169 obserwujących
2184 notki
5137k odsłon
3052 odsłony

Tym razem, bawiący się Polską i Polakami prześmiewca i satyr wpadł we własną pułapkę!

Wykop Skomentuj137

Motto:
Tańcowały dwa bęcwały,
Jeden duży, drugi mały.
Jak ten duży zaczął krążyć,
To ten mały nie mógł zdążyć.

Jak ten mały nie mógł zdążyć,
To ten duży przestał krążyć.
A jak duży przestał krążyć,
To ten mały mógł już zdążyć.

A jak mały mógł już zdążyć,
Duży znowu zaczął krążyć.
A jak duży zaczął krążyć,
Mały znowu nie mógł zdążyć.

Mały bęcwał ledwo dychał,
Duży bęcwał go popychał,
Aż na ziemię popadały
Tańcujące dwa bęcwały…

Od tego się wszystko zaczęło, - vide:  https://www.youtube.com/watch?v=pV4tx00uTvs 

A teraz do rzeczy.

Jarosław Kaczyński wpadł we własne sidła. Bo, choć trzeba przyznać sprytnie i skutecznie podpuścił opozycję sejmową do zagłosowania praktycznie w całości za ustawą o podwyżkach dla władzy kompromitując tym samym Platformę Obywatelską, tym razem się jednak przeliczył.

Dlaczego?

Bo nie przewidział, że gremialne oburzenie całego społeczeństwa na to niewyobrażalne dziadostwo władzy skieruje się przeciwko całej klasie politycznej, - łącznie z do tej pory teflonowym, nietykalnym i bezkarnym PiS-em, któremu suweren także pokazał palec Lichockiej.

Gorzej.

Kaczyński nie przeczuł, że jak sprawa trafi do Senatu, podczas głosowania zabraknie trzech posłów PiS i Senat ustawę o podwyżkach odrzuci, - co w podświadomości Polaków zakoduje się jako nieodwołalne przeświadczenie, że jedyną partią głosującą w Senacie za przyjęciem haniebnych podwyżek był PiS, którego senatorowie oprócz trzech czarnych owiec głosowali en masse za podwyżkami.

W tej sytuacji, spanikowany Prezes, jak zwykle schował tchórzliwie głowę w piasek i wysłał na zwołaną w popłochu przez PiS konferencję prasową "swego Wachowskiego" marszałka profesora Terleckiego, który ze śmiertelnym strachem w oczach i trzęsącym się głosem w żywe oczy łgał na wizji, że podwyżki dla władzy były pomysłem opozycji, konfabulując w zaparte, iż to przedstawiciele opozycji przychodzili do PiS-u z tym pomysłem. Niestety, marszałek profesor nie podał żadnego nazwiska ani konkretu, więc jego tłumaczenie najprawdopodobniej było paskudną insynuacją.

Żal było patrzeć na dotąd bezczelnie butnego marszałka, który ogarnięty widocznym na jego twarzy strachem rozsypał się jak przysłowiowy domek z kart, na oczach milionów Polaków, gdyż pojął, iż od wczoraj PiS już nie jest teflonowy, - zaś w kategorii braku elementarnych  zasad moralno etycznych niczym się nie różni od Platformy Obywatelskiej, czego suweren już nigdy nie zapomni.

I tak wczoraj prysł mit nieprzemakalnego PiS-u, który nie ma, z kim przegrać.

W tym kontekście, jeszcze raz przytoczę wypowiedziane przedwczoraj prorocze słowa polskiego filozofa polityki i historyka idei, profesora nauk humanistycznych, profesora zwyczajnego Uniwersytetu Warszawskiego Marcina Króla, cytuję:

Jaki jest koń, każdy widzi. Doszło do zdarzenia w jakimś sensie tragicznego. Wspaniałe zwycięstwo Trzaskowskiego. Zwycięstwo nie w sensie, że wygrał wybory, ale zwycięstwo mobilizacyjne, nie przełożyło się na nic. Przede wszystkim nie przełożyło się na postawę PO. Już w czasie kampanii Trzaskowskiego było widać to, że PO nie potrafi nic mądrego wymyślić. Trzaskowski właściwie był sam, nie miał żadnego sztabu za sobą, poza organizacją spotkań. Po wyborach sytuacja pogorszyła się po wszystkich stronach politycznych. Kłamstwo i bezprawie, z jakim mieliśmy do czynienia przez pięć lat, w tej chwili stało się kłamstwem codziennym. Mamy do czynienia z niewiarygodnym kłamaniem przez PiS, a kłamanie to jest zło. Ale mamy też do czynienia z upadkiem PO. Mam na myśli głosowanie przez posłów Platformy "za" podwyżką pensji dla parlamentarzystów i wysokich urzędników. Wszystko to razem jest straszne. Na scenę polską wtargnęło zło wprowadzone przez PiS", którym dotknięci zostali też inni politycy. Zło i kłamstwo ujawniło się w wielu postaciach. Doszło do zaniku obyczajów, jak przyzwoitość i lojalność. – Stało się coś strasznego, nie przesadzam. Wina PiS jest tu nieproporcjonalne większa od winy innych, ale cała klasa polityczna nadaje się na śmietnik historii

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

Post scriptum
Tym razem, celem uniknięcia zaśmiecania dyskusji, komentarze hejterskie, wulgarne, prostackie, namolne, niedorzeczne i niezwiązane z tematem notki będę kasował bez wdawanie się w dyskusję z Autorem komentarza, - w myśl zasady, że autor notki winien się szanować.

Zobacz galerię zdjęć:

Żal było patrzeć na niegdyś butnego, - śmiertelnie przerażonego marszałka, z którego twarzy znikł uśmieszek lekceważący dotąd opozycję
Żal było patrzeć na niegdyś butnego, - śmiertelnie przerażonego marszałka, z którego twarzy znikł uśmieszek lekceważący dotąd opozycję Jarosław Kaczyński i jego "Wachowski"
Wykop Skomentuj137
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka