Czwarty tydzień upałów, jakich nie pamięta nawet królowa, choć swoje lata już ma. Jak w Polsce tak i mnie z powodu upałow wzrosły koszty pracy. Muszę codziennie kupować 2 butelki wody mineralnej " Buxton ", a to sporo kosztuje, jak na moją skromną kieszeń. Piję, więc wodę, ale niestety nie sikam i to mnie martwi, w świetle wczorajszego oświadczenia dr Ioannisa Ioroupulosa, szefa zespołu naukowców z Unwersytetu West England, pracującego nad nowymi żródłami energii. Szef zespołu poinformował, że udało się skonstruować baterię, która zasilona ludzkim moczem ( 0,5 l ) wyprodukowała energię pozwalającą na 6- minutową rozmowę telefoniczną i wysłanie kilku SMS- ów. To mnie martwi niepomiernie, ponieważ oznacza jedno, jeśli takie baterie wejdą do powszechnego użytku, to ja w upały nie napisze żadnej notki, bo mi zasilanie siądzie, ja w upały po prostu nie sikam. Gdybym pisał krótkie notki to może by poranne sikanie wystarczyło, a tak to niestety klops. W najlepszej sytuacji będzie propisowski bloger Józek Moneta, który pisze krótkie notki, często wrzuci tylko jedno zdjęcie Kaczyńskiego albo Glińskiego, to jemu baterii starczy. Jednym sikaniem załatwi 5- 10 spraw. Ja niestety będę musiał dopłacać do blogerki i jechać na bateriach klasycznych. Upały mają jednak tę dobrą stronę, że wszyscy Anglicy wyjechali na " wczasy pod gruszą " mam więcej pracy, mam dwie przerwy na lunch i dzięki temu mogę trochę uwagi poświęć panu Prezydentowi i jego dokonaniom na polowaniu w Ruskiej Budzie. Miałem dziś zakoñczyć, niestety nie dałem rady, bo sytuacja się rozwija. Obiecuję jednak solennie, że pojutrze podczas drugiego lunchu wyprowadzę Prezydenta i Profesora z lasu i na tym niefortunne polowanie zakończymy. Póki co zapraszam na polanę, 6 mil na zachód od Ruskiej Budy.
naszeblogi.pl/39781-humanitarny-uboj-prezydenta-czesc-iii


Komentarze
Pokaż komentarze (96)