Ani się obejrzałem, jak piszę dziś dla Państwa moją tysięczną notkę.
Wielu znajomych mnie pyta, po co mi to blogowanie i co z tego mam? A ja im z uporem odpowiadam, że po prostu postanowiłem zrobić coś bezinteresownie dla Polski, na miarę własnych możliwości.
Czy mnie rozumieją?
Nie wiem.
Ale tak się składa, że ten mój blogerski jubileusz przypadł w dniu, w którym sfrustrowane wyborczą klęską „resortowe dzieci” wypowiedziały wybranej z woli narodu nowej władzy wojnę. Tak! Tak! To jest wojna! Wystarczy włączyć TVN24 i obejrzeć pokazywane na okrągło migawki z wygłoszonych przemówień Neumanna, Petru, Kamysza, Nowackiej et consortes oraz wywiadów ze zmanipulowanymi przez nich uczestnikami „MARSZU KOMITETU OBRONY DEMOKRACJI”.
Choć urodziłem się pod koniec wojny, tak wynaturzonej nienawiści jeszcze nie widziałem.
Długo się zastanawiałem nad tym, co napiszę na ten jubileusz i miałem już w głowie okolicznościową notkę.
Ale dziś, powodowany stanem wyższej konieczności napiszę coś zgoła innego.
Zwracam się tedy do Was nie, jako bloger o zacięciu politycznym, lecz doświadczony człowiek mający za sobą siedem dekad życia. Ludzie! Ja wciąż mam w pamięci nocną zmianę dokonaną 5-go czerwca 1992 przez tych samych łobuzów, którzy dziś wyprowadzili ludzi na ulicę.
Więc Proszę! Ślijcie wici, dzwońcie do znajomych, piszcie SMS-y i kto żyw ruszajcie jutro do Warszawy by pokazać tym łobuzom i ogłupionych przez nich rodakom, gdzie jest rzeczywiście Polska.
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki)
Post criptum
A tu czym rzeczywiście jest partia niejakiego Petru:
https://www.youtube.com/watch?v=pH5BBKHKlQ8#t=21


Komentarze
Pokaż komentarze (58)