5 obserwujących
122 notki
233k odsłony
1900 odsłon

List otwarty ws. Zychowicza. Starcie zwolenników i przeciwników "Wołynia zdradzonego"

O Piotrze Zychowiczu znowu jest głośno. Fot. screen/Youtube
O Piotrze Zychowiczu znowu jest głośno. Fot. screen/Youtube
Wykop Skomentuj65

Jeden z jurorów, historyk prof. Andrzej Nowak, również wezwał organizatorów do zmiany decyzji niekorzystnej dla Zychowicza. - Książkę pana Piotra Zychowicza „Wołyń zdradzony, czyli jak dowództwo AK porzuciło Polaków na pastwę UPA” - bo to jej dotyczy owa interwencja - osobiście oceniam bardzo krytycznie. Inni fachowcy, członkowie Jury, mogą wyrazić swobodnie swoje zdanie - na tym polega nasza praca w tym zespole. Czytelnicy mogą wyrazić swoją opinię, głosując również na najlepszą książkę w kategorii popularnonaukowej. Czy ktoś się przestraszył, że możemy wybrać źle? Że Czytelnicy, albo Jury mogą się pomylić? Oczywiście, że możemy. Ale jeśli ktoś podejmuje decyzję za nas, to nie ma sensu konkurs, ani procedura wyłaniania w nim zwycięzców - napisał jeden z najwybitniejszych polskich badaczy. 


Czy ktoś się przestraszył, że możemy wybrać źle? Że Czytelnicy, albo Jury mogą się pomylić? 


- Wzywam do wycofania nie książki pana Zychowicza, tylko nieprzemyślanej, w moim przekonaniu, decyzji organizatorów konkursu - zaapelował prof. Nowak na łamach wpolityce.pl. 

Sławomir Cenckiewicz był jednym z jurorów tegorocznej edycji. Po wycofaniu publikacji Zychowicza z grona nominowanych, zrezygnował z zasiadania w tym gremium. Z relacji historyka wynika, że to Piotr Gursztyn i Piotr Semka - reprezentanci mediów publicznych - mieli naciskać na zdjęcie "Wołynia zdradzonego" z głosowania w plebiscycie "Książka Historyczna Roku". 

Książka Zychowicza hejtem na AK? 

- Książka Zychowicza jest jednym wielkim hejtem na Armię Krajową, przy jednoczesnym wychwalaniu okupacyjnych władz niemieckich na Wołyniu. To one miały chronić ludność polską a nie Armia Krajowa. Jest to absolutnym fałszem. AK na Wołyniu była bardzo słaba, bo Polaków było mało. Ta formacja działała w warunkach terroru i okupacji, więc jej możliwości były bardzo ograniczone. Skoro wychwala okupanta niemieckiego, to niech wychwala też okupanta sowieckiego. Ani za pierwszej okupacji sowieckiej, ani za drugiej nie było żadnej rzezi na Wołyniu. Uważam ten wątek za bardzo niebezpieczny. Książki Zychowicza czytane są w Rosji. Rosjanie mogą zauważyć, że Zychowicz usprawiedliwia Niemców, zwala winę na Polaków, więc Rosjanie mogą przypomnieć, że za ich okupacji żadnej rzezi nie było - tłumaczył Gursztyn. 

- Prawda jest taka, że jury może wszystko, a organizator potem musi wziąć na siebie odpowiedzialność za decyzje jury. I to organizator, a nie jury, byłby krytykowany za wyróżnienie książki hejtującej AK, a wychwalającej okupantów niemieckich - zauważył publicysta "Do Rzeczy". 

Swoje poglądy przedstawił również publicysta Piotr Semka. - W wypadku książki "Wołyń zdradzony", do której mam zastrzeżenia, ostrzegałem w rozmowach z innymi członkami jury, że skoro książka Zychowicza prowadzi w głosowaniu internetowym, to jej wycofanie wywoła skandal i nagłośni ją - podkreślił dziennikarz.

- Wybuch emocji wokół jej wycofania mnie nie zdziwił, choć nie ucieszył. Rozumiem rozgoryczenie kogoś kto dowiedział się, że prowadził w rywalizacji o nagrodę czytelników i został bardzo późno zdyskwalifikowany. Nie miałem na to jednak wpływu - dodał Semka. 

W taki sposób autor "Do Rzeczy" odpowiedział Sławomirowi Cenckiewiczowi, który oskarżył Semkę o wspieranie Piotra Gursztyna w dyskusji nad wycofaniem "Wołynia zdradzonego" z konkursu. 

- Generalnie za jednym zamachem udało się pogrążyć konkurs, przegrać osobiście i wizerunkowo, dając dowód cenzury oraz przegrać ideowo, przyczyniając się do wzrostu czytelnictwa książki Piotra Zychowicza. Tak to jest, kiedy emocje przysłaniają rozsądek - komentowała dziennikarka Anna Kalczyńska (TVN). 

Przypomnijmy, że regulamin konkursu "Książka Historyczna Roku" zezwala na usunięcie danej pozycji już w trakcie trwania głosowania. "Organizatorzy mogą odmówić przyjęcia książek lub wycofać je z Konkursu, jeżeli zostaną zidentyfikowane uchybienia wobec niniejszego Regulaminu" - brzmi stosowny zapis. Książki do konkursu zgłaszają wydawcy lub rektorzy szkół wyższych.

Z założenia konkurs "Książka Historyczna Roku" ma promować literaturę historyczną, poświęconą najnowszej historii Polski. Nagrody są przyznawane w dwóch kategoriach: dla najlepszej książki naukowej i popularnonaukowej. Tegoroczna edycja odbywa się po raz 12. 


GW


Wykop Skomentuj65
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura