Siukum Balala Siukum Balala
788
BLOG

Pisowska propaganda

Siukum Balala Siukum Balala Polityka Obserwuj notkę 44
... i opadły maski. Nie będę dłużej ukrywał, że jestem pisowskim propagandystą i zadanie jakie otrzymałem - tu na salonie - to poprawa jakości pisowskiej propagandy czy jak się teraz mówi przekazu. Wolę słowo propaganda, mimo złej sławy jaką to słowo zdobyło. Znaczenie łacińskiego słowa " propagare " daje jeszcze jakieś szanse, ostatkiem sił, ostatnim wysiłkiem umysłu można mimo wszystko podjąć decyzję odwrotną od oczekiwań propagandystów. Natomiast słowo przekaz jest bardzo jednoznaczne, otrzymaleś przekaz i ma być tak jak chce SMS od Olszewskiego. Koniec. Nie trzeba być specem od kreowania wizerunku i PR, by wiedzieć, że jakość pisowskiej propagandy nie jest najlepsza. Jest dość toporna i przaśna. Aby wyczerpać wszystkie określenia jakie znam na opisanie takiej sytuacji w propagandzie - dodam jeszcze - że nasza propaganda jest w zgrzebnych powijakach. Chciałbym, aby moje propagandowe działania trafiały do wszystkich: do babć, którym odebrano dowód osobisty, do specyficznych nakryć głowy [ rodzaj użytej włóczki i ścieg nie ma znaczenia ] do młodzieży i do lemingów, których uważam ze pełnoprawnych członków naszej society. Nigdy nie odważyłbym się odebrać lemingowi dowodu, ani w starej zielonej okładce, ani nowszego z chipem i hologramem. Zawsze mnie zastanawiało dlaczego przegrywamy w starciu z machinami propagandowymi przeciwnika. To nie powinno mieć miejsca, wystarczy obejrzeć poranny program w TVN " Gadanie na śniadanie " Ten Leszek Miller w garniturze z żyrardowskiego bistoru, albo Szejnfeld uczesany jak Wolfgang Amadeusz Mozart, gdyby dożył siedemdziesiątki. Czy Oleksy Józef, któremu jednakowo dobrze byłoby w koloratce jak i czerwonym krawacie ZMS- u . Oni są nie mniej zgrzebni, a okazują się być lepsi. Dlaczego ? Jedynym godnym przeciwnikiem może być tylko prorządowa " Gazeta Twerska " która - jak sądze - tu na salonie również utrzymuje swoich agentów wpływu, choć gwoli prawdy i ich propagandowe działania to nie jest jakieś stradivariusowskie lutnictwo, to raczej białoruska ciesielka. Belka, deska, gwóźdź - zaznacz, kopiuj, wklej. A mimo to przegrywamy. Dlaczego ? Pora to zmienić, jest w nas wszak spory potencjał. Dlaczego zdecydowałem się zostać politrukiem ? Może z powodu zjawiska zwanego przebiegunowywaniem ? Wiemy, że biegun magnetyczny wędruje, kiedyś może nawet dojść do przebiegunowania Ziemi. Jakie mogą być tego konsekwencje ? Bardzo poważne dla większości, choć mech i tak nie przestanie rosnąć po północnej stronie kamienia. Na pewno zwariuje kompas w zegarku ministra transportu, ale to dla polskich kolei żadne zmartwienie bo tam o jakimkolwiek rozwojowym azymucie dawno zapomniano. Mnie oczywiście nie chodzi o ten rodzaj przebiegunowania, mnie chodzi o przebiegunowanie postaw ludzkich. Kiedy wpadłem tu przypadkiem - będzie z okładem dwa lata - bardzo szybko zorientowałem się, że salonowa społeczność dzieli się na zdecydowanie propisowską i zdecydowanie propeowską. Ukształtowany propagandowo przez " Gazetę Twerską " wiedziałem, że Pisiory to ciemnogród i zacofanie. Jedyny kierunek podróżowania to Częstochowa, Licheń i Święta Lipka. Zacietrzewienie, zapiekłość i nieprzejednana postawa wobec każdego o innych poglądach. Propeowcy to zupełnie inna para kaloszy. Wykształceni, obyci, bywali w świecie, otwarci, uśmiechnięci i oczywiście młodzi. Po przesortowaniu salonowego środowiska zaczął się dla mnie problem zwany dysonansem poznawczym, pogubiłem się. Chciałem przystać, rzecz zrozumiała, do propeowców. Wszedłem na kilka blogów, które uznałem za swoje, próbowałem porozmawiać, wyrazić delikatnie jakąś wątpliwość. Niestety klęska, oberwałem " ... hóyamy ciskajo, qurvy leco, noże furczo " Tymczasem na blogach pisiorskich panowała atmosfera o wiele przyjemniejsza, można było porozmawiać, czasem sie spierać, sporo otwartych głów, sporo ludzi z uniwersalnym poczuciem humoru. Zdecydowanie lepszy klimat, no i większa powaga, większa troska o sprawy kraju i poczucie, że sprawy idą w złym kierunku. Bejsbola nie zauważyłem. Nie wiem w związku z tym czy tak było zawsze, czy w czasie ostatnich siedmiu lat doszło do przebiegunowania obywatelskich postaw ? Nie mam wyboru, muszę zostać politrukiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (44)

Inne tematy w dziale Polityka