Siukum Balala Siukum Balala
720
BLOG

Donald oblubieniec nielojalny

Siukum Balala Siukum Balala Polityka Obserwuj notkę 46

Kiedy za paręnaście lat wnuczka zapyta mnie co wydarzyło się w Rybniku w 2013 roku, nie będę wiedział co jej odpowiedzieć. Wszystko przez upadek dziennikarskiego rzemiosła i nierzetelność kolegów blogerów-publicystów. Wcale się nie dziwię, że red. Janke - zamiast użerać się z tym coraz dziwniejszym towarzystwem - wolał zostać księgowym.

Przeleciałem kilka topowych blogów i naprawdę nie wiem co wydarzyło  się w Rybniku. Jedni uważają, że to PiS-owski Stalingrad. Nie muszę dodawać, że w rolę feldmarszałka von Paulusa wcielił się Donald Tusk i nawet mu do twarzy z tymi epoletami. Inni poszli w działania arytmetyczne. Przytulili do piersi liczbę 100 i zaczęli ją dzielić, mnożyć, pierwiastkować i całkować. Jak nic wyszło im, że Piecha, gdyby wystartował w wyborach w okręgu nr 2043 w Szanghaju, zdobyłby zaledwie 0,0000012% głosów i przegrałby nawet z Chińczykiem- Wiesławem Pilchem, którego ekonomiczne pogadanki o Chinach, na YouTubie gorąco polecam.

U pani Renaty jak zwykle cwałowanie Walkirii. Szwadron za szwadronem, poległ cały kwiat salonowych szwoleżerów. Na tym battlefield żartów nie ma " flesh & blood " Nie zgadzam się z panią Renatą  w wielu, sprawach, wszystko jednak  wskazuje, że to ona ma rację w kwestii Rybnika to był  rodzaj eksperymentu. Oczywiście pani Renata nie jest już Ateną i nie siedzi w głowie Zeusa, ktoś kto ma niewielką wiedzę z zakresu wojskowości -laik - może powiedzieć, że to był eksperyment. Dla mnie to było genialne posunięcie, podręcznikowy przykład tzw. "Reconnaissance by fire" Co na to wskazuje ? Przede wszystkim wybór kandydata o nazwisku Duży, psychologiczna zagrywka mająca deprymować przeciwnika. Sztuczka stosowana przez  sztaby generalne wszystkch armii świata. Mamy do dyspozycji 4 dywizje, a numerację zaczynamy od 5, tym sposobem robi się nam dywizji 8. Genialne, Duży może więcej. Mogli przecież wystawić Maleńczuka, którego nazwisko kojarzy się w jednej chwili z kimś małym. Mogli postawić na Kutza, który jak na szwoleżera za wysoki nie jest. Jednak postawiony obok konia szetlandzkiego wygląda normalnie. Normalny koń i normalny jeździec.

Do dzisiejszego popołudnia wszystko ukladało się w logiczną  całość, dlatego nie rozumiem kolejnego elementu [rybnickiej układanki ] wprowadzonego przez pana premiera. Co oznaczają słowa, że poprosi śląskich liderów PO na trudną rozmowę ? Co znaczy, że ci co przepadli w wyborach osiagnęli świetne wyniki, kolejno 19,6% a Duży Mirosław 18% , tymczasem ten co wygrał zdobył - według pani Renaty -  jedynie 3,4 % . To dla mnie jest za trudny problem, ja się z nim muszę przespać. Prosiłbym kolegow blogerów o jakąś rzetelną notkę na temat tego co wydarzyło się w Rybniku. Zanim pójdę spać obejrzę sobie wiadomości na BBC 1. Lubię to " anglosaskie zdystansowane dziennikarstwo, patrzące na ręce władzy "  Podobnie jak lubi je i chciałby takie dziennikarstwo uprawiać red. Miecugow, ale niestety nie dają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (46)

Inne tematy w dziale Polityka