194 obserwujących
2921 notek
6163k odsłony
  734   0

Słowo do buszujących na Salonie24 hejterskich trolli z PiS, - życzących mi rychłej śmierci

Miłosierni inaczej

Oprawa filmowa: https://youtu.be/YoN-DIuy4uk

A teraz do rzeczy.

Dzisiaj, mieszkający w Australii bogoojczyźniany bloger piszący na Salonie24 pod nickiem @Stary Wiarus, - vide powyższa oprawa filmowa, - w odwecie za krytykę PiS, - napisał mi taki komentarz, cytuję:

Nie wiem, czy to funkcja dochodu narodowego, czy pańskich osobniczych cech charakteru, ale jako 78-latek byłby pan w Australii sympatycznym, rumianym i uśmiechniętym starszym panem, planującym z zapałem następne 10 lat życia. W Polsce jest pan zgryźliwym dziadem stojącym nad grobem…”.

Nota bene, podobnych komentarzy autorstwa pisowskich fundamentalistów dostałem już setki, jeśli nie tysiące.

W podzięce za ten sympatyczny komentarz, przesyłam panu @Staremu Wiarusowi ten oto krótki filmik z mojego wakacyjnego pobytu w Jastarni, - vide:

                                                         http://youtu.be/QxfYkR-fQ0I 
                                                       (ja, - to ten w barwnej koszuli),

z prośbą o przesłanie nam jego w miarę aktualnej fotki.

Z góry dziękuję, - i pozdrawiam pana @Starego Wiarusa oraz jego salonowych przyjaciół, jak zawsze ciepło i serdecznie,

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

Post Scriptum

Pod notką zaś zamieściłem skan, gdzie pisowscy nienawistnicy mogą przeczytać, jak mogli żyć, ale nie umieli, - co teraz skutkuje ich upierdliwą mędliwością nieprzyjazną normalnym ludziom.

A tu źródło, gdzie możecie Państwo znaleźć wspomniany w notce komentarz, - vide:
https://www.salon24.pl/u/seaman/1257060,kobietom-polskim-ku-przestrodze [@Stary Wiarus 12 października 2022, 13:05]

Najtrafniejszy komentarz:

@skamander [13 października 2022, 13:47]

"Szanowni Państwo, czytam komentarze i zastanawiam się nad stanem umysłowym Polek i Polaków, którzy głosują na partię Prawo i Sprawiedliwość. Nic merytorycznego do dyskusji te wpisy nie wnoszą – to tylko już nieukrywana nienawiść w odniesieniu do Osoby, którą wcześniej nosili na rękach. Świetnie to zdefiniował Spinoza:

„Doświadczenie uczy nas nie mniej wyraźnie niż rozum, że ludzie uważają się za wolnych po prostu dlatego, że są świadomi swych działań i nieświadomi przyczyn, przez które te działania są zdeterminowane.”

Lubiliście Pana Krzysztofa nie za Jego komentarze czy notki – lubiliście przede wszystkim za to, że wspierał Wasze pragnienia i Wasz sposób bogoojczyźnianego pojmowania działań wodza Jarosława i jego patrzenia na ówczesną politykę. Lubiliście, kiedy Pan Krzysztof ganił premiera Tuska, kpił z ośmiorniczek i ciepłej wody w kranie. Wówczas nikt z Was nie kwestionował „Balangi” – wprost byliście nią zauroczeni. Lud pisowski to lubił i z tym się identyfikował. „Kawiarenka u Krzysia” była wprost Mekką wielbicieli czegoś, co w rzeczywistości było pierwszym krokiem w kierunku autorytaryzmu. Tego może nawet ci ludzie nie rozumieli, bo przecież nikt z Was nie zastanawiał się nad ewentualnymi przyczynami, które determinowały takie myślenie. Ale nie wszyscy dali się ponieść z nurtem tej pseudo narodowej rzeki. I Pan Krzysztof zauważył, że coś zgrzyta w tych przekazach płynących z Nowogrodzkiej. Czy można wieszać psy na „czerwonych”, jeśli w kancelarii pana Jarosława Kaczyńskiego była szefową tej kancelarii pani, która za PRL był pracownicą tajnej kancelarii gen. Jaruzelskiego? To coś zazgrzytało w tym bogoojczyźnianym przekazie. Do tego TW w samym jądrze dojnej zmiany i były prokurator stanu wojennego, który został sędzią TK. Zaczął więc Pan Krzysztof nie lekceważyć przyczyn, bo zauważył, że konsekwencją tych przyczyn są złe dla Polski skutki. I w tym przypadku drogi się rozeszły, bo sekta smoleńska nadal pozostawała nieświadoma przyczyn, które nią kierowały, a jedynie budowała swój sposób rozumowania na szczytnych hasłach: Bóg, Honor, Ojczyzna. Ale okazało się, że z Ojczyzną, Honorem i Bogiem ta rządząca formacja ma mało wspólnego. Jeśli chodzi o Boga to na pierwszym miejscu jest Miłość a nie nienawiść. A nienawiść jest główną bronią pisowców. Honor to działanie zgodne z prawem, postępowaniem etycznym i przede wszystkim człowiek honoru nigdy nie kłamie. I już mamy zgrzyt, bo naszego pana Premiera ochrzczono Pinokiem. Ojczyzna to coś pięknego, to pojęcie przypominające rodzinny dom, wypełniony miłością i to oaza spokoju dla każdego polskiego obywatela bez żadnych wyjątków. Ale ta władza wprowadziła podział na lepszych i gorszych Polaków. Razem tron z ołtarzem szydzili z ludzi LGBT. Nawet powstała taka słowna zbitka „tęczowa zaraza” i to usłyszeliśmy z ust abp. Jędraszewskiego. Przedstawiciel Kościoła i nienawiść w jego ustach. To te wszystkie sprzeczności obudziły Pana Krzysztofa i zrozumiał, że popieranie tej władzy sprawi, że stanie się współodpowiedzialnym za to wszelakie zło, które Polskę dotyka. Pan Krzysztof dostrzegł zło, którego pisowcy jeszcze nie potrafią dostrzec i dlatego te wszystkie inwektywy, bo przecież to wynika z tego, że na merytoryczną dyskusję brakuje Wam argumentów..."

Zobacz galerię zdjęć:

Lubię to! Skomentuj114 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale