164 obserwujących
1971 notek
4760k odsłon
422 odsłony

Moja odpowiedź na notkę @Kemira o „latającej urnie”

Wykop Skomentuj23

UWAGA! To nie jest notka atakująca blogera @Kemira, lecz chęć pokazania na konkretnym przykładzie do jak absurdalnych zawrotów głowy może doprowadzić bezkrytyczna miłość do Jarosława Kaczyńskiego, który nawet kosztem zdrowia i życia Polaków chce wbrew zdrowemu rozsądkowi majowe wybory prezydenckie przeprowadzić

A teraz do rzeczy:

Mogłoby się zdawać poważny bloger piszący pod nickiem @kemir właśnie opublikował na Salonie24 notkę pt. „Wyborco, nie idź na wybory – wybory przyjdą do Ciebie” – vide: https://www.salon24.pl/u/okop/1030132,wyborco-nie-idz-na-wybory-wybory-przyjda-do-ciebie , w której pisze, cytuję:

W związku medialnym, społecznym i opozycyjnym szumem w sprawie wyborów prezydenckich wyznaczonych na 10 maja 2020, istnieje rozwiązanie, które - jak mi się zdaje - jest idealne na czas zagrożenia epidemiologicznego (...) alternatywną  procedurą głosowania  jest  mobilna  urna  wyborcza ( znana  również  pod  potoczną  nazwą wędrującej, latającej lub przenośnej urny wyborczej) : w polskim prawie wyborczym stosowane są nazwy urna pomocnicza, druga urna  wyborcza, w  języku  angielskim  m.in.:  mobile  polling  station.  Zgodnie  z  tą  procedurą  do  miejsca  zamieszkania  (lub  pobytu)  wyborcy udaje  się  kilku  członków  komisji  wyborczej  z  niewielką,  przenośną  urną wyborczą  i  materiałami  wyborczymi (w  tym z kartami  do  głosowania).  Wyborca,  po zakreśleniu swoich preferencji, wrzuca kartę do urny. Z reguły do skorzystania  z  możliwości  głosowania  we  własnym  domu  uprawnione  są  tylko  wyraźnie określone  grupy  wyborców,  którzy  muszą zgłosić wniosek o zastosowanie tego trybu  głosowania  we  właściwej  komisji  wyborczej  (urzędzie)  i  w  ustawowo  określonym terminie. Umożliwia to przygotowanie listy osób, do których ma się udać komisja. Przy wyjątkowości sytuacji związanej koronawirusem, nie widzę przeszkód, żeby w ten sposób przeprowadzić całe wybory. To tylko kwestia odpowiedniej ilości tego typu pojazdów…

Jak Boga kocham nie ściemniam. Bloger @Kemir naprawdę tak napisał.

Mój komentarz:

Według mnie, w myśl reguł stanu wyższej konieczności, blogera @Kemira należy podobnie, jak Rozalkę ze znanej noweli Bolesława Prusa, czym prędzej okadzić i na godzinę do rozpalonego szabaśnika wsadzić, by te szalone pomysły jak najprędzej z siebie wypocił, - bo nóż widelec jakiś głupek ten kretyński pomysł w życie wdroży i dopiero będzie nieszczęście.

Nie ma tedy, na co czekać, - bo w tym szczególnie niebezpiecznym przypadku szturchańce i wódka z piołunem nie pomogą.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

Post Scriptum

Słowo do Adminów. Notka pana @Kemira wisi na SG salonu24. Moją odpowiedź na notkę @Kemira natomiast ukryto nie nadając jej drugiego członu w klasyfikacji tematycznej. Myślicie Państwo, że ludzie tego nie widzą? Ta polityka wcześniej, czy później okaże się przeciw-skuteczna, za co portal zapłaci prestiżem. Więc warto sobie to przekalkulować, bo PiS już się po równi pochyłej obsuwa.

Wykop Skomentuj23
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale