No cóż, naprawdę dyskusyjne jest, w którym z pawilonów Mosfilmu zbudowano lokal sztabu bojowego i jednostkę spec-operacji, bo to wszystko jest trzymane w wielkiej tajemnicy. Postacie doskonale i poprawnie współdziałają z ustawionym z góry oświetleniem. Nikomu nie udaje się tak za pierwszym razem. Łysina Putina jest doskonale i profesjonalnie przypudrowana, dzięki czemu nie pobłyskuje za bardzo, ale jednocześnie tworzy w kadrze znajomą gładziznę. Nawet w przypadku profesjonalistów zazwyczaj wymaga to parę takich prób, cóż, taka mise-en-scène wymaga parę wstępnych powtórek. A już w przypadku Gierasimowa i Putina, którzy są znani z pewnego matołectwa umysłowego, myślę, że zajęło to, cóż, jakieś 5-7 prób. Ale o głupocie replik Putina nie ma co dyskutować, bo jest to kinematografia dla naprawdę niedorozwiniętych. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)
18
BLOG
Komu będzie łyso?


Komentarze
Pokaż komentarze