Do mojej ostatniej notki pt. „Prześlijmy im znak pokoju ”, - vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/1247780,przekazmy-im-znak-pokoju , w której napisałem, cytuję:
„Dlatego też uznałem, że w obecnej chwili, kiedy państwo Jarosława Kaczyńskiego rozpada się na naszych oczach, powinniśmy wobec oszukanego „ludu pisowskiego” wykonać chrześcijański „znak pokoju”, gdyż sytuacja państwa jest tak tragiczna, że musimy się jednoczyć jako zwarty naród. Zaś błędy rzeczywiście winnych tego stanu rzeczy rozliczy się w stosownym czasie.
Bo moim zdaniem, tylko taki gest w stosunku do obywateli, którym Jarosław Kaczyński sprytnie wmówił, iż stanowią narodową elitę, mógłby ich przekonać, iż odstąpienie przez nich od nienależnego im statusu Polaków rzekomo „lepszych” od „gorszej” reszty społeczeństwa to nie żadna klęska, ale wręcz przeciwnie, powrót na sprawiedliwie im przynależny szczebel w hierarchii społecznej.
Że jeśli się wyzwolą z błędnego przekonania o swej rzekomej wyższości nad resztą społeczeństwa, staną się bardziej autentyczni, a co za tym idzie bardziej wiarygodni. Że nie będą się już musieli brnąć w zakłamanie. Zaś, co najważniejsze, będzie im wtedy łatwiej się porozumieć z resztą społeczeństwa, że staną się znowu częścią narodowej wspólnoty, z której ich wyobcował Jarosław Kaczyński…”,
- sympatyzujący z PiS-em komentator piszący pod nickiem @ŻYWICA dodał komentarz, w którym pisze pisze między innymi, cytuję zachowując oryginalną pisownię i styl Autora:
„Kościół oczyszcza się nieustannie z przewinień tych, którzy szukali w nim nie służenia CHRYSTUSOWI lecz ANTYCHRYSTOWI, ze względu albo na swoje zboczenia, albo opacznie pojętej obrony wiary, poprzez pomoc w uśmiercaniu lub wyklinaniu niewygodnych dlań ludzkich istnień. Dziś KOŚCIOŁOWI W JEGO DUCHOWEJ MISJI BEZPIECZNEGO PRZEPROWADZENIA LUDZKOŚCI PRZEZ PIEKŁO CYWILIZACJI, ZA KTÓRĄ NIE NADĄŻA KULTURA, LECZ WYPRZEDZA NAWET ANTYKULTURA I ROZPASANIE, NIEUSTAJĄCE WOJNY, NIETOLERANCJA, HOLOCAUST I CZYSTKI ETNICZNE ORAZ NIENAWIŚCI O PODŁOŻU RELIGIJNYM I WOJUJĄCY TEIZM; ZAGRAŻAJĄ TYSIĄCE INNYCH NIEBEZPIECZEŃSTW, PRZED KTÓRYMI MUSI ON BRONIĆ SPOŁECZEŃSTWO PRZED TOTALNĄ JEGO ZAGŁADĄ.
BRONIĄC WIĘC SIEBIE....CHRONI TYM SAMYM NAS PRZED BEZECEŃSTWAMI I WYNATURZENIEM NASZEGO JESTESTWA.
KTO BOWIEM KRZYŻ ODGADNIE.....TEN NIE UPADNIE.
NA NAS OCHRZCZONYCH I BIERZMOWANYCH SPOCZYWA OBOWIĄZEK OBRONY NASZEJ WIARY PRZED ZAKUSAMI ANTYCHRYSTÓW, TO ZNACZY PRZED LUDŹMI NIENAWIDZĄCYMI CHRYSTUSA.
NIE DAJMY POGRZEŚĆ WIARY.
Nie dajmy się zmanipulować.
DOBREM zwyciężać ZŁO.
Oto nasza dewiza…”, koniec cytatu.
Mam tedy nadzieję, iż rozumiecie Państwo, że miarka się przebrała i muszę z całym dla Niego szacunkiem i wielkim bólem w sercu, gdyż wielokrotnie mnie bronił przed hejterskimi atakami ortodoksyjnych pisowców, - panu piszącemu na salonie24 pod nickiem @ŻYWICA publicznie odpowiedzieć na jego komentarz w sposób następujący:
Szanowny Panie. Na ludziach podobnie, jak Pan myślących, troskliwy ojciec narodu Jarosław zbudował zakłamane państwo autokratyczne, jak nie gorzej, - które nas wyprowadza z Unii Europejskiej, a Polska milowymi krokami powraca do czasów, jak właśnie pokazuje życie nie do końca minionych, - stając się PRL-em do kwadratu, jak nie gorzej.
Bo jeszcze tylko jeden kroczek i zamiast Budapesztu będziemy mieli nad Wisłą Koreę Północną, tyle że nie komunistyczną, ale chrześcijańsko narodową.
Jeszcze tylko ociupinka, a wszyscy będziemy chodzić jednako ubrani, uczestniczenie w niedzielnych Mszach Św. będzie przymusowe, będziemy wszyscy jedli ryż z jednej miski, seks będzie zakazany, szkolnictwo zostanie oparte na systemie klerykalnych zakazów, nakazów, kar oraz restrykcji. Sklepy alkoholowe zastąpi się kanciapami wydającymi obywatelom dzienne racje żywnościowe, zaś przy pomocy DDT, lizolu i gaszonego wapna obróci się w proch rozsiewające antyrządowe plotki wielkomiejskie kawiarnie, a także hołdujące Sodomie i Gomorze młodzieżowe kluby, dyskoteki i temu podobne czarcie mateczniki.
Gospodarką będzie sterował ręcznie wszechmogący Jarosław Pierwszy i Ostatni, wolny rynek się zlikwiduje stosownym dekretem, a kluczowo ważne stanowiska w gospodarce obejmą doświadczone w prowadzeniu domu „katolickiej rodziny” gosposie lokalnych proboszczów i biskupów, oddane bez reszty chrystusowej wierze aktywistki kółek różańcowych i co bardziej zasłużeni kościelni, a także ministranci aspirujący do kapłańskich karier, - zaś tym chrześcijańskim bractwem będzie twardą ręką dyrygował święty Antoni Smoleński.
Krytyka władzy będzie zabroniona, a wszyscy myślący inaczej od naczelnika Jarosława zostaną obłożeni klątwą wiekuistego potępienia, ostracyzmu i zmowy milczenia nowogrodzkich "elit". Zaś krnąbrnie wolnym i niezależnym blogerom mającym charaktery zbyt harde, by się dać wcisnąć w zbyt ciasne dla nich ramy tworzonych przez ludzi Jarosława konwenansów, którzy mimo wszystko będą nadal uparcie krytykować władzę dobrej zmiany, - odetnie się Internet i te ich niewyparzone jęzory.
Wprowadzi się nowe kościelne święta, w czasie których Polskę będą wzdłuż i wszerz przemierzały rozmodlone pielgrzymki i procesje, w których pod baldachimami będą z monstrancjami w ręku dumnie kroczyć: kruchciany minister Czarnek, bogoojczyźniany Jarosław i waleczny tropiciel wszelakich oznak tęczowej zarazy, bezwzględny egzekutor Jędraszewski.
Zaś, zdegenerowaną polskojęzyczną młodzież do szpiku kości przeżartą lewacką ideologią LGBT będzie się bez żadnego trybu odbierać rodzicom i puszkować w internatach pod wezwaniem trzech chwalebnych brukselskich Beat: Szydło, Kempy i Mazurek. A, żeby było jeszcze śmieszniej, szefem Krajowego Biura Do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii zostanie krotochwilny wicemarszałek Sejmu nie bez przyczyny nazwany „psem”, gdyż niegdyś zasłynął z tego, iż potrafił wywąchać klej z odległości na jaką nawet międzykontynentalne rakiety nie dolatują.
Rząd oraz wszystkie instytucje państwowe zostaną zlikwidowane, niepokorni prawnicy zostaną zesłani na dozgonną banicję, a wszystkim będzie zarządzało jedno jedyne "Ministerstwo Przeprowadzenia Ludzkości Przez Piekło Cywilizacji".
Zaś służby wyedukowane w renomowanych uczelniach Ojca Dyrektora będą konsekwentnie i nieustępliwie walczyć z rozpasaniem, bezeceństwem i wynaturzeniem katolickiego jestestwa w myśl zasady: "kto krzyż odgadnie, ten nie upadnie ". A wszystko pod czujnym okiem uzdrawiającego polski Kościół Katolicki dobrodusznego i niepokalanego podwawelskiego metropolity Don Stanislao.
Będzie też tajna komórka do specjalnych poruczeń zajmująca się obroną naszej wiary przed zakusami antychrystów ze zgniłego Zachodu, a wszelkie zło będzie przezwyciężane nieskończoną dobrotliwością świetlanego Jarosława...
Mówicie Państwo, że sobie jaja robię?
No, to przekonacie się, co się stanie z Polską, gdy PiS wygra walkę o trzecią kadencję.
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)




Komentarze
Pokaż komentarze (37)