Tyle było gadania, jaka ta Unia zła.
I co?
Jak zabrakło pieniędzy, Kaczyński i Ziobro skulili ogony pod siebie, poszli po prośbie do Brukseli i potulnie wykonali, punkt po punkcie to, co nakazała, jak oni to mówią Niemka, - pani Ursula von der Leyen.
Tacy z nich Kozacy i pożal się Boże "reformatorzy".
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)
Post Scriptum
PiS chciał jak zwykle zadziałać przez zaskoczenie i ekspresowo przepchnąć kolanem swoją złożoną w ostatniej chwili ustawę, - ale tym razem ten numer nie przeszedł, bo opozycja na spotkaniu z marszałek Witek wymogła odroczenie głosowania do następnych obrad Sejmu i spanikowany PiS musiał się na to zgodzić.
Słowem koniec bezkarnej i nieodpowiedzialnej hegemonii PiS.
Jest smak!
Czytaj także:
"Czy Jarosław Kaczyński rzeczywiście jest katolikiem? ", - vide:
https://www.salon24.pl/u/salonowcy/1269751,czy-jaroslaw-kaczynski-rzeczywiscie-jest-katolikiem





Komentarze
Pokaż komentarze (45)