192 obserwujących
2750 notek
6007k odsłon
  1028   1

Australia ma rząd, my zaś mamy u władzy trzódkę tchórzliwych oportunistów

W wyniku zrzucenia na Hiroszimę bomby atomowej było mniej śmiertelnych ofiar, niż zgonów wokół covidowych w dzisiejszej Polsce
W wyniku zrzucenia na Hiroszimę bomby atomowej było mniej śmiertelnych ofiar, niż zgonów wokół covidowych w dzisiejszej Polsce
Oportunizm władzy dobrej zmiany!

Portal internetowy Salon24, - vide: https://www.salon24.pl/u/sport/1197500,to-koniec-sagi-z-novakiem-djokoviciem-australijski-rzad-podjal-decyzje informuje:

„Serbski tenisista Novak Djoković, numer jeden w rankingu ATP, ćwiczył na korcie przed zbliżającym się turniejem Australian Open, kiedy zapadła decyzja ws. wizy Serba, od której uzależniony jest jego start w turnieju. Jak podają lokalne media australijski minister ds. migracji podjął decyzję o cofnięciu wizy Djokoviciowi. Będzie on musiał opuścić Australię i straci szansę na wywalczenie 21 wielkoszlemowego tytułu w karierze…”

Mój komentarz:

Najżarliwszymi sportowymi pasjami mojego życia były: narty i tenis. Nie wyobrażałem sobie zimy bez białego szaleństwa, jak również lata, którego nie spędziłbym na tenisowych kortach. Powiem tedy bez większej przesady, że te dwa sporty były dla mnie niepomierną namiętnością, a w pewnym sensie życiową miłością. I choć grywałem zaledwie w krakowskich amatorskich turniejach tenisowych to mimo, że grało się o czapkę gruszek emocje były tak ogromne, że trudno to opisać. Na tym właśnie polega nieodparta magia tenisa.

Dlatego też w pełni rozumiem, jak bardzo Novak Djoković pragnął zagrać w turnieju Australian Open 2022, a także jak ogromną tragedią dla niego musiała być wiadomość, że zainfekowanie Covidem może mu uniemożliwić walkę o 21 wielkoszlemowy tytuł w karierze. Ale Djoković uparł się jak osioł i broni sprawy, której nie da się obronić, - i pół żartem pół serio powiem, że Djoković to wykapany Jarosław Kaczyński, oczywiście charakterologicznie, bo raczej trudno sobie wyobrazi pana Prezesa na korcie.

Ale prawo jest prawem i winno być stosowane niezależnie od okoliczności. Rząd natomiast jest organem władzy wykonawczej, którego podstawowym zadaniem jest przestrzeganie i stosowanie obowiązującego prawa, z czym wiąże się bezpośrednio odpowiedzialność konstytucyjna.

Tak właśnie do prawa podchodzi rząd australijski, który mimo tego, że w krainie kangurów tenis jest najpopularniejszym sportem, a Australijczycy mają na punkcie tego sportu takiego samego bzika, jak Polacy na punkcie piłki nożnej, to jednak rząd australijski ryzykując ogromne straty wizerunkowe w opinii elektoratu uznał, że przestrzegania prawa jest świętością, - i nie zezwolił nawet tenisowemu idolowi wszech czasów na złamanie australijskiego prawa. A zrobił to w myśl zasady, że uniknięcie niebezpieczeństwa zarażenia przez Djokovicia bodaj jednego obywatela Australii jest dla państwa australijskiego ważniejsze, niż występ Djokovicia na Australian Open 2022.

Słowem Australia ma rzeczywiście praworządny, uczciwy i odważny rząd,  dla którego zdrowie i życie każdego obywatela jest ważniejsze od lokalnego i międzynarodowego „skandalu”, jakim jest niewyrażenie zgody na start Djokovicia w Australian Open 2022.

A jak to jest u nas?

Niestety musimy powiedzieć otwarcie, że tak, jak napisałem w tytule, - w Polsce rządzi nazywana szumnie „rządem Morawieckiego” trzódka skrajnie nieodpowiedzialnych i tchórzliwych oportunistów reprezentujących postawy charakteryzujące się rezygnacją z własnych zasad moralnych lub przekonań dla osiągnięcia doraźnych korzyści politycznych i wybieraniem zawsze tego, co jest w danej sytuacji bezpieczne i opłacalne dla utrzymania władzy pełnionej przez tę trzódkę. A mówiąc dosadnie dzisiejszą Polską rządzi nepotyczne i pazerne na konfitury, totalnie załgane i wyzute z poczucia wstydu, a także wyprane ze świadomości  obowiązku troski o bezpieczeństwo obywateli, - nowogrodzkie towarzystwo wzajemnego zachwytu nad samymi sobą, dla którego zdrowie i życie suwerena znaczy mniej więcej tyle, co niegdysiejsze śniegi.  

Mam na myśli przeszłą i obecną politykę rządu Morawieckiego w walce z pandemią Covida, a w rzeczywistości bezprzykładnie karygodny brak takiej polityki, czego najlepszym przykładem może być czynione celem utrzymania władzy, - przemienne i niczym nieuzasadniane „odwoływanie” epidemii w okresach przedwyborczych, bądź jej „przywracanie” w momentach narastania protestów społecznych.

W efekcie tej skrajnie nieodpowiedzialnej polityki, Polska stała się jednym z przodujących w świecie państw z największą umieralnością wokół covidową, a liczba zgonów w wyniku pandemii właśnie przekroczyła liczbę stu tysięcy, - czyli w wyniku lekkomyślnej polityki rządu, Covid bezpośrednio lub pośrednio zabił sto tysięcy Polaków, co stanowi większą ilość ofiar niż po wybuchu bomby atomowej w Hiroszimie, - vide: https://www.focus.pl/media/cache/default_view/uploads/media/default/0001/28/grzyb-atomowy-po-wybuchu-bomby-atomowej-nad-hiroszima-w-dniu-6-sierpnia-1945-roku.jpeg . Celowo załączam do tekstu to zdjęcie w nadziei, że ten straszny widok pobudzi Państwa wyobraźnię i uświadomi Polakom bezmiar tragedii, za którą winę ponosi nie kto inny tylko „władza dobrej zmiany” idąca do wyborów pod hasłem „jako pierwsza polska władza po zakończeniu II Wojny Światowej będziemy rządzić dla dobra obywateli, a nie w imię własnych partykularnych interesów, jak czynili nasi poprzednicy ”.

Lubię to! Skomentuj63 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale