Obywatelskiej. Będę miłosierny i nazwisk oszczędzę. W moim przekonaniu wykonuje dobrą robotę dla Rzeczpospolitej. 

Jeśli chodzi o konstrukcję rządu to czy coś się zmieni? Z tego, co słyszymy, są pytania na temat tego, jak będzie wyglądało ministerstwo środowiska czy powstaną nowe resorty? Tak jest? 

- Tak, ten sam premier, ten sam lider naszego politycznego obozu – Bogu dzięki to się nie zmienia. Natomiast konstrukcja rządu zapewne może być trochę inna, bardziej efektywna, więc jak rozumiem jest bardzo prawdopodobne powołanie resortu, może pod inną nazwą, aby pełnił on rolę dawnego Ministerstwa Skarbu. Kwestia jeszcze uściślenia, sprecyzowania kompetencji między poszczególnymi resortami. Tutaj być może możliwe są pewne korekty, odnośnie poszczególnych działów, które będą przesuwane. 

Jest tak, że po decyzji Prawa i Sprawiedliwości wskazania trzech kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, partia Gowina powiedziała – „nic o tym nie wiedzieliśmy, jesteśmy zdziwieni, nasze stanowisko przedstawimy w najbliższą sobotę”. Czy coś się dzieje w tej sprawie? 

- Mamy kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego, którzy są bardzo doświadczonymi prawnikami, wierzymy, że uzyskają poparcie wszystkich 235 posłów, którzy są wybrani z list Prawa i Sprawiedliwości, z list obozu Zjednoczonej Prawicy, a więc także nasi polityczni przyjaciele od premiera Gowina również zagłosują za tymi kandydaturami. 

Czyli rozumiem, że nie wchodzą w grę żadne korekty? Czy z jakiejś kandydatury wycofa się Prawo i Sprawiedliwość? 

- To są w sensie merytorycznym bardzo dobre kandydatury. Jeżeli ktoś powie, zaraz, zaraz, ale przecież zarówno pan Piotrowicz, jak i pani Pawłowicz to politycy, bo byli posłami, to odpowiem, że tak naprawdę to jakoś nie było problemu, gdy posłowie tacy, jak na przykład Jerzy Stępień, Jerzy Ciemniewski – pierwszy z Akcji Wyborczej Solidarność, drugi z Unii Wolności, czy też pan poseł Marek Mazurkiewicz z SLD zostawali członkami Trybunału Konstytucyjnego, podobnie jeszcze pan Niemcewicz z Unii Wolności. Wtedy kandydatury polityków czy ludzi, którzy piastowali funkcje posłów i którzy bezpośrednio przechodzili do Trybunału Konstytucyjnego jakoś nie przeszkadzały tym formacjom, które dzisiaj krzyczą. 

To prawda, ale Prawo i Sprawiedliwość miało to zmienić. 

- Przepraszam, ale ja uważam, że powołanie do Trybunału Konstytucyjnego osoby, która ma doświadczenie legislacyjne, a Trybunał zajmuje się legislacją, nie jest żadnym grzechem, żadną polityczną zbrodnią. Skądinąd tak po sąsiedzku, w Niemczech rok temu mieliśmy sytuację, w której urzędujący poseł, czołowy polityk CDU został powołany w skład Niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe, a następnie został wybrany na wiceszefa tego Trybunału i już wiadomo, że za rok zostanie szefem tego Trybunału Konstytucyjnego Republiki Federalnej Niemiec .  Także ,jak widać, reprezentujemy standard europejski. 

 A czy to, że jednak pan Piotrowicz był tym prokuratorem w czasie stanu wojennego, to nie przeszkadza? 

- Myślę, że jeżeli miał jakieś grzechy na sumieniu, zakładając, że tak było, to z całą pewnością odpokutował, jest dobrym prawnikiem, zna legislację, a Trybunał Konstytucyjny legislacją się zajmuje. 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka