Szanowny Panie Administratorze, niech dobry Bóg ma Pana w opiece, niech żona zachowa urodę przez 4 dekady, a dzieci niech zrobią licencjat. Panie Administratorze to moje takie oficjalne zwracanie się do Pana w sytuacji kiedy chcę skontaktować się z moimi kolegami czy ludźmi do specjalnych poruczeń, uważam za staroświeckie i dość sztampowe. Za pańskim pozwoleniem będę używał form krótszych, bardziej przystających do naszych czasów. Jakieś tam młodzieżowe odzywki typu : Cze, Hałarju, Łocariudołing,
albo jakieś może Hay, tylko jak ja się przywitam Hay to proszę nie odpowiadać Heil. Wie Pan - lepiej niż ja - jak teraz faszystów trzyma się u nas za pyski.
Chyba, że pochodzi Pan z białostockiego, tam prokuratorzy bardziej pobłażliwi. Zatem umowa stoi ?
Zapraszam do nowej notki.


Komentarze
Pokaż komentarze (97)