Siukum Balala Siukum Balala
1571
BLOG

Jak prowadzić bloga.Vademecum

Siukum Balala Siukum Balala Rozmaitości Obserwuj notkę 120

Szanowni Czytelnicy, Koleżanki i Koledzy, Przyjaciele i Ty Józku Moneto.
W ostatnich dniach Wydawnictwo " Self-made man" opublikowało ostatni odcinek przygód popularnego pisarza i blogera Siukum Balali, którego odejścia nikt się nie spodziewał, odszedł w pełni sił twórczych. Odszedł w miejscu, w którym wielu pisarzy chciałoby dokonać swojego pisarskiego sepuku. Nie każdy ma takie szczęście. Pisarz odszedł, nie odszedł jednak cały. Wspomniał ów pisarz  w skasowanej notce, że jedyne co wyniósł ze szkoły to powtarzane przez panią polonistkę zdanie " nie wszystek umrę " Niewiele zapamiętał- to prawda - ale czy to jego wina, że siedział zawsze w ostatniej ławce a jego szkolna aktywność ograniczała się jedynie do " gry w statki "

" Nie wszystek umrę " Czy wielki pisarz może umrzeć wszystek, czy może odejść w całości ? Oczywiście nie, ponieważ wielki pisarz nie jest swoją własnością ani własnością swojej mamusi. Wielki pisarz jest własnością swojego narodu, wiecznym sługą i zakładnikiem jego historii i kultury. Wielki pisarz odchodząc pozostawia przesłanie oraz cenne wskazówki. Zastąpmy może zwrot " cenne wskazówki " zwrotem " dobre rady " Licho nie śpi, zaraz znajdzie się jakiś redaktor z nadmiernie rozbudzoną-  przez lektury -  wyobraźnią, poleci ciągiem skojarzeń: " cenne wskazówki +cyferblat + złota bransoletka = Patek " i napyta biedy. Wydawnictwo nie ma 30 baniek na ochronę czyichś dóbr osobistych, wydawnictwo nie ma nawet pieniędzy na odprawy dla zwalniannych pracowników.

Czy odkładając pilota i sięgając po książkę, znamy odpowiedź na pytanie: Czego oczekujemy od książki ? Czy chodzi nam o czysty walor literacki, czy chcemy sycić się piękną polszczyzną ? Czy może  oczekujemy jakichś praktycznych rad ?  Jaką iść drogą, jak  żyć i  jak postępować aby dociągnąć do pierwszego, kiedy wszystko takie drogie. Tylko literatura potrafiąca spełnić te dwa wymagania, zasługuje na miano wielkiej i takie  było - mamy nadzieję w wydawnictwie - pisarstwo Siukum Balali.

Czy pisarstwo Reymonta posiada walor literacki, czy coś więcej ? Oczywiście więcej. " Chłopi " Reymonta to swoiste know- how tamtych czasów, choć wtedy nie używano tego określenia. Gdyby nie powieść " Chłopi " żaden członek PSL-u  nie znałby dziś pełnego cyklu produkcyjnego w rolnictwie. Sięgajac po tom III " Wiosna " wie, że trzeba przepasać się płachtą i zacząć siejbę. Trzeba " nakarmić " ziemię ziarnem aby odpłaciła nam złotym bochnem chleba. Po wiośnie przychodzi  " Lato " czas żniw, nagroda w postaci nabrzmiałych chlebem kłosów zbóż. W pole ruszają chłopi, których lniane koszule łopocą na wietrze jak skrzydła aniołów-serafinów. Wkrótce zapełnią się spichlerze i przez cały rok będą mogli spijać smietankę. Potem niespiesznie przychodzi " Jesień " i  zaczyna się sesja parlamentu, nic już robić nie trzeba. Wykopki dokończy żona. A " Zima " ? Zimą Antek Boryna pracuje w tartaku, zajmuje się przedłużaniem gatunku rzeźbiąc małe " janioły "

A Henryk Sienkiewicz ? Czy to tylko sprawne pióro  kreślące barwne   literackie charaktery i zgrabne fabuły ? Chyba nie. Któż z nas chłopców nie chciał być w czasie zabaw dzieciństwa: Ketlingiem, Panem Michałem czy Kmicicem, a chłopcy z zaburzoną tożsamością płciową : Basią Jeziorkowską, Krzysią Drohojowską czy Ewką Nowowiejską. [ Ewką to mało kto chciał być, bo Ewkę na koniec brał Tuchajbejowicz  a w tę rolę zawsze wcielał się  Mietek, najsilniejszy chłopak na podwórku, ale i najgłupszy ] Kto choć raz otarł się o sienkiewiczowskie charaktery, ten z jednakowym wdziękiem porąbie obrazy w Zachęcie jak i poprowadzi szarżę kawaleryjską  dzierżąc w dłoni kiełbasę podwawelską z " Biedronki " ( 37 zł /  kg ) Oczywiście z ulubionym  zawołaniem Lipków " kęsim kęsim ". Tak się przejawia siła dobrej literatury.

A Maria Konopnicka ? fakt była lesbijką i mieszkała pod jednym dachem, musiała jednak  pozostawać jednocześnie w związku z jakimś Rotmistrzem, bo niby skąd inspiracja do napisania przepięknej " Roty ", którą Janek Rokita deklamował na wieczorku poetyckim w siedzibie monachijskiego Grenzschutzu. A Nałkowska ? fakt nie była lesbijką a wręcz przeciwnie, za co została nagrodzona licznymi medalionami. Z kobiet była jeszcze Maria Skłodowska- Curie. Nie wiem co napisała, chyba  jednak niewiele, być może dlatego, że wdała się w romans z Langevilem. On ją magnetyzował a ona promieniowała do niego miłością, a to niestety nie sprzyja temu by ślęczeć nad sekretarzykiem i pisać.

A jakie cenne wskazówki - przepraszam cenne rady - pozostawił dla nas pisarz Siukum Balala ? Rady dotyczące prowadzenia bloga, oczywiście. Bo tym pisarz zajmował się przez ostatnie dwa lata. Z rozmów z pisarzem, z pozostawionych w szufladzie biurka jego własnych zapisków dotyczących blogowania, udało nam się stworzyć w wydawnictwie krótkie vademecum dla tych, którzy być może zechcą poprowadzić w przyszłości własnego bloga.

Jak prowadzić  bloga by nie tylko utrzymać się na blogerskim rynku ale i odnieść sukces ? Rzeczą bezwarunkowo niezbędną jest mobilny, możliwie szybki 24 godzinny dostęp do internetu oraz laptop bądź tablet. Dużą korzyścią jest też posiadanie samochodu z tylną kanapą. Posiadający dwumiejscowe auta sportowe niech się lepiej za blogowanie nie biorą. Na tylnej kanapie montujemy skaner do skanowania artykułów z gazet. Jeżeli auto jest dostatecznie duże, niewielki skaner montujemy również w skrytce obok kierowcy. Ten skaner posłuży nam do skanowania mniejszuch formatów, np. dokumentów MSZ, MSW, dokumentów sejmowych itp.

Blogowanie zaczynamy już wczesnym rankiem. Kupujemy w kiosku tzw. gazetę opinii, nie będę wymieniał tytułu żeby nie uprawiać  kryptoreklamy, w Polsce jest jedna gazeta opiniotwórcza, więc wiecie co kupić. Już w drodze do pracy, stojąc w korkach, zaczynamy skanowanie artykułów prasowych. W pracy jesteśmy przed siódmą, kwadrans po siódmej możemy już skopiować i wkleić pierwszą notkę. Musimy uważać, żeby kierownik nie zauważył, czasem kierownikami są pisowcy. Potem markując pracę, w odstępach 3-4 godzinnych wklejamy kolejne artykuły.

Tekstu nie wstawiajmy, szczęśliwie żyjemy w czasach  cywilizacji obrazkowej i jeden obrazek waży więcej niż 1000 słów. Wklejanie zeskanowanych artykułów kończymy ok 23:00 już w domu. Ważne byśmy zrobili normę 4-5 notek dziennie, to zapewni nam sporą " klikalność "   i sprawi dużą satysfakcję.

Oczywiście fakt nieposiadania  przez nas samochodu wcale nas z blogerskiej spoleczności  nie eliminuje. W takim wypadku musimy zaopatrzyć się w niewielkich rozmiarów skaner marki Fujitsu, zasilany akumulatorkami. W drodze do pracy w autobusie czy tramwaju, nie tracąc czasu skanujemy artykuły z gazety opinii. Ponieważ ten skaner obsługuje mniejsze formaty dodatkowo musimy zaopatrzyć się w nożyczki, aby skanowany  artykuł pociąć na mniejsze kawałki. Nie musimy obawiać się, że pocięty artykuł złożymy w niewłaściwej kolejności. To nie ma większego znaczenia, artykuły z tzw. dziennika opinii, pocięte i złożone w przypadkowej kolejności i tak zaczynają się słowami " Kaczyński NO PASARAN "

Przy wyborze tej formy blogowania musimy pamiętać, że nie będziemy mogli prowadzić bloga podczas podróży zagranicznych. Z nożyczkami nie przejdziemy po prostu kontroli bezpieczeństwa na lotnisku, a kupowanie nożyczek za granicą bez gwarancji, że admin zwróci nam pieniądze nie ma sensu. Starajmy się unikać pisania, można zrobić błąd ortograficzny i jakiś pisowski zausznik nam to wytknie. Jeżeli jednak zdecydujemy się coś napisać, nie walmy prawdą po oczach jak piaskiem, to może się wielu nie spodobać, nie krytykujmy również osób sprawujących ważne funkcje partyjno-państwowe. Od tego jest gazeta opinii, bloger realizuje swoją pasję i działania krytykanckie są mu obce. Oczywiście wklejamy możliwie dużo youtubków, to podstawa.

Jako przestawiciel wydawnictwa mam nadzieję, że powyższe wskazówki okażą się pomocne w prowadzeniu bloga. Pewnie za chwilę padnie z sali pytanie
- A gdzie przesłanie pozostawione przez pisarza ?
- No proszę Państwa  żartów się Wam zachciewa, jakież przesłanie mógł pozostawić starszy wagowy z punktu skupu metali kolorowych. Bądźmy poważni, bo i sytuacja Polski jest poważna.

PS. Pisarz zanim udał się w swoją ostatnią, tragiczną podróż do Wenecji odwiedził rezydencję rodu Marlborough, Pałac Blenheim pod Oxfordem.
Stojąc przy grobie swojego ulubionego polityka Winstona Churchilla obiecał mu napisanie notki o pałacu Blenheim. W posiadaniu wydawnictwa znajduje się mnóstwo fotografii z Blenheim oraz gotowy prawie tekst. Wydawnictwo spełniajac ostatnią wolę pisarza rezerwuje sobie prawo do zamieszczenia tego tekstu  na jego blogu. Jeśli tylko komornik odblokuje nam konta.

PS 2. Podobny do dzisiejszego wieczór pożegnalno- wspominkowy zamierzaliśmy zorganizować, w nadchodzącym tygodniu, na blogu naszego drugiego wybitnego autora Józefa Banknota. Jednak w związku z uwięzieniem pisarza spotkanie zorganizujemy w innym terminie. Wystąpilismy z oficjalną  prośbą do władz   penitencjarnych o 24- godzinne zawieszenie wykonywania kary, to praktyka dość często spotykana w nowoczesnych systemach penitencjarnych. Jeżeli odpowiedź władz penitencjarnych będzie pozytywna o terminie spotkania powiadomimy specjalnym ogłoszeniem w prasie brukowej ( bo najtaniej )

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (120)

Inne tematy w dziale Rozmaitości