192 obserwujących
2796 notek
6046k odsłon
  643   0

Wierzysz w Boga? Nie głosuj na PiS! Powiedział Tusk, - i w tym względzie się z nim zgadzam

Szumna konwencja wyborcza PO w Radomiu

Portal internetowy Salon24, - vide: https://www.salon24.pl/newsroom/1236917,jesienia-moze-nastapic-zalamanie-notowan-pis-platforma-obywatelska-idzie-po-cala-pule informuje:

W wyborach idziemy po całą pulę – powiedział dla Onet.pl współpracownik Donald Tuska. W Platformie Obywatelskiej panuje przekonanie, że jesienią może nastąpić załamanie notowań partii rządzącej. Ma to wynikać z wewnętrznych badań partii opozycyjnej. Stąd też na dzisiejszej konwencji PO w Radomiu Tusk ma zamiar wysłać sygnał, że jego partia idzie po ‘całą pulę’…

Mój komentarz:

To, co napisałem w tytule notki wszakże nie znaczy, że będę głosował na Platformę Obywatelską.

O tym, dlaczego nie będę głosował na partię Donalda Tuska świadczy kilkaset krytycznych notek, które napisałem w czasie rządów Platformy Obywatelskiej? Co każdy może łatwo sprawdzić.

Mniej więcej tyle samo krytycznych notek napisałem w czasie obecnych rządów partii Jarosława Kaczyńskiego, gdyż jestem blogerem niezależnym, który wytyka błędy każdej partii rządzącej, - bo w tym upatruję sens swojej blogerskiej działalności. Konstruktywna krytyka każdej władzy traktowana jako praca u podstaw ku naprawie Rzeczpospolitej, - oto moja żelazna blogerska zasada.

A teraz do rzeczy.

Gdy patrzę, jaką ciemnotę wciskają do głowy zagorzałym miłośnikom Platformy podszczuwacze z antypisowskiej telewizji TVN24, ale także, gdy widzę, jakie bzdety i z jak dziecinną łatwością przekazuje „ludowi pisowskiemu” nie mniej zakłamana TVP Info, - odnoszę nieodparte wrażenie, iż mieszkam w kraju, gdzie media należące raz do jednych raz do drugich zamieniły Polskę w jeden wielki dom wariatów, a moja ojczyzna weszła już w ostatnie stadium paranoidalnej schizofrenii zrodzonej z maniakalnej nienawiści platformersów do pisowców, - i odwrotnie.

Powiem więcej. PiS i Platforma po prostu muszą ze sobą nieustannie wojować, gdyż ostateczna wygrana jednej z tych partii byłaby jednoznaczna z jej śmiercią polityczną, - gdyż ci definitywni zwycięzcy nie mieliby, na kogo winy zwalać i mamić ludzi, jacy źli są ci drudzy, którzy w każdej chwili mogą powrócić do władzy, - a jeszcze do tego na polską scenę polityczną mogłaby się nie daj Boże wedrzeć jakaś nowa jakość polityczna. Więc dla zmyły, żeby obywatele myśleli, iż jest praworządnie i sprawiedliwie, obie te „wojujące ze sobą” partiokracje od czasu do czasu spektakularnie wymieniają się władzą w systemie wahadłowym. Po każdej takiej zmianie warty, ciemny lud przez jakiś czas żyje w złudnym przeświadczeniu, że teraz już na zawsze będzie dobrze i uczciwie, a winni dostaną za swoje. A, gdy po jakimś czasie okazuje się, iż znowu jest jak było, zaś żadnemu przestępcy włos nie spadł z głowy, - następuje kolejna zmiana warty.

Nie byłbym także sobą, gdybym nie powiedział otwarcie, że tym razem, po wyborach 2015, rolę Gazety Wyborczej przejęła Gazeta Polska i internetowy portal „wPolityce”, - zaś jak obecnie słucham wypowiedzi niektórych działaczy PiS-u, że tylko oni mają monopol na prawdziwą polskość, bo to oni raz na zawsze Polskę zdekomunizują, - a jednocześnie widzę ilu byłych prominentnych pezetpeerowców piastuje w Prawie i Sprawiedliwości ważne funkcje partyjno-państwowe, zaś twarzą pisowskiej reformy sądowniczej zrobiono (Sic!) byłego funkcyjnego pezetpeerowskiego prokuratora to  nie mogę się opędzić od myśli, że to nie tylko Donald Tusk, lecz także Jarosław Kaczyński „odgapił” od powojennych komunistów, a pośrednio od Adama Michnika, niezawodny trick polegający na utwierdzeniu tym razem „ludu pisowskiego” w przeświadczeniu ich awansu społecznego, co w tym przypadku skutkuje utwierdzaniem się „ortodoksyjnych pisowców” w przekonaniu, że PiS będzie rządził zawsze, a także objawia się coraz bardziej butnym mniemaniem rzeczonych ortodoksów, iż są „lepszymi Polakami”, którzy zawsze wiedzą lepiej.  

Sęk wszakże w tym, że choć napędzane siłą bezwładności pisowsko peowskie wojenne perpetuum mobile pracuje nadal, - to Polska znajdująca się w stanie permanentnej wojny Polaków z Polakami wciąż drepcze w miejscu w pogoni za Europą pierwszej prędkości.

Bo prawda jest taka, że żadna władza nie może być silna i na dłuższy dystans sprawnie rządzić mając za sobą jedynie połowę obywateli.

I z tej właśnie przyczyny, od kilku dekad, co jakiś czas w trybie wahadłowym PiS i PO wymieniają się władzą, - a ja aż się boję pomyśleć, iż być może właśnie o to chodzi, a także strach mnie oblatuje na myśl, kim jest i gdzie urzęduje rzeczywisty kierownik tej peowsko pisowskiej karuzeli.

Co zatem robić?

Platforma obywatelska rządziła przez dwie kadencje, lecz musiała oddać władzę, którą przejął po niej PiS, który pod koniec swej drugiej  kadencji tak się rozbrykał, podobnie jak Platforma w roku 2015, - i zanosi się kolejną zmianę warty.

Dlatego też, trzeba już zardzewiałą i anachroniczną "karuzelę PO-PIS" zatrzymać, gdyż Polsce jest teraz potrzebna jak tlen zupełnie nowa jakość polityczna stworzona przez nowocześnie i otwarcie myślące młode pokolenie (35 - 50 lat), nieobciążone już dzielącym Polaków piętnem postokrągłostołowych zaszłości historycznych. Pokolenie, które stworzy Polskę kompatybilną i nadążającą za niespotykanym dotąd w historii przyśpieszeniem zmian cywilizacyjnych i politycznych, których jajogłowi politycy zarówno PiS, jak PO, - nie czują i nie rozumieją kompletnie.

Tak. Tak. Proszę państwa. Młode pokolenie Polaków porusza się już mentalnie w całkowicie odmiennej konstelacji, którą od zapyziałej drogi mlecznej pokolenia starego dzieli kosmiczna czarna dziura. 

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

Lubię to! Skomentuj68 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale