Tytuł notki - nie ukrywam tego - wzorowałem na blogerze Starym. Jeszcze nie tak lakoniczny, jeszcze nie oddaje wszystkiego czego możemy spodziewać się po notce, ale czuję, że to jest właściwy kierunek mojej publicystyki. Wzorujmy się na dobrych, uczmy się od najlepszych. Slavomiriana ? trochę dziwne, przydługie, tajemnicze, słowo, nie moja to jednak wina, że minister transportu ma takie długie imię i taki nieprzenikniony wyraz twarzy. Notka oczywiście poświęcona kolejnictwu. Wracam Transpennine Expresem, ze Steam Gali w Shildon, na którą to Galę pozwoliłem sobie zaprosić siebie, jako wybitnego salonowego eksperta d/s pary. W Shildon uważają, że to u nich powstał pierwszy pasażerski dworzec kolejowy na świecie, a nie w Koluszkach, jak uważa minister Sławek. Pewien inżynier - bloger zadał pytanie : kto jest ważniejszy poeta czy inżynier ? w normalnym kraju ważni i potrzebni obaj, choć dziś Tuwim w kraju gdzie wiedza inżynierska posunęła się mocno do przodu miałby problem z napisaniem poniższych wersów :
A skądże to, jakże to, czemu tak gna?
A co to to, co to to, kto to tak pcha?
Że pędzi, że wali, że bucha, buch-buch?
To para gorąca wprawiła to w ruch,
To para, co z kotła rurami do tłoków,
A tłoki kołami ruszają z dwóch boków
I gnają, i pchają, i pociąg się toczy,
Bo para te tłoki wciąż tłoczy i tłoczy,,
I koła turkocą, i puka, i stuka to:
Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!...a
Szyny spawane, pociąg sunie bezszelestnie, pary na lekarstwo, nie słychać również pisku hamulców, to już nie jest poczciwy Westinghouse, to hamulce tarczowe. Brak inspiracji. Komfort, szybkość, punktualność, łagodne kołysanie wychylnych wagonowych pudeł, a nade wszystko spawane szyny. Spawane szyny to przyszłość. W uszach brzmią jeszcze słowa premiera wypowiedziane na początku tego roku : Wolę jednego dobrego spawacza niż dziesięciu politologów. Skąd u tego zdawałoby się humanisty takie wizjonerstwo? ... skąd taka techniczna wiedza ? Taacy ludzie trafiają się raz na tysiąclecie, są jak dotknięci geniuszem.
Poeta i inżynier w jednym. Szkoda, że w Polsce tak późno pojawiają się politycy rozumiejący czym dla współczesnego świata jest łączenie dwóch elementów bez użycia nitów. Przecież my Polacy nie spod sroczego ogona, jeśli idzie o spawanie.
Wystarczy wspomnieć dokonania prof. Bryły i pierwszy w Europie spawany most na rzece Słudwi. Musiała wiedza inżynierska i osiągnięcia profesora robić wrażenie na Niemcach, skoro najpierw go aresztowali a później rozstrzelali w ulicznej egzekucji. No, ale to nie temat na czasy, w których poszukujemy tego co łączy i bynajmniej nie mam na myśli elektrody Φ 3,65 w otulinie ani też Amsterna Φ 3,14 bez otuliny.
Gdzie jesteśmy dziś, z naszą innowacyjnością z tempem modernizacji z osiągnięciami naukowymi ? Przeto wołam do Ciebie Slavomirze, pędząc ekspresem po kukurydzianych polach Yorkshire, palnik w garść, karbid do plecaka i ruszać w pole spawać szyny. Dość już mamy politologów, nam spawaczy potrzeba. Spawanie ma kolosalną przyszłość.


Komentarze
Pokaż komentarze (78)