192 obserwujących
2721 notek
5922k odsłony
  534   0

Człowiek, który odnalazł celny kod językowy w krytyce zdawało się teflonowej władzy PiS

Michał Kołodziejczak nie bez przyczyn nazywany "drugim Lepperem" był inwigilowany systemem Pegasus !

Motto: Z impertynentami należy rozmawiać ich językiem, bo inaczej nic nie zrozumieją

A teraz do rzeczy.

Arogancja i nieprzystojna bezczelność polityków Prawa i Sprawiedliwości przekroczyła już wszelkie granice przyzwoitości.

PiS wygrał wybory, bo miało być inaczej, niż za rządów Platformy. A jaki jest koń, każdy widzi. Co tam etos Rzeczpospolitej. Zapomniano o haśle Bóg, Honor i Ojczyzna. Zaniedbano nauki o pięknie. W parcianej retoryce zapodziała się gdzieś przyzwoitość. Ważne jest tylko by wygrać kolejne wybory i utrzymać władzę. Zdeptano polityczny obyczaj i tradycje parlamentaryzmu. Po wielokroć naruszono brutalnie konstytucyjne prawo. W dążeniu do partyjnej hegemonii wyzbyto się  poczucia wstydu. Nastało prawo dżungli. Kto bardziej bezwzględny, ten lepszy. Cham chama chamem pogania. Wszystkie chwyty dozwolone. Byle tylko rządzić! Zagarnąć jak najwięcej stanowisk! Obsadzić przyczółki. Usunąć niewygodnych, choćby byli genialnymi fachowcami! O trudnej do policzenia liczbie afer polityczno gospodarczych PiS nie wspominam, bo się zwyczajnie i po ludzku wstydzę.

Mam na myśli między innymi kaleczące wrażliwość prostactwo Krystyny Pawłowicz, groteskową dufność Beaty Mazurek, buńczuczność Beaty Szydło, bezkarne rozbrykanie Barbary Nowak, rozbisurmanienie Jarosława Kaczyńskiego, nonszalancję Mateusza Morawieckiego, upokarzającą suwerena impertynencję Ryszarda Terleckiego, infantylną czupurność Zbigniewa Ziobro, prymitywną pyszałkowatość Stanisława Piotrowicza, tupet Marka Suskiego, nieokrzesanie Patryka Jakiego, grubiaństwo Dominika Tarczyńskiego, bezprzykładną protekcjonalność wypowiedzi publicznych Janusza Kowalskiego…, - długo by jeszcze można wymieniać.

Lecz najgorszym stało się to, że w dyskursie politycznym, nonszalancja władzy nieliczącej się z nikim i niczym, a także ze słowami była tak brutalna, że kulturalnych interlokutorów po prosu porażała, co skutkowało tym, że ich przepraszam za kolokwializm „zatykało”, - a wszelkie kulturalne uwagi krytyczne kierowane pod adresem władzy trafiały w próżnię, gdyż spływały jak po przysłowiowej kaczce po gruboskórnych przedstawicielach partii rządzącej. Zaś grzechów partii Jarosława Kaczyńskiego było tak wiele, że obywatele oswoili się z dziejącym się złem, na które przestali reagować. Słowem niesubordynacja władzy stała się codziennością nierobiącą na ludziach większego wrażenia.

Wobec tego stanu rzeczy opozycja stawała się coraz bardziej bezradna, a partia rządząca zdawała się być teflonową, bo nie było nikogo, kto w dyskursie politycznym z władzą potrafiłby się przebić, przez mur arogancji władzy PiS.

Ale jak to w polityce bywa, w końcu trafiła kosa na kamień i na polskiej scenie politycznej pojawił się na pierwszy rzut oka niepozorny człowiek, który moim zdaniem odnalazł krytyczny wobec władzy PiS kod językowy trafiający w gusta szeregowych obywateli, a co najważniejsze, -  także trafiający do sumień sympatyków partii Jarosława Kaczyńskiego.

A dlaczego trafiający?

Bo jego język jest niezwyczajnie odważny, zdeterminowany, prosty, jak trzeba boleśnie dosadny i nawet wulgarny, nie mniej jednak w sposób rozbrajająco uczciwy odkłamujący wylansowany ostatnimi laty stereotyp myślowy, że tylko partia Jarosława Kaczyńskiego jest dobra dla Polski, a ci, którzy jej nie hołubią są złymi Polakami i wrogami naszej Ojczyzny.

Język tego prostego człowieka w rozbrajająco szczery sposób obnaża obłudę, kompleksy, zakłamanie, płytkość ideową i pretensjonalność "elit" IV RP, - ale także nieudaczność obecnej opozycji.

Pora zatem wyjawić, że to bez wątpienia charyzmatyczny lider Agrounii Michał Kołodziejczak w tak zadziwiająco prosty sposób potrafi demaskować obecną klasę rządzącą, - nie oszczędzając także opozycji.

A żebyście Państwo mnie nie posądzili o gołosłowność, obejrzyjcie proszę tę filmową relację, - vide:

                                                     https://www.youtube.com/watch?v=lJ3iZ2thuuo

Na mój nos będziemy coraz częściej słyszeli o Machale Kołodziejczaku, nie bez przyczyny nazywanym "drugim Lepperem". Mam także nadzieję, że tym razem władza zadba o to, by Michałowi Kołodziejczakowi nic złego się nie stało.

UWAGA! Wiadomość z ostatniej chwili!

Lider AgroUnii Michał Kołodziejczak i współautor książki o Mariuszu Kamińskim Tomasz Szwejgiert mieli być inwigilowani przez system Pegasus. "Potwierdzamy 2 nowe przypadki hakowania Pegasusem w Polsce" - przekazało właśnie CitizenLab.

UWAGA! UWAGA!

Właśnie skończyło się jubileuszowe Szkło Kontaktowe, którego gościem honorowym był Michał Kołodziejczak, zdobywca statuetki „Mistrza Riposty ”, po tym, jak zmiażdżył publicznie na wizji posła Solidarnej Polski Janusza Kowalskiego. .

Wszyscy się spodziewali występu podsłuchiwanego przez Kaczyńskiego i jego drużynę obrażonego, chmurnego i nadętego rewolucjonisty.

Tymczasem zobaczyliśmy charyzmatycznego, uśmiechniętego i przyjaznego ludziom młodego chłopaka o wrodzonym poczuciu humoru, który powiedział, co naprawdę myśli o obecnej władzy i jej "polskim ładzie", ale z humorem i taktem, wrodzonym instynktem aktorskim i całym oceanem dobroduszności. Ten chłopak w przeciwieństwie do pisowskich jajogłowych lubi ludzi, a przy tym ma nieprzekupny charakter.

Urodziłem się pod sam koniec wojny, więc znam się na ludziach i wiem, że ten chłopak pociągnie za sobą wieś, która, jak to już nieraz bywało w historii, posprząta i postawi na nogi polskie gospodarstwo.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

Post Post Scriptum

Ja też mam dzisiaj mały jubileusz, bo mi na Salonie24 już szóstą z rzędu notkę pod dywan zamietli. Idę tedy za chwilę do monopolowego po flaszkę szampana i wieczorem wypiję za zdrowie Adminów.

Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale