Pimpuś podczas pięciomiesięcznego pobytu pod Puńskiem podpatrywał pracę podlaskich plantatorów papryki " Peperoni " Po powrocie pod Pcim postanowił pofarmerzyć. Pimpuś posiadał pod Pcimiem posiadłość podarowaną, prawdopodobnie pod przymusem, przez prababkę Praksedę. Przymusić, przyszantażować Pimpuś potrafił, ponieważ przeszedł porządne przeszkolenie pod Pruszkowem, podobno posiadał pełnomocnictwa przyznane przez Pershinga.
Pofarmerzyć ? prosto powiedzieć, potrzebne przecież pole. Przez podstawionych peeselowskich pośredników Pimpuś podkupił plantacje propisowskich producentów pietruszki. Po przejęciu pól przyszły problemy, przedstawiciel powiatu pan Piotr Porzeczko, potrzebował poświadczenia praktyki plantatora papryki " Peperoni " Pimpuś posiadał papier poświadczający posiadanie podstawowego przeszkolenia pracownika przemysłu pasztetowego, postanowił przeto podrasować papiery. Przykladowo : punkt pierwszy - profesja : preparator pasztetów podlaskich. Pimpuś przekreślił, poczym piórkiem poprawił, profesja : przeszkolony plantator papryki " Peperoni " Proste ? przecież proste. Po poprawieniu Pimpuś posiadał papiery pewne. Problem poszedł precz. Policja przekazała Pimpusiowi placet pozwalający przyjmować portorykańskich pracowników. Papier papierem, plantatorowi papryki potrzebna przeciez prawdziwa praktyka. Ponowny problem. Pimpusiowi pomógł przypadek. Podczas październikowego przyjęcia plantatorów pietruszki poznał połowicę pisowskiego plantatora panią Palomę Pobiedę. Palomę poderwał podtekstową propisowską przemową, przeto Paloma pokochała Pimpusia prawdziwie, pomieszkiwali pospołu. Paloma posiadała prawdziwą plantatorską praktykę. Przerobionym pięcioskibowym pługiem pszennoburaczanym poszli przeprowadzić podorywkę plantacji. Pimpuś pchał pług, pokrzykując, Paloma parła przodem. Pomyślisz Pimpuś posiadał perszerona ? początkujący plantator ? Powiedzmy połowiczna prawda. Potencjał pociągowy posiadała Paloma, prawdziwy perszeron. Pimpuś przyprzągł Palomę, popędzając pejczem, po powyższych pracach polowych Paloma - perszeron przypominała Palomę - pony'ego, Pimpuś potrafił podciągnąć postronki. Po podorywce przyszła pora powałowania pól. Prawdziwa pokuta, Pimpuś, początkujący plantator, posiadał półwałek. Po podorywce, po powałowaniu plantacji Pimpuś pojechał popielatym pick - upem " Pajero " po proboszcza Plemańskiego. Proboszcz Plemański pobłogosławił pimpusiową plantację. Pobłogosławił podług prastarych pogańskich prawideł, przeorując pięcioskibowym pługiem pszennoburaczanym postrzyżynowy pukiel Pimpusia, poczym poświęcił pole przy pomocy prasłowiańskiego pędzla. Potem pili pięćdziesięcio - procentową przypalankę przepędzoną przez Palomę. Po pięciodniowym pijaństwie przyszła pora posiewu. Podczas pięciodniowego picia Paloma przebywała przy poprzednim partnerze, Pawle Pobiedzie, ponieważ przyjęli pewien parytet. Piątek - poniedziałek Paloma przy pisowcu Pawle, poniedziałek - piątek przy Pimpusiu. Praktyczne ? pewnie. Pijany Pimpuś pozbawiony praktycznej pomocy Palomy pomyłkowo ponasadzał plantację papryką puszkowaną. Prawdziwa poruta. Podczas przeglądu pola przez przedstawiciela powiatu pana Piotra Porzeczkę poznano prawdę. Powiat postanowił pozbawić Pimpusia papierów przeszkolonego plantatora papryki " Peperoni " Pola paprykowe przejęli propisowscy plantatorzy pietruszki. Paloma pozostała przy Pawle, Pimpuś pojechał " Polonezem " pod Pireneje pomóc Portorykańczykom przy pomorze pomarańczowych plantacji.


Komentarze
Pokaż komentarze (128)