Obiecałem kiedyś, że nie będę zajmował się twórczością naszego kolegi-blogera, jednocześnie pisarza Pantryjoty, słowa dotrzymałem. W naszej ziemskiej wędrówce napotykamy jednak sprawy ostateczne, które mimo naszego żalu i nieutulonego bólu, pozostają niezmienne i to one zwalniają nas ze ślubów, przysiąg czy danego słowa.
W miniony weekend odszedł od nas członek naszej blogerskiej wspólnoty, członek o sporych - jak sam deklarował - nie do końca wykorzystanych możliwościach, najlepsza klawiatura salonu24, kolega Pantryjota. Salon został zalany sporą ilością epitafiów wyrażajacych żal z powodu odejścia kolegi Pantryjoty. Nie wyniosłem ze szkoły zbyt wiele, jedynie mikroskop i słowa pani od polskiego " nie wszystek umrę "
Dzięki mikroskopowi wiem, że istnieją parazyty a słowa " nie wszystek umrę " przypominają mi jak trudnym jest dla pisarza czy poety odchodzenie ze świadomością, że nic z jego twórczości nie przechowa się w sercach i sumieniach wiernych czytelników.
Takie umieranie jest szczególnie bolesne dla pisarzy, którzy odeszli a jednocześnie obserwują zza kotary, majestatycznie sunący w stronę Père Lachaise, własny kondukt pogrzebowy. Uznałem, że wśród wyrażających żal nie może zabraknąć mnie, skromnego wielbiciela rozlicznych talentów naszego salonowego Maestro.
Pierwotnie epitafium chciałem umieścić na blogu Józefa Banknota, gdyż on bardziej kolegował się z wielkim nieobecnym. Stwierdziłem jednak, ze zdziwieniem, że blog Józefa Banknota został zrolowany niczym zadłużenie Vincenta. Nie wnikam na czyje żądanie, mało mnie to obchodzi. To kolejny przykład hipokryzji tych plotących o wolności słowa i swoim luzactwie, trzymających jednak w świątecznym ubraniu, poniemieckie granaty. Śmieszni ludkowie, dziwne kaukaskie zwyczaje.
Moja znajomość a potem przyjaźń z drogim nieobecnym rozpoczęła się od niewinnej zabawy na literkę " P" Tym, którym tylko jedno w głowie uściślę, że chodzi o grę w literki, którą Maestro wprost uwielbiał [ ja jestem konserwatystą ] Rozmyślając ze smutkiem o drogim nieobecnym, postanowiłem napisać nietypowe epitafium w formie kolejnej zabawy w literkę " P" wierząc głęboko, że sprawię Jemu ogromną radość tam dokąd odszedł, tam po drugiej stronie matrixa.
Żegnaj Drogi Pantryjoto, na zawsze w naszych sercach a może i w workach osierdziowych.
Późne piątkowe popołudnie, podpirenejskie pueblo Puerto Santo Pantriotico. Przemierzam północną pierzeję placu Pedro Palmodovar. Paskudna pogoda, południowy, porywisty passat podrywa pył, piasek, pestki pirenejskiej pigwy, poświstuje pomiędzy płotami pueblo. Peta potraktowałem półbutem, przykiepowałem. Próbuję przełknąć paellę, przepłukawszy piekący przełyk portugalskim piwem " Pantricot " Próżna próba, przełyk piecze, przypominając przedwczorajszą popijawę " Pod Palomą" Podcienia południowej pierzei pooklejane plakatami pisanymi po pirenejsku. Próbuję przetłumaczyć :
P-O-S-Z-U-K-I-W-A-N-Y
Pantryjota, pisarz-pornograf. Pół-żywy, pół-martwy
płacimy pięćset pięćdziesiąt pięć pesos.
Procurador Pasquale Perez-Pereira.
Przygarbiona Pirenejka, poszarpując połę paltocika, patrzy pytająco,
- Polacco ?
- Polacco, potwierdzam.
Postukując plastikową protezą- paszczęką, paniusia, przekrzykując przejeżdżającego Peugeota Partnera próbuje perorować. Podobnym pojazdem pędzonym paliwem "Progaz" [ pięćdziesiąt pięć pesos per pinta ] podróżował Pantryjota. Peugeot przejeżdżając przez pueblo powalił pięć pirenejskich pinii, ponieważ pojazdy pędzone paliwem " Progaz " posiadają powera. Przygarbiona Pirenejka po przełknięciu pochrzęstującego piasku, próbuje powtórzyć perorę,
- Progresivo pueblo Polos perdido popular publicista ! [ Pozwólcie przetłumaczyć: postępowi Polacy przeputali popularnego publicystę ] Popularność pisarza Pantryjoty przekroczyła Pireneje, przepołowiając Półwysep Pirenejski. Partyzanci Propantryjotowscy popędzili przeciwników precz pod Portugalię ! Przestańcie paniusiu propagandowo pieprzyć - przerwałem - plotąc propagandowe pierdoły przypominacie Passionarię. Pantryjota peregrynuje po portalach publikując prawdopodobnie pod pseudonimem Peter Pennies [ wym. słówka Pennies proszę sprawdzić na Google translate, ja nie mam teraz czasu. ]


Komentarze
Pokaż komentarze (69)