Jan Żbik Jan Żbik
30
BLOG

Transhumanizm. Między obietnicą nieśmiertelności a degradacją człowieczeństwa

Jan Żbik Jan Żbik Społeczeństwo Obserwuj notkę 0
Będą wmawiać, że człowiek nie ma duszy i psychikę można będzie zapisywać w postaci cyfrowej, w ten sposób zrównają człowieczeństwo do poziomu maszyny obliczeniowej - tzw. sztucznej inteligencji.

Czym jest dusza ludzka – tego nikt nie wie, choć niemal każdy liczy się z jej istnieniem. Przez tysiąclecia kapłani, teologowie i filozofowie przekonywali, że człowiek posiada w sobie element nieśmiertelny: substancję duchową, trwałą i niezniszczalną, będącą istotą świadomości. Dusza miała gwarantować ciągłość „ja” poza biologicznym rozpadem ciała. Współczesność przynosi jednak nową, radykalną reinterpretację tej idei. Zamiast transcendencji – technologia. Zamiast metafizyki – cybernetyka.

W środowiskach naukowych związanych z neurobiologią, informatyką i inżynierią systemów coraz częściej mówi się o możliwości zapisu ludzkiej świadomości w formie cyfrowej. Jeśli świadomość – rozumiana jako zespół procesów neuronalnych, wzorców pamięci, struktur decyzyjnych – da się odwzorować w postaci danych, wówczas to, co tradycja nazywała „duszą”, staje się informacją. Informacją możliwą do utrwalenia, kopiowania i implementacji w nośniku elektronicznym.

Konsekwencje takiego założenia są doniosłe. Jeżeli myśl ludzka może zostać zapisana w systemie cybernetycznym, to robotom – zwłaszcza tym wyższej generacji, wyposażonym w zaawansowane algorytmy uczenia maszynowego – można byłoby przekazywać cyfrowe zapisy ludzkiej psychiki. Oznaczałoby to możliwość stworzenia cybernetycznego klona: bliźniaka funkcjonującego poza biologicznym ciałem. W tym sensie człowiek „przechodziłby do wieczności” poprzez replikację swojej struktury informacyjnej.

Brzmi to jak fantastyka naukowa, lecz idea ta ma rodowód filozoficzny. Już pod koniec XX wieku Nikołaj Fiodorow twierdził, że ludzkość dzięki wysiłkowi naukowemu może osiągnąć nieśmiertelność, łącząc biologię z techniką. Współcześnie tę wizję rozwija transhumanizm – ruch intelektualny postulujący przekraczanie biologicznych ograniczeń człowieka przy użyciu technologii. Transhumanizm nie tylko dopuszcza modyfikacje ciała czy mózgu, lecz w skrajnych formach zakłada możliwość „uploadu umysłu”, czyli przeniesienia świadomości do środowiska cyfrowego (tzn. chodzi tu o hipotetyczny, futurystyczny proces skanowania ludzkiego mózgu z taką szczegółowością, że możliwe będzie stworzenie jego cyfrowej repliki i uruchomienie jej na komputerze) .

Kluczowe pytanie brzmi jednak: czy cyfrowa kopia świadomości jest tożsama z osobą? Czy zapis neuronalnych korelatów doświadczenia jest tym samym, co podmiot przeżywający? Redukcja duszy do informacji zakłada, że człowieczeństwo można wyczerpująco opisać w kategoriach danych i algorytmów. Tymczasem fenomenologiczny wymiar świadomości – subiektywne „jak to jest” bycia kimś – wymyka się czysto funkcjonalnym modelom. Maszyna może symulować emocje, lecz czy je przeżywa? Może generować wypowiedzi o cierpieniu, lecz czy cierpi?

Zrównanie robota z człowiekiem na poziomie prawnym – jak w przypadkach nadawania humanoidom statusu podmiotów – stanowi kolejny krok w tym procesie. Jeśli maszyna uzyskuje prawa obywatelskie, to implikuje uznanie jej za nosiciela interesów i wartości porównywalnych z ludzkimi. Może to prowadzić do paradoksalnej sytuacji: człowieczeństwo, dotąd zakorzenione w godności osoby, zostaje zrelatywizowane do poziomu funkcjonalnej złożoności systemu.

Zagrożenie nie polega wyłącznie na konkurencji ekonomicznej czy technologicznej. Ma ono wymiar ontologiczny i aksjologiczny. Jeżeli człowiek uzna, że jego istota sprowadza się do kodu możliwego do kopiowania, utraci wyjątkowość wynikającą z niepowtarzalności egzystencji. Transhumanizm, obiecując nieśmiertelność, może w istocie prowadzić do depersonalizacji – do zastąpienia osoby jej symulacją.

Marzenie o wiecznej duszy towarzyszy ludzkości od zarania dziejów. Transhumanizm proponuje jego technologiczną realizację. Jednak cena tej realizacji może okazać się wysoka: redefinicja człowieka jako projektu inżynieryjnego. Pytanie nie brzmi już tylko, czy roboty mogą mieć duszę, lecz czy w procesie nadawania maszynom pozorów świadomości (tak! pozorów świadomości, bo maszyna nie ma świadomości)  nie odbierzemy jej sobie – redukując własne człowieczeństwo do poziomu przetwarzania informacji.

image
Jan Żbik
O mnie Jan Żbik

Nie mam wiele do powiedzenia. Jedynie mogę polecić mój kanał na YouTube (link): Jan Żbik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo