Cicha noc się ścieli. Idą Święta! Wigilia za pasem! Na całym świecie ludzie się radują. W ulicznych zaułkach błąka się kolęda i pobrzękują bożonarodzeniowe dzwoneczki. Anioły wypiekają opłatki. Starsi myślą o świątecznym stole, a przejęte dzieci niecierpliwie oczekują choinkowych podarków. Wszyscy, bliżsi sobie niż zwykle siedzą w ciepłych i bezpiecznych domach czekając na gwiazdkę.
Tylko u nas ludzie znów boją się jutra, bo dotąd bezkarna zgraja z natury cynicznych jurystycznych pieszczochów „salonu” podwawelskiego Krakówka i mazowieckiej Warszawki bawi się Polską sprzeciwiając się reformie legalistycznego urynału, który stając się stroną w sporze, jaki miał rozstrzygać złamał konstytucję i póki, co na własne życzenie utracił tytuł bycia Trybunałem.
Zaś różowe łże elity beneficjentów okrągłego stołu żądne utrzymania starego ładu, pod pozorem obrony demokracji na przedświąteczną sobotę burdy uliczne szykują.
Więc najwyższa pora by naród, który z własnej woli wybrał nową władzę zakrzyknął.
Spokój orkiestra!!! Dosyć tego! Jak wam nie wstyd łotry nienażarte! Serca nie macie ni sumienia! A jak wam tu źle to póki, co granice są otwarte i nikt was tu siłą nie trzyma.
Zła sytuacja!
I znów przychodzi nam prosić.
Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy! Przywróć rozum chorym z tęsknoty za starym porządkiem judzicielom i łatwowiernym rodakom, których tym łobuzom się udało przeciw nowej władzy zbuntować!
Nim krew się poleje!
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki)


Komentarze
Pokaż komentarze (71)