160 obserwujących
1664 notki
3567k odsłon
1812 odsłon

Dlaczego niegdyś PO, a teraz PiS „nie ma, z kim przegrać”?

Wykop Skomentuj97

UWAGA! Trudny przekaz, tylko dla kumatych!!!

Mimo, że w przeszłości Platforma Obywatelska, a obecnie Prawo i Sprawiedliwość, popełniały zdawałoby się niewybaczalne błędy, to jednak obie te partie dzięki swoim twardym elektoratom potrafiły w swoim czasie osiągnąć tak irracjonalnie wysoki poziom notowań sondażowych, iż mówiono, że „nie mają, z kim przegrać”. Politolodzy, dziennikarze, publicyści i wszelkiej maści eksperci do dziś się bezowocnie głowią nad tym, co może być przyczyną tego politologicznego fenomenu i jak dotąd nikt nie znalazł jednoznacznego wytłumaczenia tego zaskakującego zjawiska świadczącego o tym, że chyba jednak musi „być coś nie tak” z potencjalnym polskim wyborcą, skoro od lat głosuje wyłącznie na wspomniane dwie partie na przemian rządzące.  

Ponieważ wszelkie racjonalne badania tego stanu rzeczy jak dotąd nie dały odpowiedzi na to nurtujące pytanie, postanowiłem poszukać innych przyczyn tych niezwyczajnych zjawisk politycznych występujących w posierpniowej Polsce i sięgnąłem do najnowszych źródeł nauk psychiatrycznych. Otóż w ostatnich latach światowa psychiatria zrobiła ogromne postępy w diagnozowaniu problemu w literaturze fachowej nazywanego „zaburzeniem osobowości z pogranicza” (ang. Borderline Personality Disorder, w skrócie BDP). Tu pragnę wyraźnie zaznaczyć, że syndrom BDP nie jest chorobą psychiczną, lecz zaburzeniem osobowościowym, a psychiatrzy amerykańscy określili niedawno kryteria rozpoznawcze tej przypadłości, które moim zdaniem można z powodzeniem odnieść do wynikającej z traumatycznych dziejów Polski (okupacja hitlerowska, polski "mały holokaust" okresu zbrodni stalinowskich,  czasy PRL-u, stan wojenny, okrągły stół, wojna polsko polska czasu III RP) fatalnej kondycji psychicznej polskiego społeczeństwa, a mówiąc dokładniej do wzajemnie się nienawidzących elektoratów Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Oto zaczerpnięte z literatury amerykańskiej kryteria tych osobowościowych dysfunkcji oraz ich opisowe definicje, - dopełnione przeze mnie konkretnymi przykładami z naszego rodzimego podwórka:

Kryterium 1. Lęk przedprawdziwym, lub wyimaginowanym odrzuceniem (od koryta – przypis autora notki).Osoba z zaburzeniem z pogranicza chwilowe wyalienowanie z reszty społeczności często odbiera, jako stan trwałej izolacji w rezultacie, czego wpada w lęk wywołany prawdziwym lub wyobrażonym odrzuceniem.

Przykład z naszego podwórka: Lęk „elit” Platformy Obywatelskiej, że Prawo i Sprawiedliwość zdemaskuje ich rzeczywistą jakość obnażając ich prawdziwy rodowód, mierny poziom, miałkość ideową, zakłamanie i bezpardonową hipokryzję, - i odwrotnie.

Kryterium 2. Niestabilne i burzliwe relacje interpersonalne. Ponieważ osoba dotknięta BPD nie dostrzega szerszej perspektywy, nie potrafi wyciągać lekcji z poprzednich błędów ani rozpoznać wzorców kierujących jej zachowaniem i często wikła się wciąż na nowo w destrukcyjne relacje.

Przykład z naszego podwórka: Przekazujące sobie przemiennie władzę formacje PO i PiS nie posiadające zdolności uczenia się na błędach, co wskutek cierpienia polskich wyborców na zaburzenia osobowości z pogranicza skutkuje cyklicznością dochodzenia do władzy dwóch wiecznie tych samych gremiów kompletnie do jej sprawowania nieprzygotowanych.

Kryterium 3. Wyraźne zaburzenia poczucia własnej tożsamości. Jednostkom dotkniętym przez BPD doskwiera brak stałego, źródłowego poczucia tożsamości, podobnie jak brakuje im zdolności spójnego, podstawowego rozumienia innych osób. Jednostka z zaburzeniem z pogranicza czuje nieustanną potrzebę udowadniania, że jest coś warta.

Przykład z naszego podwórka: Niekończąca się bratobójcza walka pomiędzy Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością wywodząca się z praktycznie tych samych kompleksów.

Kryterium 4. Impulsywny charakter. Zachowania osoby dotkniętej zaburzeniem z pogranicza mogą mieć nagły i wewnętrznie sprzeczny charakter, wynikają bowiem z silnych, chwilowych emocji – ze spostrzeżeń odzwierciedlających odizolowane i nie związane ze sobą wycinki doświadczenia. Bezpośrednia teraźniejszość istnieje w izolacji, bez dobrodziejstw płynących z dawnych doświadczeń oraz bez poczucia nadziei, jaką niesie przyszłość. Jako, że osoby z BPD nie potrafią uchwycić ani wzorców pochodzących z przeszłości, ani stałości i przewidywalności wciąż popełniając te same błędy, skąd skłonność do niekończących się kłótni, nagłych zmian nastroju oraz napady złości oraz niezdolność kontrolowania impulsów i frustracji.

Przykład z naszego podwórka: Kompletna nieprzewidywalność działań politycznych oraz patogenna nienawiść Platformy Obywatelskiej do Prawa i Sprawiedliwości i vice versa, są wręcz modelowym potwierdzeniem słuszności powyższej definicji. A wręcz idealnymi przykładami są "ortodoksyjni pisowcy" i zdolni do wszystkiego reprezentanci "totalnej opozycji".

Wykop Skomentuj97
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka