193 obserwujących
2879 notek
6113k odsłon
  279   0

Polityka polska. Krótka charakterystyka psychologiczna

Polska polityka wymaga terapii!

UWAGA! Trudny przekaz, tylko dla kumatych!

A teraz do rzeczy.

Mimo, że w Polsce posierpniowej partie Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego popełniały zdawać by się mogło niewybaczalne i fundamentalne błędy polityczne, to jednak tylko te dwie formacje osiągały tak irracjonalnie wysoki poziom notowań sondażowych, iż mówiono, że „nie mają, z kim przegrać ”. Politolodzy, dziennikarze, publicyści i wszelkiej maści eksperci do dziś się głowią nad tym, co może być przyczyną tego politologicznego fenomenu i jak dotąd nikt nie znalazł jednoznacznego wytłumaczenia tego zaskakującego zjawiska świadczącego o tym, że chyba jednak musi „być coś nie tak” z polskim społeczeństwem, skoro od lat Polacy głosują tylko na te dwie partie, które od kilkudziesięciu lat wymieniają się władzą w systemie wahadłowym.  

Ponieważ wszelkie racjonalne badania politycznych przyczyn tego stanu rzeczy, jak dotąd nie dały odpowiedzi na to nurtujące pytanie, postanowiłem poszukać innych przyczyn tych niezwyczajnych zjawisk społecznych, - i sięgnąłem do wyników najnowszych badań natury psychologiczno psychiatrycznej.

Otóż, w ostatnich latach światowa psychiatria zrobiła ogromne postępy w diagnozowaniu choroby nazywanej w literaturze fachowej „zaburzeniem osobowości z pogranicza ” (ang. Borderline Personality Disorder, w skrócie BPD). W tym miejscu pragnę wyraźnie zaznaczyć, że syndrom BPD nie jest chorobą psychiczną, lecz zaburzeniem osobowościowym, a psychiatrzy amerykańscy określili niedawno kryteria rozpoznawcze tej przypadłości, które moim zdaniem jak ulał pasują nie tylko do polskich polityków, lecz także do naszego społeczeństwa, które było demoralizowane i narażane na pranie mózgu kolejno przez: hitlerowskich okupantów, doktrynerów stalinowsko gomułkowskich, gierkowską propagandą sukcesu, macherów od kręcenia lodów  okresu transformacji, pryncypiami Trzeciej RP, zaś jak PiS zdobył władzę jesienią 2015, - stopień demoralizacji i odmóżdżenia społeczeństwa polskiego nabrał przyśpieszenia nienotowanego w powojennej historii Polski. Ta bezustanna indoktrynacja skutkuje teraz fatalną kondycją psychiczną polskiego społeczeństwa, a mówiąc bez ogródek, dzisiejsza Polska weszła już w ostatnie stadium paranoidalnej schizofrenii zrodzonej z maniakalnej nienawiści wszystkich do wszystkich, za czym jest już tylko czarna dziura, - czytaj: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/392672,narod-oblakany .

A teraz wymienię zaczerpnięte z literatury amerykańskiej kryteria rozpoznawcze oraz opisowe definicje wspomnianych osobowościowych dysfunkcji BPD, odnosząc je zarówno do polskich polityków jak do suwerena, - dopełniając je także konkretnymi przykładami z naszej rodzimej sceny politycznej:

Kryterium 1. Lęk przed prawdziwym, lub wyimaginowanym odrzuceniem (od koryta – przypis autora notki). Osoby z zaburzeniem z pogranicza, chwilowe wyalienowanie z reszty społeczności często odbiera, jako stan trwałej izolacji w rezultacie, czego wpada w lęk wywołany prawdziwym lub wyobrażonym odrzuceniem.

Przykłady z polskiej sceny politycznej: Niegdyś lęk „elit” rządzącej Platformy Obywatelskiej, że opozycyjne Prawo i Sprawiedliwość zdemaskuje ich rzeczywistą jakość obnażając ich prawdziwy rodowód, mierny poziom, miałkość ideową, zakłamanie i bezpardonową hipokryzję, - zaś obecnie, śmiertelny strach Prawa i Sprawiedliwości, że Platforma Obywatelska w identyczny sposób zdemaskuje identyczne wady partii Jarosława Kaczyńskiego. Powiem więcej, ostatnie wypowiedzi prezesa PiS zdają się wskazywać, że Jarosław Kaczyński cierpi na głęboką depresję, której powodem jest mania prześladowcza polegająca na urojeniu, iż opozycja ukrywa przed nim istotę praprzyczyny sprawczej panoszącego się w Polsce zła, - która tylko jemu jedynemu nie jest znana. Ale, żeby było sprawiedliwie powiem, że ostatnie desperacko agresywne wypowiedzi Donalda Tuska to świadectwo, że przewodniczący Platformy Obywatelskiej również cierpi na tę samą przypadłość tyle, że w tym przypadku praprzyczyną sprawczą jego lęków jest partia obecnie rządząca.

Kryterium 2. Niestabilne i burzliwe relacje interpersonalne. Ponieważ osoba dotknięta BPD nie dostrzega szerszej perspektywy, nie potrafi wyciągać lekcji z poprzednich błędów ani rozpoznać wzorców kierujących jej zachowaniem i często wikła się wciąż na nowo w destrukcyjne relacje.

Przykłady z polskiej sceny politycznej: W tym przypadku modelowym przykładem są od kilku dekad przekazujące sobie przemiennie władzę w systemie wahadłowym, wiecznie te same dwie partie PO i PiS, każdorazowo kompletnie nieprzygotowane do sprawowania władzy, - co jest możliwe wyłącznie dlatego, że polskie społeczeństwo jest w znakomitej większości dotknięte zaburzeniami osobowości BPD, co tym razem objawia się tym, że suweren nie potrafi rozpoznać wzorców kierujących jego zachowaniem, a co za tym idzie wyciągać wniosków z błędów partii rządzących. Do tego należy dodać naszą polską skłonność do irracjonalnego wybaczania i kompletnej amnezji politycznej. Zaś „kropkę nad i” stawia szczytująca pod rządami partii Jarosława Kaczyńskiego znieczulica społeczeństwa na dziejące się w Polsce zło, konkretnie mam na myśli to, że pod rządami PiS zdeptano polityczny obyczaj i elementarne zasady parlamentaryzmu. W dążeniu do partyjnej hegemonii nie ma już poczucia wstydu. Nastało prawo dżungli. Kto silniejszy, ten lepszy. Cham chama chamem pogania. Wszystkie chwyty dozwolone. Byle tylko rządzić na zasadzie: „raz zdobytej władzy nigdy nie oddamy, a po nas choćby potop! ”. Zagarnąć jak najwięcej stanowisk! Obsadzić przyczółki. Usunąć niewygodnych, choćby byli genialnymi fachowcami! Zaś najgorszym jest to, że Polaków przestało już dziwić draństwo władzy, wszechobecne kumoterstwo, nepotyzm, łamanie praw Konstytucyjnych, elementarnych zasad demokracji i tak dalej. Ale największą polską tragedią jest na dzisiaj to, że jedyną alternatywą dla autorytarnego PiS, jest nieprzygotowana do rządzenia Platforma Obywatelska, co jest możliwe dlatego, że dotknięte BPD społeczeństwo już nie pamięta, lub nie chce pamiętać, jak minister PO Bartłomiej Sienkiewicz oznajmił publicznie, że z Polski pod rządami Platformy Obywatelskiej zostały już tylko, cytuję: „Ch*j, dupa i kamieni kupa”. Tak jakby w Polsce w ogóle nie było innych partii.

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale