The night sky another sky
Your life has become a loving memory
We know you will never be far
We know you are watching over us
Notkę , którą za chwilę napiszę powinienem był napisać wczoraj, do tej pory wszystko by się wyjaśniło i nie targałby mną niepokój. Wczoraj wróciłem z tzw. delegacji, byłem na Ojczyzny mej łonie. Zajrzałem oczywiście na salon w pierwszej kolejności, wszyscy pisali notki o Kuklińskim, więc i ja jako zwierze stadne dołączyłem. Nie było mnie na salonie 10 dni, nie wiem nic o lokalnych wydarzeniach, sensacjach ani ploteczkach. Odcięcie od informacji to w XXI wieku rzecz straszliwa. Na PW i w skrzynce mailowej miałem wiadomość, że odszedł od nas nasz drogi przyjaciel Józef.
Podobno były na SG dwie notki poświęcone odejściu Józefa, które administracja bardzo szybko usunęła. Proszę o potwierdzenie lub zaprzeczenie tym informacjom. Przyznam szczerze, że nie rozumiem polityki administracji dotyczącej informowania o takich zdarzeniach jak odejścia naszych kolegów. To ewidentne pogwałcenie Freedom of Information Act z lipca 2001 roku. Koledzy, przyjaciele, czytelnicy czy też zwykli oglądacze obrazków wklejanych przez Józefa mają pełne prawo wiedzieć co się z nim dzieje. Jesteśmy jedną wielką wspólnotą blogerów i jesteśmy świadomi swoich praw. Salon to nie Rosja Mikołaja I.
W ubiegłym roku doświadczyłem podobnej sytuacji. Napisałem dwa prześliczne epitafia poświęcone mojemu przyjacielowi, który utonął w bajorze wraz z rowerem, rower uratowno, przyjaciela niestety nie udało się uratować. Również te epitafia zostały skrzętnie ukryte przez administrację. Czy informowanie o czyimś odejściu to jakieś wykroczenie ? złamanie cywilizacyjnego tabu ? Przecież śmierć jest zjawiskiem całkowicie naturalnym i towarzyszy nam od narodzin do samej śmierci. Jeszcze się taki nie urodził co by nie umarł. Mamy o śmierci nie pamiętać ? mamy teraz hołdować holywoodzkiemu kultowi wiecznej młodości i piękna ? Ja rozumiem, że właścicielka portalu jest kobietą młodą i piękną, ale nie wszyscy tu piszący są tacy. Pani Renata jest na przykład tylko piękna, bo sama się przyznała, że urodziła się w przedwojennym Lwowie. Jak moja teściowa, która też już nie jest wszak młoda. Piszą tu również blogerzy, którzy są tak starzy, że nie pozostaje im nic innego jak przybrać nick Stary. Stare czerstwe dziadki piszące ku pokrzepieniu serc.
Administracjo czy my starzy jesteśmy już na salonowym marginesie ? Czy mamy jeszcze jakieś prawa i będziemy rzetelnie informowani o wszystkim co dzieje się w naszej salonowej niszy ?


Komentarze
Pokaż komentarze (71)