303 obserwujących
1140 notek
3554k odsłony
7050 odsłon

I już po Lichockiej...

Wykop Skomentuj361

Od razu wiedziałem, że jest coś na rzeczy, bo media sprzyjające PiS – zawsze tak chętne do umieszczania relacji video, gdy opozycja coś palnie – tym razem zrezygnowały z pokazania swoim czytelnikom gestu posłanki Lichockiej. Wszedłem więc na wraży portal, który, jak się spodziewałem, nie omieszkał wykorzystać okazji. No i bingo, jakby napisał nieoceniony Sowiniec.

Lichocka wykrzywiona w złośliwym grymasie (gdybym był bardziej egzaltowany, napisałbym, że w szatańsko złośliwym) pokazuje faka komuś, zakładam, że w stronę miejsc opozycji. Nawet się specjalnie nie krygowała z tym fakiem, zależało jej widocznie, żeby adresat nie miał żadnych wątpliwości co do sensu przekazu. Obscenicznego sensu, trzeba koniecznie dodać.

Lichocka już wcześniej nie słynęła z trzymania emocji na wodzy. Widziałem kilka debat telewizyjnych, gdzie wywierała fatalne wrażenie swoją agresją. W tym konkretnym przypadku sięgnęła dna, czyli palikociarni. Ja mam taki osobisty wskaźnik, według którego oceniam gorszące wypowiedzi polityków. Najniższym dnem jest obsceniczność, a Lichocka zeszła właśnie do tej strefy.

Ja rozumiem emocje, sam w życiu kilkakrotnie pojechałem po bandzie w wypowiedziach, po których było mi zwyczajnie wstyd i przepraszałem. Z kolei potrafię wybaczyć wybuch emocji w polityce, jeśli nie zahacza o obscenę. Epitet „zdradzieckie mordy”, którego użył kiedyś Kaczyński był w dużej mierze uzasadniony. Należał się ludziom, którzy dla odzyskania władzy nie wahają się wykorzystywać ludzki ból po stracie bliskiej osoby, prowokując celowo wybuch emocji. Owszem, to jest wybryk godny potępienia, ale tylko wybryk.

Jednak Lichocka zeszła na poziom palikociarni, czyli patologii społecznej, a potem w bezczelny sposób idzie w zaparte. To, że opozycja dokonała wcześniej szantażu moralnego we wniesionej poprawce, która przepadła w głosowaniu, wywołując fatalną reakcję u posłanki, nie ma znaczenia.

Broniłem kiedyś dziennikarki Lichockiej („Kto się boi Joanny Lichockiej?”), gdy zaatakowali ja pogromcy wolności z dawnego „Żołnierza Wolności”, bo miała rację. Teraz Lichocka przepadła jako polityk i jest tylko kwestią czasu, kiedy zostanie usunięta z PiS. Pragmatyka polityczna nakazuje przypuszczać, że stanie się to przed wyborami majowymi. Kaczyński słynie z tego, że ma złote serce wielkości staropolskiej szynki, ale obscenicznego chamstwa darować nie może. Tym bardziej w polityce. Dlatego prorokuję, że już po Lichockiej... 

Wykop Skomentuj361
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka