Blog
Salonowcy
echo24
echo24 dr Krzysztof Pasierbiewicz
146 obserwujących 1541 notek 3179948 odsłon
echo24, 12 listopada 2016 r.

Kto, do kogo pukał? Wałęsa do Trumpa, czy Trump do Wałęsy?

Zdjęcie wykadrowane
Zdjęcie wykadrowane

Dedykowane różowemu "salonowi" Polonii Amerykańskiej

Na portalu TVN24  – vide: http://www.tvn24.pl/pomorze,42/walesa-gratuluje-trumpowi-wygranej-w-wyborach-usa,690972.html oraz oraz na portalu "wPolityce" - vide: http://wpolityce.pl/polityka/314936-walesa-chwali-sie-wspolnym-zdjeciem-z-trumpem-i-dla-niego-moja-historia-byla-inspiracja-do-dzialania , znalazłem następujący materiał wraz ze zdjęciem Lecha Wałęsy z Donaldem Trumpem, cytuję:

Wałęsa: Byłem inspiracją dla Trumpa

"Skoro w Polsce możliwe było, aby robotnik obalił komunizm i został prezydentem, to dlaczego w kapitalistycznej Ameryce milioner nie może zostać prezydentem…" - według Wałęsy to właśnie jego historia skłoniła Donalda Trumpa do działania i zwycięskiego startu w wyborach. Jak pisze na portalu społecznościowym Lech Wałęsa, przedstawiciele Polonii ze sztabu wyborczego Donalda Trumpa przekazują byłemu prezydentowi Polski pozdrowienia od prezydenta elekta. Lech Wałęsa powiedział dalej: „Otrzymałem wczoraj od przedstawicieli Polonii obecnych w sztabie wyborczym Donalda Trumpa informację, że Prezydent Elekt przesyła mi serdeczne pozdrowienia. Cieszę się, że pamięta on naszą rozmowę w 2010 w jego klubie na Florydzie. Podobno wtedy pomyślał: „Skoro w Polsce możliwe było aby robotnik obalił komunizm i został prezydentem, to dlaczego w kapitalistycznej Ameryce milioner nie może zostać prezydentem…”, koniec cytatu.

Powyższa wypowiedź naszego noblisty została zilustrowana zdjęciem Lecha Wałęsy z obecnym prezydentem elektem Donaldem Tumpem (patrz stosownie wykadrowane zdjęcie nr 1), z którego szeregowy obywatel może wywnioskować, że panowie są zaprzyjaźnieni i spotkali się sam na sam, można by rzec jak „starzy kumple”. Otóż wykadrowane zdjęcie nr 1 to część zdjęcia grupowego, do którego pozowały nie dwie osoby (Trump i Wałęsa), lecz sześć osób.

Otóż tak się składa, że przez przypadek znam historię tej sesji zdjęciowej, na której wykonano kilka zdjęć grupowych  w klubie Donalda Trumpa na Florydzie, gdyż na tym spotkaniu była obecna mieszkająca od lat w Chicago krakowska kuzynka jednej z moich małżonek, - Basia Cooper, która, co trzeba po ludzku zrozumieć, chcąc się w rodzinie pochwalić swoimi koneksjami zostawiła w Krakowie zdjęcie przedstawiające wszystkich  obecnych na rzeczonym spotkaniu (patrz zdjęcie nr 2). Zaś, żeby wszystko było jasne dodam, że zdjęcie nr 1 zostało wykadrowane nie ze zdjęcia nr 2, lecz z jednego z kilku zrobionych na tej sesji zdjęć grupowych. Zaś o tym, że zdjęcia zrobiono na tym samym spotkaniu świadczą te same ubiory Donalda Trumpa i Lecha Wałęsy (muszka, krawat, garnitur itd.), a w prawym dolnym rogu wykadrowanego zdjęcia widać dłoń Lady Blanki Rosenstiel, jak sądzę po pierścieniu z brylantem multikaratowym.

Z tego, co wiem od mojej byłej Małżonki, jej kuzynka Basia będąca znaną chicagowską bizneswoman, odwiedziła wtedy Donalda Trumpa ze swoją przyjaciółką multimilionerką z Miami na Florydzie, wdową po dawnym „królu whisky” Lady Blanką Rosenstiel, która na to spotkanie zabrała ze sobą naszego noblistę, co pozwala mniemać, że to Lech Wałęsa chodził do Donalda Trumpa, a nie odwrotnie, jak ktoś mógłby pomyśleć, a portal TVN chiałby go utwierdzić w tym przekonaniu.

Prezydent elekt Donald Trump zapowiada „krwawe” rozprawienie się z amerykańskim establishmentem, acz skoro przyjmował u siebie wyżej wymienionych pozwolę sobie zaryzykować tezę, że to raczej pic na wodę.

Dlaczego?

O tym opowiedziałem w mojej notce pt. „Bal Konfidenta w Miami Beach na Florydzie” – vide: http://salonowcy.salon24.pl/697941,bal-konfidenta-w-miami-beach-na-florydzie , gdzie opisałem pewien bal amerykańskiego establishmentu właśnie.

W tym balu zorganizowanym pod patronatem (Sic!) ambasadora Rzeczypospolitej w Waszyngtonie Ryszarda Schnepfa i jego małżonki (patrz zdjęcie nr 3) uczestniczył, a jakże by inaczej Lech Wałęsa idący w pierwszej parze poloneza, a jakże by inaczej z Lady Blanką Rosenstiel, a wśród gości, którzy pojawili się na balu byli m.in.: UWAGA! król Rwandy Kigeli V, sułtan Muedzul Lail Tan Kiram, książę Ermias Sahle-Selassie Haile z Etiopii, książę David Bagrationi z Gruzji, markiz Alberto D' Ornellase de Vasconcellos Jardim, hrabia Antonio De Deus Ramos Ponces De Carvalho. Przybyli także członkowie poszczególnych komitetów organizacyjnych z innych miast na czele z księżną Barbarą Pagowską-Cooper oraz wielu gości z Polski i innych państw świata – vide:  http://www.dziennik.com/publicystyka/artykul/43.-bal-polonaise-w-miami ...

Więc przyznacie Państwo, że to arcyciekawy łańcuszek powiązań i koneksji, a ten amerykański establishment to jedno wielkie bajo bongo, gdzie prezydent elekt pływa, jak przysłowiowa rybka w wodzie.

I tak, od wesela do wesela kręci się ta biznesowa karuzela, zaś my się kłócimy o aborcję i ekshumacje, a Świat bezlitośnie ucieka do przodu.

Opublikowano: 12.11.2016 16:24.
Autor: echo24
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta, prozaik,

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Edward Zawadzki   "..pełna zgoda ..."   -------------   Chociaż raz. Ale dobre i to.
  • @Kubuś Puchatek   Jeszcze raz muszę Panu powtórzyć, że ja piszę dla inteligentnych.
  • @echo24   A tu link do całości wyżej zacytowanych fragmentów tekstu - vide:...

Tematy w dziale