220 obserwujących
2164 notki
3833k odsłony
  1487   0

Z noblistką w Gori

image

Ani metafizyki, ani mistyki w podróży do Gori nie było. Wewnętrzny detektor genius loci też niczego nie zarejestrował... i tak miało być. Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie traktuje wizyty w Gierłoży jako wyrazu admiracji - niechlubnej pamięci - kanclerza Niemiec. Była to zwykła ciekawość miejsca i człowieka, który wywarł taki wpływ na historię, że do dziś pozbierać się nie możemy.

image


image

Zatem nic specjalnego się nie wydarzyło poza krótkim deja vu i jeszcze krótszą i mniej wartą retrospektywą. Ja mam dość bezczelną naturę i zapuszczam się często tam gdzie nie wolno. Poszedłem w tym stalinowskim Pallacio w rewiry gdzie pracuje administracja muzeum, tam gdzie nie wolno.

image


image

To było owo deja vu. Ciemne boazerie, ciężkie zasłony, czerwone dywany, ciężkie szafy na dokumenty. Biurka, stoły, zielone sukno, stoliki i krzesła w stylu schyłkowego Chruszczowa. Tak wyglądały wszystkie komitety partii od Władywostoku po Łabę. To oczywiście nie były repliki mebli, a wnętrza nie były rekonstrukcją mającą na celu przybliżenia nam atmosfery minionych czasów.Tam tak po prostu jest. To wszystko oryginały. W postsowieckim świecie czas biegnie niestety wolniej.

image

W muzeum też czas zatrzymał się tuż przed referatem Chruszczowa. Bo osoba, której muzeum dedykowano - dla historycznego ignoranta np. gdzieś z Indonezji - to dobrotliwy, starszy pan z wąsem, w portkach w jakich przed wojną chodzili warszawscy ciecie.

image

Przypomniałem sobie tą październikową akademijną atmosferę. Napominanie nauczycieli - jutro na galowo ! Akademia z okazji rewolucji. Te beznadziejne deklamacje jeszcze bardziej beznadziejnych, zakłamanych wierszy. Ta szkoła prowadzona w zwartym szyku na dni filmu radzieckiego... i pomyślałem sobie po chwili, że mieliśmy jednak cholerne szczęście, bo żyliśmy w czasach kiedy można już było sobie z tej sowieckiej religii nowego rytu robić po prostu jaja. I jaja się robiło. Tego nikt serio nie brał. W hallu kina, w czasie zamieszania, część z nas pryskała na miasto. Bo wybór u 17 - latka jest prosty i jedyny. Wybór komisarski, bez jakiegokolwiek dylematu. Czy iść w miasto na piwo i szluga, czy oglądać na dużym ekranie rozterki Waniuszy - kombajnisty, który ma problem z wykonaniem kołchozowego planu bo mu w kombajnie targaniec urwało. Вот бракоделы. Niestety w ZSRR nie można było kupić w galerii rzeźby współczesnej treblinki do kombajnu "Niva" Takie rzeczy to tylko w Warszawie. Byliśmy naprawdę szczęściarzami. Pokolenie przed nami tego szczęścia nie miało. Gdzie jest granica, za którą człowiek rezygnuje z przyrodzonej mu wolności ? Jaka siła zmusza nas do bycia niegodnym miana człowieka ? Kto odziera z godności, pozbawia marzeń, zabija niezależność myślenia i dumę z tego, że jest się człowiekiem ? Tak na marginesie to ten Maksym Gorki, a potem jego pogrobowcy, to jednak figlarze byli niepospolici. Wybrzmiewały mi w głowie - jak moskiewskie kuranty - te wersy i zwrotki z rewolucyjnych wierszy, zlały się z dylematami, które pojawiły się na widok Stalina udzielającego korepetycji szkolnym kolegom, on na wagary się nie urywał. Pilny był w nauce i robocie.  

image


image

Stąpając po czerwonym dywanie, po którym być może stąpał Mołotow z Kaganowiczem doszedłem do wniosku, że bez pani Wisi naszej kochanej, noblistki z Krakowa to sam tych dylematów nie rozwiąże. Bo bez poezji tamtych czasów fenomenu człowieka    "...co usta słodsze miał od malin " zrozumieć nie można.

image

TEN DZIEŃ ( napisane po śmierci Stalina )  

Jeszcze dzwonek, ostry dzwonek w uszach brzmi. 

Kto u progu? Z jaką wieścią, i tak wcześnie?

Nie chcę wiedzieć. Może ciągle jestem we śnie.

Nie podejdę, nie otworzę drzwi.

Czy to ranek na oknami, mroźna skra 

tak oślepia, że dokoła patrzę łzami?

Czy to zegar tak zadudnił sekundami.

Czy to moje własne serce werbel gra?

Póki nikt z was nie wypowie pierwszych słów, 

brak pewności jest nadzieją, towarzysze...

Milczę. Wiedzą, że to czego nie chcę słyszeć -

muszę czytać z pochylonych głów.

Jaki rozkaz przekazuje nam 

na sztandarach rewolucji profil czwarty?

- Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!

Wzmocnić warty u wszystkich bram!

Oto Partia - ludzkości wzrok. 

Oto Partia: siła ludów i sumienie.

Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.

Jego Partia rozgarnia mrok.

Niewzruszony drukarski znak 

drżenia ręki mej piszącej nie przekaże,

nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.

A to słusznie. A to nawet lepiej tak."

image

O LENINIE (z wiersza "Lenin")  

Że w bój poprowadził krzywdzonych,

że trwałość zwycięstwu nadał,

dla nadchodzących epok

stawiając mocny fundament -

grób, w którym leżał ten

nowego człowieczeństwa Adam,

wieńczony będzie kwiatami

z nieznanych dziś jeszcze planet.

image

WSTĘPUJĄCEMU DO PARTII

Pytania brzmią ostro,  

ale tak właśnie trzeba,

bo wybrałeś życie komunisty

i przyszłość czeka

Lubię to! Skomentuj76 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości