Wezbrało mnie po wejściu na onet. Zabawna ta czujność redaktorów, aby rzeczy nazywać inaczej, niż za dawnych, dobrych czasów, przez to i język staje się bogatszy. Istotnie w czasach, w ktorych żyjemy jak się rzeczy czy zdarzenia nie pokaże lub nie nazwie, to to po prostu nie istnieje. Dlatego przez Polskę płynie fala wezbraniowa. Bo przecież powódź została odwołana i jak tu nie uznać Kononowicza za wizjonera, który mówił, że " nic nie będzie " Służąc pomocą tym wszystkim, którzy chcą żyć w świecie gładkim jak ekran koreańskiego telewizora, parę słówek, które być może komuś się przydadzą.
Powódź - wezbranie
Pożar lasów - dyming powierzchni zielonych
Katastrofa kolejowa - przewrotka wagonowa
Deficyt budżetowy - krótkość finansowa
Ustawiony przetarg - konkordat
Bezrobocie - bruking uliczny
Katastrofa lotnicza - Landing ostateczny
Eksmisja - witamy w domu
Niedożywienie - slimowanie
Masowa emigracja - Rainbowtour
Łapówka - Mhm ! Mhm !
Korupcja - Lewaryzcja
Kolejka do lekarza - doktoring sekwencyjny
Pendolino - to się jeszcze zobaczy ( zależy od losu kontraktu )
... a teraz idę do pracy, ale nie przerywam pracy nad nowym słownikiem.
1206
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (48)