422
BLOG
Amstern z Somalii
Ponieważ orędownik wolnego słowa Amstern i coś tam po przecinku odebrał mi prawo wypowiadania się na swoim blogu, jego prawo. Ja do tej pory nikogo nie zbanowałem, to akurat nie jest zaden powod do chwały, to wśród ludzi wolnych normalne zachowanie. Problemem dla mnie jest zestawienie Stanów Zjednoczonych z Somalią w kwestii przestrzegania praw dziecka. Jestem w podróży, pociąg stuka na rozjazdach, udziela się euforia pędzącego składu, stąd moja gwałtowna odpowiedź na słowa kretyna, zawsze tak reaguję. Ja myślę sobie, że niemieckie państwo powinno zaskarżyć do międzynarodowego trybunału legalność procesu denazyfikacyjnego. Nie może państwo stojące na poziomie przestrzegania prawa w jednym rzędzie z Somalią, ot tak sobie wieszać za szyję gubernatora dr Hansa Franka, który mieszkał w Krakowie na Wawelu ( sorry pani Reniu )


Komentarze
Pokaż komentarze (15)