194 obserwujących
2053 notki
3480k odsłon
1043 odsłony

Cosa Nostra ( 2 )

Wykop Skomentuj41

https://www.salon24.pl/u/siukumbalala/1102342,capo-di-tutti-capi-1

Od publikacji notki poświęconej Cosa Nostra minęło dwa tygodnie. Nic się nie wydarzyło, poza szczepieniami bez kolejki. Nie znalazłem ryby w bagażniku, ani cielęcej głowy na progu. Owieczki z poderżniętym gardłem nikt do ogrodu nie wrzucił, jak - nie przymierzając - proboszczowi z Corleone. 

image

Wniosek : blog, choć oddany prawdzie i sprawom ważnym dla Sycylii, nie jest czytany na Sycylii. Zatem temat Cosa Nostra można bezpiecznie kontynuować. Początki mafii toną w mrokach średniowiecza, jak chcą niektórzy. Co chyba nie jest prawdą. Każdy kraj ma swoje legendy, swoich zbójców, Robin Hoodów, Ondraszków, Marków Perepeczko, czy Giovannich. Zbójcy, gangi, grupy przestępcze to nie jest jeszcze stricte mafia z jaką mieliśmy do czynienia na Sycylii. Również etymologia słowa mafia nie do końca jest jasna. Jedni pochodzenia nazwy szukają w języku arabskim. Anagram M.A.F.I.A ( Morte Alla Francia Italia Anella ) zawołanie bojowe walczących z okupacją francuską Włochów, też jakieś naciągane. Okrzyk - Ma Fia ! Ma Fia ! ( moja córka ) matki, której córkę zgwałcili francuscy żołnierze i co wywołać miało antyfrancuską rewoltę, też nie trafia mi do przekonania. Najbliższe prawdzie będzie chyba sycylijskie słowo " mafiusu " oznaczające kogoś odważnego, walecznego, nieustraszonego. Bo zanim mafia stała się tą mafią, tą krwawą organizacją, która Sycylię utopiła we krwi, była rodzajem oddolnie zorganizowanej samoobrony miejscowej ludności przed okupantami, a potem bezprawiem urzędników przysyłanych z kontynentalnych Włoch, już po zjednoczeniu. Była również ochroną przed samowolą miejscowych posiadaczy ziemskich, gnębiących chłopów sycylijskich. Że była taką organizacją do czasów nam współczesnych zaświadcza choćby fakt, że szef mafii z Corleone, miejscowy, bardzo szanowany lekarz, dyrektor szpitala, Michelle Navarra, był jednocześnie szefem kasy zapomogowej, udzialającej wsparcia miejscowym chłopom w zakupie sprzętu rolniczego, materiału siewnego, czy pożyczek na inne cele. Że była mafia lokalnym dobroczyńcą zaświadcza również i to, że w okresie kiedy mafia z Corleone de facto rządziła Sycylią, przedsiębiorcy z Corleone, jako jedyni nie płacili " pizzi " czyli haraczu na rzecz mafii. Przez cały okres panowania Toto Riiny, nie doszło również w Corleone do żadnego zabójstwa. Zgodnie z sycylijską zasadą, w swoim domu, w swojej rodzinie dbamy o porządek. Oczywiście niczego to nie zmienia, bowiem szanowany dr Navarra nie zawahał się wydać polecenia odstrzelenia swojego konkurenta w konkursie na dyrektora szpitala. Wyobraźmy sobie zatem co spotkałoby mnie gdybym na swoim blogu krytykował akcję szczepień celebrytów w Ospedale dei Bianchi w Corleone, którego szefem był dr Michelle Navarra. Mafia jako organizacja wyłączona spod prawa i wszelkiej kontroli wcześniej czy później musiała ulec degeneracji, bo takie są reguły gry.

Mimo krzywd jakie wyrządziła wyspie i ludziom żyje i działa do dziś, a siedzący na koźle dorożkarz z Palermo, na pytanie co z mafią, odpowiada.

- Mafia karmi. 

image

I tak chyba już pozostanie, że słowo mafia nierozerwalnie będzie związane z Sycylią, a próba zmiany niesławnej, zniekształconej nazwy miasta Corleone, na pierwotne Cuor di Leone ( serce lwa ) nie znajdzie posłuchu. Bo walka państwa z taką organizacją, w takich warunkach, w warunkach takiego społeczeństwa jak sycylijskie, nie ma zbyt wielkich szans powodzenia. Choć to nie do końca prawda. Jedyną siłą zdolną zdusić mafię jest państwo totalitarne, podobnie jak mafia nie przestrzegające żadnych reguł. Jedynym okresem, w którym mafia podkuliła ogon i musiała emigrować za ocean, były rządy Mussoliniego. Cesare Mori " żelazny prefekt " wyznaczony przez dykatora do zrobienia porządków na Sycylii, w ciągu dwóch lat sprawił, że wszystkie wskaźniki przestępczości na wyspie, spadły o połowę. Dla przykładu liczba zabójstw spadła z 675 do 299, napady z 1200 do 298. Podpalenia, szantaże, kradzieże, wymuszenia, porwania : za sprawą " żelaznego prefekta " przestały być zmorą Sycylii. 

image

Corleone 

Wyposażony w nadzwyczajne pełnomocnictwa nie bawił się w drobiazgową robotę policyjno - sądowniczą, a prowadził faktyczną wojnę z mafią, z wszystkimi elementami wojny. Z oblężeniami sycylijskich miasteczek i wsi, z konfiskatą majątków i z wywózką do więzień na kontynent setek mafiosów. Mafia zniknęła z życia Sycylii i dodatkowo stała się rzecz niewyobrażalna. Omerta straciła moc, bowiem " żelaznemu prefektowi " udało się stworzyć bardzo skuteczną sieć informatorów wśrod miejscowej ludności. Donosicielem był nawet sam ojciec doktora Navarry, nauczyciel szkoły rolniczej w Corleone, co było najściślejszą tajemnicą rodziny i policji w Corleone. Gdyby sprawa Navarry - seniora stała się publiczną tajemnicą, Navarra - junior nie mógłby być capo di tutti Corleonesi. W niczym to jednak biegu spraw nie zmieniło, bowiem 2 sierpnia 1958 znaleziono szanowanego doktora z Ospedale dei Bianchi z 85 ranami postrzałowymi. Wszystkich wystrzelonych pocisków naliczono ponad 120. Ujawnił się odwieczny problem dręczący wszelkie z hierarchizowane instytucje, problem " młodych wilczków " 

Zaczęła się krwawa sycylijska epopeja. 

Ciąg dalszy nastąpi. 

PS. Epizod związany z działalnością " żelaznego prefekta " powinien nas zainteresować, bo pokazuje dlaczego w czasach PRL nie było w naszym kraju mafii, a po 89 roku zrodziła się w postaci rozmaitych " ośmiornic " mafii spirytusowych, paliwowych, vatowskich, medycznych, a nawet mafii ( o tempora ! ) organizującej prawa jazdy dla swojaków. Choć Bogiem, a prawdą wszystkie te mafie to tanie historie do straszenia gawiedzi. Prawdziwa mafia posadowiona była gdzie indziej, na pewno nie wśród " elity " Pruszkowa i Wołomina i na pewno nie była tworem oddolnym. Mafią w państwie totalitarnym jest samo państwo, i takim państwem było PRL z Biurem Politycznym ( odpowiednikiem sycylijskiej Cupoli ) wraz ze swoim zbrojnym ramieniem MSW ( odpowiednik sycylijskich Picciotti ) Czymże jak nie działalnością mafijną państwa była Operacja " Żelazo " i organizowanie na zachodzie Europy napadów na banki i sklepy jubilerskie. Transfer fantów do Polski i zorganizowanie sklepiku z wyrobami jubilerskimi w sekretnym pomieszczeniu w siedzibie MSW, gdzie po nader okazyjnych cenach, małżonki partyjnych bonzów mogły nabywać kolie, pierścionki i kolczyki zrabowane jubilerom w Monachium, Hamburgu, czy w Kolonii. PRL była mafią o nieporównywalnie większej mocy sprawczej niż mafia stworzona przez półpiśmiennych chłopów ( viddani ) z Corleone. 

Pewnie niektórzy z nich i dziś szczepią się poza kolejką. 

image

Corleone. W drodze do eremu San Bernardo. 

image





Wykop Skomentuj41
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości