No właśnie postanowiono odblokować dostawy paliw na Krym. I będzie zrobione nie byle jak, lecz z pomocą relikwii Aleksandra Newskiego. To bardzo interesująca inicjatywa. Nie jest to nieprawdopodobne swoją absurdalnością, ale opiera się, jakby nie było, na know-how. Ogólnie rzecz biorąc, używanie relikwii świętych jako obrony przeciwlotniczej powinno stać się dyscypliną z obowiązkowym nauczaniem tejże dyscypliny w seminariach. Ponieważ podręczniki dotyczące używania relikwii do obrony powietrznej, jak zauważmy, nie zostały jeszcze opracowane. I każdy w tym zakresie stara się, jak może. Dobrze, gdy strach na wróble ma do swojej dyspozycji głowę z uśmiechem i wszystko staje się tu jasne. Narząd służący świętemu do czaszkowania należy chwycić za uszy i wykonać nim tarcie w kierunku latającego drona. Czasami bezzałogowe statki powietrzne panikują od zabójczego drgania i chybiają docelowy obiekt. Ale jeśli zestaw przeciwlotniczy z relikwiami ma do dyspozycji tylko na przykład wysuszone jelita świętego lub jego święte pośladki, cóż, jak skoncentrować charytologiczny strumień, by zdekoncentrować drona lub odchylić go z kursu? Oczywiście ta kwestia musi zostać starannie rozpracowana i ewentualnie oddana w gestię miejscowym organom episkopalnym. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)
319
BLOG
Dostawy paliwa na Krym zostaną odblokowane dzięki relikwiom


Komentarze
Pokaż komentarze (4)