Oprawa muzyczna: https://www.youtube.com/watch?v=YD75Ov5IAkg
Portal internetowy Salon24, - vide: https://www.salon24.pl/newsroom/1261125,koreanczycy-wybuduja-w-polsce-elektrownie-atomowa-znamy-lokalizacje informuje:
„Koreańczycy wybudują w Polsce elektrownię atomową? Znamy lokalizację. Minister aktywów, wicepremier Jacek Sasin i minister handlu, przemysłu i energii Korei Płd. Lee Chang-Yang. Fot. Twitter/Jacek Sasin. Spółki ZE PAK, PGE i koreański koncern KHNP podpisały w poniedziałek w Seulu list intencyjny ws. opracowania planu budowy elektrowni jądrowej w Polsce w oparciu o koreańską technologię reaktorów APR 1400…”
Mój komentarz:
Jak wszyscy wiemy, notowania sondażowe Jarosława Kaczyńskiego pikują lotem nurkowym na łeb na szyję, więc nie dziwota, że w głowie pana Prezesa rozszalała się lawinowa burza mózgu podobna jądrowej reakcji łańcuchowej, wskutek czego Jarosław odleciał w "rajską dziedzinę ułudy" i wpadł na szatański pomysł, że najlepszym sposobem na odwrócenie uwagi rodaków od rosnącej inflacji, drożyzny oraz strachu, że w zimie mogą zamarznąć będzie, - mówiące wszystko i nic, lecz dumnie i szumnie brzmiące bajeranckie hasło: „ATOM”.
Zaś najlepszym świadectwem, że w głowie spanikowanego Jarosława rodzą się myśli jakich jeszcze świat nie widział są nienotowane dotąd w historii polskiej polityki banialuki, brednie i farmazony obwieszczane ciemnemu ludowi przez prezesa Kaczyńskiego w jego leninowskim kinie objazdowym, z którym ów pisowski mesjasz jeździ po wsiach i miasteczkach nadwiślańskiej krainy.
Oburzacie się Państwo, że sobie żarty stroję z flagowego projektu PiS!Pytam tedy, - a jak inaczej można tę atomową ściemę traktować?
Przecież „ATOM”, którym nowogrodzka władza się tak szczyci, jakby wszystko już było zapięte na ostatni guzik, to inwestycja wyjątkowo długoterminowa, której realizacja będzie trwała przez co najmniej dwie kadencje sejmowe, - a przecież nie można wykluczyć, że za rok zmieni się rząd, który będzie miał zupełnie inną koncepcję rozwiązania kryzysu energetycznego twierdząc, że „ATOM” wcale nie jest dla Polski najlepszym rozwiązaniem.
A najlepszym dowodem, że ten pisowski „ATOM” to jedna wielka ściema jest fakt, że rząd podpisał cichcem list intencyjny z Koreańczykami bez uprzedniej debaty publicznej z suwerenem, - nie konsultując tego projektu ani z Sejmem, ani z prezydentem, ani z partiami opozycyjnymi. Są tylko jakieś enigmatyczne komunikaty, że PiS negocjował sprawę budowy u nas elektrowni atomowych z Koreą Połyuniową, USA i Francją. Ale nikt nie wie, kto, co i z kim negocjował. Nikt nie wie, o czym rozmawiano, jakie były warunki przetargów i tak dalej. Więc gadają o niczym, byle tylko gadać i ludzi zbajerować.
Wychodzi tedy na to, że pod rządami PiS nie jesteśmy niestety w pełni demokratycznym państwem, bo mieszkamy w państwie, w którym władza podejmuje samowolnie i samodzielnie decyzje najwyższej strategicznej wagi państwowej, - co zakrawa jeśli nie na dyktaturę, to na modelowe państwo autokratyczne.
Powiem więcej. Mam już swoje lata i jako geolog doskonale pamiętam jakie były losy budowy elektrowni atomowej w Żarnowcu, ile było gadania, chwalenia się władzy tą wspaniałą budową, która miała nas postawić w jednym rzędzie z najpotężniejszymi krajami Zachodu, ile było obietnic, dętych przemówień, przecinania wstęg w świetle kamer przez kacyków delegacji partyjnych i rządowych…
I co?
Budowę tej polskiej chluby lat 1982–1989 przerwano w fazie poważnie zaawansowanej, bo się zmieniła władza, - i poszły w błoto ciężkie miliardy złotych, zaś ruiny tej gigantycznej budowy do dzisiaj straszą w rejonie Jeziora Żarnowieckiego, - patrz zdjęcie tytułowe.
Zaś, jak przeczytałem, że budowę pisowskiego „ATOMU” będzie pilotował wicepremier Jacek Sasin, który za co się weźmie to klapa murowana, - jestem gotów zaryzykować graniczącą z pewnością tezę, że niezależnie od tego, kto wygra wybory 2023, - to zwycięska partia następnego dnia z jakichś tam powodów ogłosi rezygnację z budowy ‘pisowskiego „ATOMU”.
I tylko nie mówcie, że sieję defetyzm i znów jątrzę.
Zaś panu wicepremierowi Sasinowi dedykuję piosenkę, z której oprawę muzyczną notki zrobiłem.
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)
Post scriptum
Bloger/blogerka? @halo, w notce pt. „Atom w Polsce z gliny i patyków, bo cementu brakuje ”, - vide: https://www.salon24.pl/u/halo/1261247,atom-w-polsce-z-gliny-i-patykow-bo-cementu-brakuhe napisał dzisiaj na Salonie24, - cytuję:
"I raptem nasz wspaniały rząd informuje nas o nowych STRATEGICZNYCH inwestycjach. Na marginesie: uwielbiam schizofreniczny patos w stylu NEWRALGICZNO - STRATEGICZNE PUNKTY INFRASTRUKTURY KRYTYCZNIEJ.
Za technologię oczywiście zapłacimy Amerykańcom i Koreańcom ciężką mamonę. Zastanawiam się, czy oprócz technologii powyżsi przytargają do nas też swój cement? Żeby to nie było tak jak z mieszkaniem plus, centralnym portem komunikacyjnym, reaktywacją połączeń PKS na prowincjach i wieloma innymi ambitnymi strategicznymi programami infrastruktury krytycznej w pisim wydaniu. Wszak spółka do budowy elektrowni atomowej, w której zatrudnienie znaleźli po-pisi znajomi ciotki krowy wujka zięcia, ma się u nas dobrze od ponad dekady. Wydoiła z naszych podatków na pensje (podejrzewam, że na premie, nagrody też) i insze potrzebne strategiczne posunięcia już pół MILIARDA polskich złociszy: https://www.fakt.pl/pieniadze/elektrownia-jadrowa-pol-miliarda-zlotych-na-panstwowa-spolke-od-atomu/94d6x8b
No nic. Zawsze można stawiać budowle jak w Afryce - z gliny i patyków. A że jakieś tam promieniowanie, ścieki radioaktywne...? Przecież jodek potasu na tarczyce już zalega w szkołach i strażach pożarnych, a resztę wleje się do Odry, najwyżej ryby będą świecić, latarnie w miastach będzie można wyłączyć.
Płać Polaczku i nie płacz. Będzie jak zwykle, do czego wszyscy już zdążyliśmy się przyzwyczaić. Nieprawdaż?..."





Komentarze
Pokaż komentarze (62)