Troszkę ponaglany, mimo trwającego ramadanu, dokończyłem w pracy ostatni odcinek przygód pana Prezydenta i pana Profesora na polowaniu. Najważniejsze, że udało się obu wyprowadzić bezpiecznie z lasu. Udało się mimo, że nigdy nie odbyłem szkolenia z zakresu tzw ochrony "obiektów ". Ponieważ wkrótce wyjeżdżam za granicę czyli do Polski, wcześniej muszę wyjechać za bliższą zagranicę, nie będzie mnie przez najbliższe dwa tygodnie. No chyba, że " obiekt " będzie zagrożony, wtedy oczywiście wrócę. Zapraszam na polanę i do Budy Ruskiej.
siukumbalala.nowyekran.net/post/96164,humanitarny-uboj-prezydenta-epilog
naszeblogi.pl/39960-humanitarny-uboj-prezydenta-epilog


Komentarze
Pokaż komentarze (53)