Pytacie Państwo, co to za dziwaczny tytuł?
Odpowiadam:
To powiedzonko mojej śp. cioci Tosi, które każdorazowo przywoływała, gdy ktoś niezmordowanie wygłaszał farmazony w rodzaju:
„sądowe młyny mielą powoli ”
Sorry. Ale ja już dłużej tej ciamciaramciowatej narracji rządzących nie zniosę.
Wóz albo przewóz! Bo w przeciwnym razie będziemy mieli nad Wisłą Białoruś, jak nie gorzej!
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki, bloger niezależny)


Komentarze
Pokaż komentarze (30)