Motto: Jeśli do rządów zabierze się hołota i jeśli łaknący dóbr osobistych dorwą się do dobra publicznego, aby je rozdrapywać dla siebie, wtedy nie ma sposobu. Zaczną się walki o władzę i taka wojna domowa wewnątrz państwa zgubi samych walczących i resztę państwa (Platon, Państwo)
Oprawa muzyczna: https://www.youtube.com/watch?v=t99KH0TR-J4
Redaktor Salonu24 pan Sławomir Jastrzębowski, w notce pt. „Ślepa nienawiść nawet po śmierci ”, - vide: https://www.salon24.pl/u/jastrzebowski/1286319,slepa-nienawisc-nawet-po-smierci ze wszech miar słusznie pisze, cytuję:
„Wstrząsające i niezrozumiałe. Podłe, nikczemne, niedorzeczne. Kim trzeba być, żeby po śmierci młodego chłopaka opluwać pamięć o nim nawet wbrew faktom? Kim? Przecież nie człowiekiem (…) Są obrzydliwości takiego kalibru, które zwykłych ludzi po prostu obezwładniają, paraliżują. Rodzice i narzeczona Mateusza ciężko doświadczeni jego śmiercią są jeszcze teraz narażeni na plwociny jakichś internetowych kanalii. Czemu to robicie? Milczcie!...”
Mój komentarz:
Im bliżej wyborów, tym bardziej brudna i nienawistna staje się walka polityczna dwóch wzajemnie nienawidzących się polskich plemion, z których każde uważa, że tylko ono może zmienić Polskę w mlekiem i miodem płynącą krainę wiekuistej szczęśliwości.
Ale, zanim przejdę do rzeczy, coś Państwu opowiem.
Kiedyś byłem na grobie Rodziców na krakowskim Cmentarzu Rakowickim. Opodal krzątały się przy rodzinnej mogile dwie starsze panie. Był cichy, letni dzień, więc siłą rzeczy słyszałem, co mówią i niechcący podsłuchałem, że to osiemdziesięciosześcioletnia matka ze swoją córką. Jak się przyjrzałem baczniej starszej pani stwierdziłem, że nie dałbym jej więcej niż siedemdziesiątkę. Na jej pogodnej twarzy dało się zauważyć ślady niezwyczajnej urody, była urokliwie uśmiechnięta, promienna i czuło się, że jest osobą dobroduszną i przyjazną innym ludziom.
Trudno mi było uwierzyć, że ta wciąż piękna kobieta zbliża się do dziewięćdziesiątki. Aż, ciekawość pokonała nieśmiałość i podszedłem do niej, przeprosiłem za niedyskrecję i spytałem, czy naprawdę ma osiemdziesiąt sześć lat, bo trudno mi w to uwierzyć. A gdy potwierdziła spytałem, czy może mi zdradzić, jak żyła, że wciąż wygląda tak pięknie i młodo emanując radością życia?
Zaskoczona długo zbierała myśli, aż w końcu powiedziała mi z rozbrajającą szczerością:
„Wie pan, przez całe życie, jak od ognia stroniłam od ludzi zgorzkniałych i toksycznie nienawistnych ”.
Jakże genialnie prosta rada na szczęśliwe życie. Nieprawdaż?
Sęk wszakże w tym, że chcąc żyć podług bezcennych wskazówek starszej pani, Polacy musieliby powyrzucać na śmietnik telewizory, schować do pawlaczy radioodbiorniki, nie zaglądać do Internetu i przestać czytać gazety, - bo to stamtąd, od czasu jak nas w roku 1989 Pan Bóg pokazał wolnością, jak z ropiejącej rany sączy się w polskie mózgi toksyczna nienawiść generowana przez przemiennie rządzące PO i PiS.
Prawda zaś jest taka, że jedni i drudzy zdeptali polityczny obyczaj. Jedni i drudzy próbowali obejść konstytucję. Jedni i drudzy wyłączali kolejne hamulce moralno etyczne w parciu do przejęcia rządów absolutnych i wprowadzenia mono-partyjnego systemu zarządzania Państwem. Jedni i drudzy w dążeniu do partyjnej hegemonii wyzbyli się poczucia wstydu. Kłamstwo wyparło prawdę. Obłuda zastąpiła wartości. Nadeszła era przemiennej dominacji PO-PIS-owskich łże elit . Co tam dla nich Polska. Co tam Bóg, honor, ojczyzna i temu podobne „banały”. Co tam narodowa pamięć i dziedzictwo kultury. Co tam przyzwoitość. W Polsce zapanowało prawo dżungli. Kto brutalniejszy, ten lepszy. Cham chama chamem pogania. Wszystkie chwyty dozwolone. Byle tylko wygrać wybory i utrzymać władzę. Zagarnąć jak najwięcej stanowisk! Obsadzić przyczółki i usunąć niewygodnych, choćby byli genialnymi fachowcami!
Lecz, to nie naród należy winić za to nasze polskie nienawistne piekło, lecz polityków, doktrynerów i propagandzistów zarówno Prawa i Sprawiedliwości, jak Platformy Obywatelskiej, - od trzydziestu lat walczących ze sobą w myśl zasady, że „po nas choćby potop ”.
nasuwa się tedy pytanie, jak temu zaradzić? Jak wyjść z tej śmiertelnej dla państwa pułapki?
Moim zdaniem konieczna jest zmiana ordynacji wyborczej, bo obecna pozbawia obywatela wpływu na obsadę list wyborczych, które ustalają de facto dwie wiodące partie PO i PiS.
Mówicie Państwo, że przesadzam?
No, to włączcie telewizor. I co? Czy to TVP Info, czy TVN24, czy to „Studio Polska”, czy „Kropka nad i”, - nic tylko niekończące się chamowate polityczne burdy, zawstydzający brak wzajemnego szacunku, obrzucanie się inwektywami, usta złością zaplute i wytrzeszczone z nienawiści krwawe gały. Tak od trzydziestu lat wygląda nasz polityczny dyskurs.
Tak. Tak. Proszę Państwa. Polska jest śmiertelnie chora na wzajemną nienawiść Polaków do Polaków.
Ale, żeby było uczciwie i sprawiedliwie pragnę zaznaczyć, że po jesiennych wyborach 2015, w niszczeniu naszego państwa, miedzy innymi świadomym i celowym sianiem nienawiści, - partia Jarosława Kaczyńskiego wyprzedziła partię Donalda Tuska i kilka długości, czego najlepszymi przykładami niech będą:
Obrzydliwy hejt wylany w setkach tysięcy internetowych komentarzy mieniącej się wzorcowymi katolikami pisowskiej swołoczy na dzień przed operacją córeczki Państwa Giertychów, jedynie za to, że matka ich ciężko chorego dziecka poprosiła w Internecie o modlitwę za zdrowie ich córeczki, - czytaj moja notka pt. „Mściwa i nieprzyjazna ludziom swołocz ogarnięta wynaturzoną nienawiścią ", - vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/1267454,msciwa-i-nieprzyjazna-ludziom-swolocz-ogarnieta-wynaturzona-nienawiscia
A także zdziczałe radosne wycie i złorzeczenia pisowskich bestii na wieść, że Donaldowi Tuskowi rozchorowała się poważnie wnuczka Kasia, - czytaj moja notka pt. „Zdziczałe bestie bez serc bez ducha. Rzecz o reakcji pisowców na dramat rodziny Tusków ”, - vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/1195355,zdziczale-bestie-bez-serc-bez-ducha-rzecz-o-reakcji-pisowcow-na-dramat-rodziny-tuskow .
Co zatem robić w tej patowej sytuacji?
Piszę o tym od lat. Trzeba już podziękować jednym i drugim, - i próbować tworzyć od podstaw całkowicie nową jakość polskiej sceny politycznej. Innej drogi nie ma, bo wyniszczająca Polskę wojna między PiS-em i Platformą nigdy się nie skończy, - a w przeciwieństwie do owej starszej pani, którą spotkałem na cmentarzu, - polskie społeczeństwo się bardzo brzydko zestarzeje i wcześniej, czy później sczeźnie, jak spróchniałe drzewo.
Zaś tym, którzy nadal wierzą, że PiS jest jedyną receptą na szczęśliwą Polskę mówię, iż nawet, jak partia Jarosława Kaczyńskiego wygra jesienne wybory, to w czasie ich trzeciej kadencji załamie się światowa koniunktura, bo musi się kiedyś załamać, - a wtedy dla PiS-u zaczną się schody bynajmniej nie do nieba i tak się to wszystko skończy:
https://www.youtube.com/watch?v=6-wI4C2erOU
A tym, którzy powiedzą, że znów jątrzę powiem jako ojciec ukochanej jedynaczki, iż nikomu źle nie życzę, tylko w skrytości ducha marzę, by nasze dzieci żyły kiedyś we w miarę normalnym kraju, w którym na ulicy, bądź windzie, - ludzie się będą do siebie przyjaźnie uśmiechać.
Krzysztof Pasierbiewicz ( em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)


Komentarze
Pokaż komentarze (48)